Więcej informacji: Pregabalina w Narkopedii [H]yperreala
To ja dodam jeszcze swój kolejny protip prega+alko(preferuje piwo). Tez mega mix, ja mam wtedy godmode.
Niestety wszywka w dupie
24 maja 2026serotoninowy pisze: W sumie to sam sobie odpowiedziałes. Mam identycznie. Tolerka szybko rośnie i szybko spada. Uzależnia troche fizycznie w moim przypadku ciągi na dawkach rekreacyjnych 750mg-2g kończą się brakiem ochoty by wstać z łóżka. Najrozsądniejszy system jaki u mnie się sprawdza to wyskoki i branie 750-900mg co 3 dni. Niestety coś za coś, nie da się w nieskończoność utrzymać tego zajebistego działania. Nie wiem co jeszcze napisać jak wspomniałem na wszystko w sumie sam sobie odpowiedziałes.
Protip: mix z dużą ilością kofeiny jeszcze mega podbija działanie, jest 2x lepiej. Ja zazwyczaj pije tak 3-4 kawy z 2 czubatych łyżeczek.
Co do kawy to obowiązkowo, bo bardzo ją lubię. Z rana do pregi na czczo (choć normalnie nie piję jej zaraz po przebudzeniu), po śniadaniu i jak minie parę godzin, a ja czuję już lekką sedację. Wtedy dokładam trzecią.
Jeszcze odnośnie tego braku sił do życia. To u mnie jest taka pojebana sprawa, że sam moment, w którym zdecyduję, że biorę tego dnia pregę, pozwala mi wstać i działać.
Kawa, prega, duża ilość wody i mogę się ogarnąć i wykąpać. A potem czekanie dwóch godzin z małym hakiem, żeby coś zjeść. Nie chodzi o te mocne pobudzenie, o którym wspominałem. Po prostu mózg wie, że dostanie swoją nagrodę.
Postaram się spróbować takich wrzutek co trzy dni, o których piszesz. Teraz trzy dni brałem pregę, wczoraj co prawda 1,2g rozpuszczone z energolem, parę godzin po obiedzie. Może nie było to jakieś mocne, jeśli w ogóle ją odczułem, ale przynajmniej nie mam zwały dzisiaj i jest spokojnie. Jutro pewnie będzie chujnia, więc misję z przerwą zaczniemy od wtorku.
Na mnie osobiście nie działa za dobrze, lecz o tym w innym wątku.
Z wiedzy uzyskanej od zaprzyjaźnioneego lekarza i farmaceuty, wiem że to lek nieudany. Generalnie przekręt firm farmaceutycznych. W ogóle nie działa tak jak podają w ulotce.
Jednak uwielbiany przez psychiatrów.
Kolejny wątek PREGABALINA jest hitem w zakładach karnych. Biorą to wręcz na umór.
Moim skromnym zdaniem lek nieudany, niebezpieczny, wymagający zażywania pod kontrolą nie mniejszą niż mocniejsze opio.
Malinko.
Marihuana w psychiatrii. Dlaczego „nie leczy” nie oznacza „nie działa”?
Raport: w Europie pojawiają się nowe narkotyki o większej sile działania
Psychoaktywny kameleon. Dlaczego marihuana to nie psychodelik?
Rekordowa liczba zgonów po narkotykach w Berlinie. Nie żyje około 300 osób
Zażywanie narkotyków doprowadziło w ubiegłym roku w Berlinie do śmierci około 300 osób; to najwyższa odnotowana dotąd liczba - podała we wtorek agencja dpa, powołując się na dane Visty, berlińskiej organizacji zajmującej się pomocą uzależnionym.
Alarm w całej Polsce! To miał być mak do ciasta ;)
Główny Inspektorat Sanitarny wydał ostrzeżenie publiczne dotyczące partii maku niebieskiego, w której wykryto przekroczenie dopuszczalnego poziomu alkaloidów opium. Jak podkreślono, spożycie produktu może stanowić zagrożenie dla zdrowia konsumentów. To nie są „zwykłe nasiona” – skażony mak może działać na organizm jak opioidy, wywołując objawy podobne do zatrucia narkotykami.
Marihuana medyczna w wywiadzie stomatologicznym. Pytanie, którego nie warto pomijać
Jeszcze kilka lat temu marihuana medyczna kojarzyła się przede wszystkim z leczeniem przewlekłego bólu lub łagodzeniem dolegliwości u pacjentów onkologicznych. Dziś coraz częściej mówi się o jej stosowaniu także w depresji, zaburzeniach lękowych czy zespole stresu pourazowego. Nie oznacza to jednak, że skuteczność takiego postępowania została potwierdzona. Wyniki najnowszej metaanalizy wskazują, że dowody naukowe są w tym zakresie ograniczone, a w przypadku depresji brakuje dowodów z randomizowanych badań klinicznych.