4-HMC, efedron, metkat. Charakterystyka i metody otrzymywania.
Więcej informacji: Metylokatynon w Narkopedii [H]yperreala
Czy odczuwasz zejście po metkacie?
Tak
415
74%
Nie
143
26%

Liczba głosów: 558

ODPOWIEDZ
Posty: 386 • Strona 39 z 39
  • 1954 / 454 / 4
każdy powinien poznać swoje limity przy zabawie z tą substancją.

mi "satysfakcję" totalną eufo/stim w przyrównaniu do ewentualnych uboków związanych z dawką i późniejszym zjazdem jest 24 "tabletki" zarzucone na raz ( w reakcji ).

... gorzej kiedy po takiej zabawie chcesz sobie "dorzucić" ... i leci opakowanie, drugie, trzecie...
... najgorszym moim błędem gdzie "poczułem", że jest grubo było zapodanie dwóch dawek po 24 tabletki ( w przeciągu 5 godzin od przyjęcia poprzedniej )... gdzie wcześniej po około 3 godzinach poleciała lajtowa dorzutka efedronu sporządzonego z 12 tabletek ( takie tam "nic" na podbicie fazy )...

każdemu oczywiście odradzam przyjmowanie takich dawek, mój staż z efedronem leci już w praktycznie 12 rok,
pozdrawiam wszystkich bardzo serdecznie
no i zdrowia!
DXM
  • 2976 / 256 / 0
17 stycznia 2019Ivival pisze:
Crack tak nie cisnie na wiecej jak kot. Kot wygrywa kazde cisnienie. Z doświadczenia.
Wiem, że stary temat, ale odkopię.
Zjazd po kocie to po prostu wypranie z emocji jak ktoś napisał i brak minerałów, jedzenia, itp - kto idzie po strzale fapać ten wie o co chodzi. Chociaż z drugiej strony do braku zjazdu może trzeba dorosnąć i zrozumieć, że jak się przerobiło 3-4 paczki w ciągu dnia/nocy to jest ciśnienie na więcej, ale trzeba zachować umiar i w którymś momencie powiedzieć sobie "Stop", choćby z racji tego, że po 2 paczce (trzecia i kolejna) to tylko przedłużanie fazy, która zmierza ku końcowi, bo ilość dopaminy każdy ma jaką ma i niemożliwe jest, aby w ciągu tych np 24h organizm zregenerował całą dopaminę, którą wyrzucił do przestrzeni synaptycznych. Pewnie nawet L-Dopa z karbidopą w dawkach znacznie przekraczające medyczne, typu 5g jednorazowo lub więcej nic nie da (poza tym nie polecam tego próbować, nie wiem co się może stać w organizmie po takiej ilości na raz), poza tym następuje habituacja czy pogoraszenie neurotransmisji dopaminergicznej (oba słowa są potocznie wymienne w tym kontekście), do tego jeszcze należy dodać, że przy nawet okazjonalnym używaniu następuje downregulacja receptorów dopaminergicznych oraz ich upstream/downstream (siła lub prędkość z jaką przekazują sygnał, po swojemu wytłumaczę to tak, że informatyk nazwałby to "przepustowością" (jak np sieci komputerowej).

@Ivival mowa o kocie iv ? Gdzieś w tym dziale jest napisane, że metkat posiada 70% mocy uzależniającej metamfetaminy, tylko niestety nie jest podana ROA. Masz jakieś porównanie do wstrzykiwanej bądź palonej mety albo kokainy podawanej dożylnie ? Albo ktokolwiek ma i mógłby zrobić procentowe odniesienie do każdego z tych narkotyków ?

PS. gdybym wiedział, jak bardzo uzależnia metkat iv to nigdy bym nie przystąpił do pierwszej "syntezy", mimo ponad 5 lat przerwy (a w sumie im człowiek starszy tym lepiej to widzi i rozumie) widzę, co to robi z mózgiem (na resztę organów wystarczy suplementacja, ale zmiany jakie to powoduje w czaszce są nieodwracalne - taki to ma wypierdol po strzale z jednej paczki Acataru).
Uwaga! Użytkownik GFr2sERaXi nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 1954 / 454 / 4
myślę, że uzależenienie od czegokolwiek to kwestia osobnicza...

ja np z dnia na dzień potrafiłem rzucić zarówno alko czy papierosy, czego powiedzieć o moich znajomych nie mogę.
Tak samo jak potrafiłem rzucić efedron, gdzie dla niektórych wytrzymanie tygodnia bez strzału graniczy z cudem ( sam tak miałem kilka lat temu ).

Z zejściem to samo...
najważniejsze co trzeba zrobić to ZJEŚĆ cokolwiek, najlepiej dużo węgli.
porządny obiad, serio to pomaga.
Magnes/potas podstawowe witamy albo jakis stack witaminowy też da radę.
Coś na wsparcie wątroby, jakiś hepatil, essentiale i podobne...
no i nie brać żadnego benzo , nie jarać na to zioła... zahartowany organizm zjazdy będzie po jakimś czasie traktował jak "formalność",
serio - to sławne przysłowie "trening czyni mistrza" w przypadku zjazdu po efedronie sprawdza się co do joty. pozdr.
DXM
  • 1500 / 387 / 13
i tak i nie - szkopuł tkwi w dawce która czyni truciznę,

jakkolwiek wyznaje zasadę więcej-lepiej-mocniej tak serio przy kocie połowiczne dawki w czyimś akompaniamencie sprawiają mi większą frajdę gdyż praktycznie nie odczuwam zwały a jak puszcza to zasypiam jak bobas… no i przede wszystkim zdrowiej wychodzi z suplementacją sranganu,

za to po całej pace solo zjeba mam nieproporcjonalnie większa od korzyści rekreacyjnych - co mi z takiej euforii rozkurwiającej czachę jak nic nawet konstruktywnego nie jestem w stanie zrobić,

przypomina mi to taki trochę post-crackowy stan ale w trochę innym natężeniu
16 października 2023Stteetart pisze:
"mam wyjebane na wszystkich i pierdole też Famasa".
  • 2129 / 278 / 0
Jak waliłem kota, waliłem z paki i.v. bo lubiłem mocno. Było mocno w chuj, bo brałem rzadko. Zwykle waliłem jednego strzała, próbowałem poprawiać, ale efekt nie miał podjazdu do pierwszej dawki i zwykle ograniczałem się do jednej tylko. Zjazdu brak po jednej dawce. Faza mijała i tyle.

Brałem kiedyś po 1 paczce w odstępie tygodnia i druga dawka była wyraźnie słabsza, a trzecia była tak kiepska, że za tydzień już tego nie powtórzyłem.

Najlepszym stimem był dla mnie etylofenidat i.v., nic nie mogło mu się równać. W ogóle metkat ma ciężki wjazd, aż się słabo robi przez chwilę. Nie lubiłem tego. etkat też taki ciężki na wejściu. Za to pentedron, mefedron, alfa, amfa, EPH, one wszystkie ożywczo wjeżdżają od pierwszej chwili. Jeszcze takie gotowe mieszanki kiedyś były, kokolino, to było zajebiste i.v., euforyczne i krótko działało. Nie wiem co to była za substancja, ale dorównywała etylofenidatowi, wykurwista euforia i krótkie działanie, można było cieszyć się wjazdem bez kumulowania dawek. Bo przy i.v. niestety głównie wjazd się liczy. Nie ważne jak długo działa substancja, chce się wjazdu.

Miałem tak, że zanim podałem pierwszą dawkę mojego ulubionego stima, było mi tak źle, że aż bolało mnie ciało, oczekiwanie takie silne, tak bardzo chciałem to poczuć. Mózg by się kwalifikował do wymiany, tak pochłonięty był tą obsesją. Niestety mózgu nie da się wymienić, wszystkie skutki trzeba wziąć na klatę.
  • 1954 / 454 / 4
metkat ma ciężki wjazd?

To jest właśnie jego największa zaleta... bo kurcze nie przypominam sobie aby podobał mi się w ketonach jakikolwiek bardziej wjazd niż właśnie po 4HMC ( 21tabletek PE użytych do reakcji ..oral )
No dobra, 3MMC jeszcze mi się podobało, ale gdyby zestawić mocowo oba suplementy diety to zdecydowanie metkat by wygrał, ludzie go właśnie za ten wjazd na głowę kochają, a ja od tego się odkochiwałem długo długo.

Tutaj bym bardziej stawiał na problemy z kardio. Uprawiasz jakieś sporty? trzymasz dietę? ogarniasz jakieś suple? kiedy ostatnio robiłeś badania?
DXM
ODPOWIEDZ
Posty: 386 • Strona 39 z 39
Newsy
[img]
Są narkotyki, których zażycie prowadzi do przestępstwa częściej, niż innych. Wyniki badania

Nowe badanie opublikowane w „Journal of Psychopharmacology” pokazuje wpływ substancji psychoaktywnych na zachowania przestępcze. Okazuje się, że zażywanie niektórych środków wiąże się z niższym ryzykiem zatrzymań, zaś inne wykazują silne związki z różnymi kategoriami przestępstw.

[img]
Badanie: użytkownicy psychodelików mogą inaczej przetwarzać emocje

...czyli raz jeszcze na temat ostatnio omawiamy.

[img]
Marihuana po reklasyfikacji: wciąż daleka droga do federalnej legalizacji w USA

Administracja Donald Trump ogłosiła wykreślenie marihuany z najbardziej restrykcyjnej kategorii federalnych substancji kontrolowanych. To ważna decyzja dla branży i inwestorów. Nie oznacza jednak, że Stany Zjednoczone zalegalizowały marihuanę rekreacyjną na poziomie federalnym. Do tego droga pozostaje długa i politycznie trudna. Po reklasyfikacji, zgodnie z zasadą „kupuj plotki, sprzedawaj fakty”, akcje firm z branży najpierw silnie wzrosły, a potem mocno spadły.