Luźne dyskusje na temat opioidów. Posty napisane w tym dziale nie sumują się do licznika postów.
Jak uniknąć publicznych noddów i ćpuńskiej dekonspiracji
Pijąc kawę/energetyki
65
13%
Zażywając stymulanty
38
8%
Próbując na siłę trzymać otwarte oczy i prostą postawę
25
5%
Polewając się zimną wodą
5
1%
Sprawiając sobie ból
9
2%
Uprawiając sport
25
5%
Tłumacząc się zmęczeniem/lekami przysypiać na legalu
107
22%
Nie wychodząc z domu
174
35%
Dużo mówiąc
10
2%
Wykonując dużo ruchów i mrugnięć
8
2%
Żując gumę
17
3%
Inne
10
2%

Liczba głosów: 493

ODPOWIEDZ
Posty: 2020 • Strona 202 z 202
  • 697 / 136 / 0
możesz, jak najbardziej.
:tabletki:
  • 6 / 1 / 0
Naszło mnie ostatnio na czytanie starych wątków na forum (potraciłem hasła do starych kont) i przypomniała mi się słynna sklejka postów Warszawskiego Ćpuna pt. "Od kodeiny do heroiny" (Ciekawe czy on w ogóle jeszcze żyje...) i mocna nostalgia mnie wzięła. Chujowe uczucie być swiadomym, że brałeś opioidy tyle lat, że pomimo nie wiem jak długiej przerwy i tak nie ujebiesz się już porządnie kodeiną i nie poczujesz tego stanu. Ba, nawet połówka dobrego brauna IV średnio co mnie robi, na codzien funkcjonuje powiedzmy że stabilnie na metadonie i redukuję dawki, ale wiem że to skurwysyństwo zostanie ze mną już do końca życia.
A najgorsze w tym wszystkim jest chyba to, że pomimo szkód jakie mi to wyrządziło, pomimo rozjebanego w pół życia poprzez narkotyki, gdybym mógł cofnąć czas to prawdopodobnie wjebałbym się jeszcze raz. Te wszystkie wspomnienia "spacerów kodeinisty" po aptekach za nastolatka, grzania przed szkołą po klatkach widzę tylko i wyłącznie przez różowe okulary. Psychiatrzy mówili mi że "brak mi instynktu samozachowawczego" i chyba mieli rację. %-D
  • 3 / / 0
Witam kochanych kodeinistow, moja historia z kodeina dopiero sie zaczyna, po 3/4 pierwszych razach to tak wlasciwie bylo tylko rzyganie, ale ostatnio o matkojedyna, odklejalo mnie calkowicie, ciepelko na calym ciele czulem sie jakbym pod kocykiem lezal, subiektywne wrazenie lekkiej depresji oddechowej? tak i tak mnie to nieruszalo, na poczatku myslalem ze znow tylko zoladek wkurwi... po godzinie dopiero zaczelem czuc lekkie grzanie a po dwoch to juz bardzo ciezko, pytanie do was, czy 8 godzin to normalny czas mocnego grzania? nie wiem kiedy mialem peak bo przysypialem, (to chyba bylo noodowanie??) nie znam sie w razie czego poprawcie prosze, wjechala cala paka 16 tabl thio, czy to nie za duzo jak na 1 grzanie tak naprawde bo bardzo ciezko bylo
  • 338 / 43 / 0
no zrobiło cię dobrze to po tobie gościu ;) a i tak, koda potrafi czasami długo potrzymać
Świat się zmienia, słońce zachodzi a wódka się kończy.
  • 3 / / 0
czemu po mnie? to przysypianie to bylo noodowanie? chce troche slownictwa poznac aby lepiej tozumiec wszystko
  • 112 / 9 / 0
wam tez wchodzi TAKA PASKUDNA sahara na wszelkie śluzówki po kodzie? Mi tak i mam tak czerwone oczy, że no kurcze tego widac po mnie lol
I'm a fan of pro-ana nation
I do them drugs to stop the f-food cravings

~Lana Del Rey "Boarding school"
  • 338 / 43 / 0
@Poluska
Czyli jednak wróciłaś do grzania xD
Świat się zmienia, słońce zachodzi a wódka się kończy.
  • 112 / 9 / 0
Nie wrocilam, ale takie mi sie przypomnialo z ostatniej fazy. Na razie ciagne do ósmego miesiaca bez grzania kody. Po wyplacie kupie sobie w nagrode 16 tabsow i przygrzeje. Zatesknilam za uczuciem tego ciepelka po kodzie
I'm a fan of pro-ana nation
I do them drugs to stop the f-food cravings

~Lana Del Rey "Boarding school"
  • 362 / 47 / 0
@Poluska i jak tam faza po przerwie? I że kurwa rok juś kinął prawie jak nie gezejesz.... Pojebane, czas szybko leci. A odpowiadając na twoje pytanie, to mi po opio też robią się trochę czerwone gały, zaschnięte gardło i suchość w nosie.
  • 338 / 43 / 0
Ehhhh to gówno już nie dla mnie... Mimo że od tygodnia brałem co 3 dni i za każdym razem mniejszą dawkę dostałem dzisiaj drgawek... Może nerki mam słabe i M3G się kumuluje, nie wiem. Czuję już od dawna zmęczenie opioidami, nie chce już tego brać, niestety jak dostanie bodziec motywujący do rzucenia to trzyma mnie max 3 tygodnie. Tyle ciekawych substancji do wytestowania na tym świecie a ja dalej te głupie opio grzeje. Mógłbym wejść na naltrekson, ale wtedy też gaba-jebacze nie będą działać jak powinny. Głupie to życie, nie mogę brać opio a nie potrafię bez nich żyć
Świat się zmienia, słońce zachodzi a wódka się kończy.
ODPOWIEDZ
Posty: 2020 • Strona 202 z 202
Newsy
[img]
Marihuana i tytoń zmniejszają objętość mózgu. Te konkretne obszary ulegają zmianom

Marihuana i tytoń wpływają niekorzystnie na mózg. Analiza ponad 103 badań z udziałem ponad 72 tys. osób pokazuje, że używanie marihuany i palenie tytoniu wiąże się ze zmniejszeniem objętości mózgu. Naukowcy wskazują konkretne obszary, takie jak ciało migdałowate, hipokamp i istota szara, które ulegają zmianom.

[img]
Medyczna marihuana – brak dowodów, by pomagała w zaburzeniach i uzależnieniach?

Naukowcy z Australii i Wielkiej Brytanii przejrzeli kilka baz danych, poszukując w nich recenzowanych artykułów naukowych opublikowanych pomiędzy 1 stycznia 1980 roku a 13 maja 2025 roku, w których opisano wyniki badań dotyczących przede wszystkim wpływu leczenia kannabinoidami na zaburzenia psychiczne i neurorozwojowe oraz uzależnienia. W ten sposób znaleźli i przeanalizowali wyniki 54 randomizowanych badań obejmujących blisko 2500 uczestników. Wyniki metaanalizy, opublikowane właśnie w Lancet Psychiatry, są dość rozczarowujące dla entuzjastów medycznej marihuany.

[img]
MZ: Nielegalna marihuana i legalny alkohol to balans pomiędzy zdrowiem publicznym, a innymi dziedzi

Do Ministerstwa Zdrowia trafiło zapytanie „Czy Ministerstwo uznaje, że alkohol jest substancją mniej szkodliwą niż marihuana? Czy też uznaje, że poziom szkodliwości nie jest jedynym kryterium regulacyjnym? A jeśli tak to jakie są te kryteria?”. Autor zapytania chciał się w ten sposób dowiedzieć, z czego faktycznie wynika status prawy marihuany w kontekście statusu alkoholu. W odpowiedzi resort zdrowia wyjaśnił w jaki sposób ocenia się szkodliwość danej substancji oraz przyznał, że szkodliwość używania konopi jest znacznie mniejsza od szkodliwości alkoholu i to na każdym polu – zarówno w przypadku wpływu bezpośrednio na użytkownika ale także na społeczeństwo. MZ w swoim piśmie przyznaje też, że nie o zdrowie publiczne tu chodzi. Oto więcej informacji.