19 czerwca 2026ledzeppelin2 pisze:
Po 3cmc jeszcze można do klubu pójść i się bez wstydu pokazać
W pewnym sensie wybitny narkotyk . Szkoda ze tak strucie szybko przychodzi.
Ale w umiarkowanych (1-2 na jedno posiedzenie) to nie zaobserwowalem.
To juz kot gorzej wypada pod tym wzgledem. A tez nigdy nie bylem fanem walenia paki na raz.
Jest tu ktoś trzeźwy nie walący już mety ?
Kur… ciężko jest abstynencji dziesiąty miesiąc już wariuje powoli. Usunąłem wszystkich znajomych . Głowa zaczyna wariować podsuwam myśli żeby kucharzyć chociaż .
19 czerwca 2026ledzeppelin2 pisze: A ja tam po tym nie miałem jakichś takich jazd szczególnie wybujałych.
Poza tym do seksu się to nie nadaje bo kilka ruchów i już się spuszczasz . Czasami samo zapalenie już prawie orgazm powoduje
Uważam że 3 cmc. Czy nawet 4 cmc w zaleznosci od sortu znacznie bardziej zezwierzeca i tylko o jednym się myśli. Do tego odrobina giebla i to najlepszy mix na ruchacz ,
/masturbator mode
Każdy ma swoje preferencje.
Po 3cmc jeszcze można do klubu pójść i się bez wstydu pokazać
W pewnym sensie wybitny narkotyk . Szkoda ze tak strucie szybko przychodzi.
Po dobrym meth prawie w ogóle zwały nie ma . Co jest dosyć zgubne
W moim przypadku mogłem ruchać dwie doby i ciągle mieć wrażenie że zaraz się spuszcze, po spuszczeniu w parę minut znowu robiłem się podniecony do granic i nie byłem w stanie się powstrzymać od partnerki. Sytuacje kiedy wyciągałem chuja żeby się stasować, bo ruchanie jak dzięcioł "po prostu nie miało sensu" i prędzej bym dostał zawału niż się spuscil to była norma
Czy było warto? Chyba, fajnie było, choć w metamfetaminowym amoku sporo wspomnien mi umknęło
pamiętam, że jak miałem mete ostatnim razem, to było z pół roku temu, to już wtedy brałem pregabaline i meta, którą ćpałem była ekstremalnie słaba, przerobiłem cały gram w ciągu wieczoru/nocy i praktycznie nie było efektów, siedziałem z lufą do meth i dosłownie co chwile sypałem i jarałem, sypałem i jarałem i tak kilka razy i efekty praktycznie zerowe xD i teraz zastanawiam sie tak, czy to mogło być spowodowane pregabą? choć w takich ilościach jakie ja wtedy wyjarałem to raczej by przebiło efekt nawet bezno, więc chyba to raczej była kwestia słabego towaru, ale jeśli ktoś coś wie na ten temat, to chętnie przeczytam.
19 czerwca 2026troopaoftomorrow pisze: Problem leży w tym, że ludzie mają taką naiwną pewność siebie, że akurat im uda się zapanować nad tym szatanem.
Kiedyś myslame, że pewność siebie po koksie to jest ten mistyczny godmode, ale kurwa po mecie to jest godmode hesoyam aezakmi rocketman i wszystko inne na raz. Przed spróbowaniem mój umysł nie był w stanie wyobrazić tego działania, uważam też, że nikt go w opisie nigdy nie oddał, bo naprawdę się nie odda tego. Jedyny narkotyk, który naprawdę mnie zaskoczył i tka przeraził.
Jedyne co uchroniło mnie przez podbijaniem, to fakt, że w momencie gdy jeszcze bym się skusił nie bylo nikogo obok z towarem
Chociaż po kilkunastu godzinach na mecie nie namówił bym się na żadną dorzutkę, zarówno sniff jak i wapo. Po sniffie mam dość uczucia tej chemii krążącej po organizmie, a po paleniu wkurwia mnie ten jakby wyziew amfetaminy, nie wiem jak to nazwać, ale czuję jakbym z każdym wydechem przepuszczał przez jamę ustną opary amfetaminy i to takie wyjątkowo chemiczne
Nie powinno być żadnej znacznej interakcji, bo substancje te nie działają bezpośrednio na te same receptory. Jedyne co to sedacja przy pregabie może spłycić fazę po meth, ale no to też zależy od osoby. Na niektórych pregaba w końcu działa aktywizująco…
Na mix lizergamidów z trawką narkotyczną nie trzeba uważać? Otóż trzeba.
Więcej przykładów: Mix kokainy lub metylofenidatu z alkoholem? Może na poziomie oddziaływania na receptory nie będzie tragedii, ale występuje niuans w postaci metabolizowania wówczas w/w. substancji do kokaetylenu i etylofenidatu, co może być już dość zaskakujące.
Dalej, taki mix: pregabalina, zolpidem, baklofen, benzodiazepiny. Cztery depresanty i cztery różne mechanizmy działania. Bezpiecznie?
Proszę więc o nie pisanie takich bzdur, że jeśli podstawowy mechanizm działania dwóch substancji nie sugeruje poważnej interakcji, to wówczas nie ma zagrożenia.
https://www.youtube.com/watch?v=jl9_mWvCmi
29 czerwca 2026skacowanyzochan pisze:Ta pewność jest przerażająca, głos w głowie który napierdala w kółko jak na jakimś mango24, że znalazłeś sposób na lepsze życie, że kontrolowanie się nie ejst wcale takie trudne, że ta jedna kreska/jeden buch, dał wszystko czego szukałes a nie znalazłeś na terapiach, u psychiatrów, czy psychologow, że kurwa jak to nie jest dostępne dla wzyztskich????19 czerwca 2026troopaoftomorrow pisze: Problem leży w tym, że ludzie mają taką naiwną pewność siebie, że akurat im uda się zapanować nad tym szatanem.
Kiedyś myslame, że pewność siebie po koksie to jest ten mistyczny godmode, ale kurwa po mecie to jest godmode hesoyam aezakmi rocketman i wszystko inne na raz. Przed spróbowaniem mój umysł nie był w stanie wyobrazić tego działania, uważam też, że nikt go w opisie nigdy nie oddał, bo naprawdę się nie odda tego. Jedyny narkotyk, który naprawdę mnie zaskoczył i tka przeraził.
Jedyne co uchroniło mnie przez podbijaniem, to fakt, że w momencie gdy jeszcze bym się skusił nie bylo nikogo obok z towarem
Chociaż po kilkunastu godzinach na mecie nie namówił bym się na żadną dorzutkę, zarówno sniff jak i wapo. Po sniffie mam dość uczucia tej chemii krążącej po organizmie, a po paleniu wkurwia mnie ten jakby wyziew amfetaminy, nie wiem jak to nazwać, ale czuję jakbym z każdym wydechem przepuszczał przez jamę ustną opary amfetaminy i to takie wyjątkowo chemiczne![]()
Polska 2026 wygląda jak Stany Zjednoczone w 1996
O polskim systemie leczenia uzależnień opioidowych - z perspektywy pacjenta po dziewięciu ośrodkach.
Naproksen i LSD w bałtyckich krabach. Jak leki trafiają do morza?
Legalizacja marihuany w Polsce: 15 g suszu i jedna roślina. Sejm zdecyduje
Rok po częściowej legalizacji w Niemczech: młodzież nie sięga po marihuanę częściej
Federalny Instytut Zdrowia Publicznego przebadał ponad 7 tysięcy Niemców w wieku 12–25 lat rok po wejściu w życie ustawy konopnej. Wśród nastolatek, nastolatków i młodych kobiet nic się nie zmieniło. Jedyny istotny wzrost odnotowano u młodych mężczyzn — ale ten trend trwa nieprzerwanie od 2008 roku, czyli od szesnastu lat przed legalizacją.
Marihuana w Norwegii — odrzucona reforma i to, co zrobiły sądy
Norwegia odrzuciła dekryminalizację w parlamencie, a rok później jej Sąd Najwyższy w praktyce złagodził karanie za posiadanie na własny użytek. To rzadki przypadek, w którym sądy poszły dalej niż ustawodawca.
Żołnierz brygady pancernej handlował narkotykami na dużą skalę
Starszy kapral 1. Warszawskiej Brygady Pancernej został zatrzymany w podwarszawskich Markach za handel dużymi ilościami narkotyków, głownie marihuaną i pochodnymi mefedronu. W tym samym czasie w Końskich wpadł jego wspólnik. Żandarmi i policjanci przeszukali trzynaście lokali i samochodów na terenie kraju, w których miały znajdować się narkotyki.
