11 kwietnia 2026loggan pisze: Jestem cztery miesiące bez 3cmc, przyczyną odstawienia była psychoza, brałem pół roku mimo psychozy. Nie byłem świadomy w jakim jestem stanie. Mogę dziś powiedzieć, że ustąpiła.
Czy to normalne że po dwóch latach niemal codziennie, tak długo trwało dojście do siebie?
Dodatkowo - byłem wkręcany przez ex, że "oni są", nie miałem tego świadomości, zostałem odizolowany od ludzi i pozostawiony bez pozytywnego wsparcia, a postępująca psychoza pogłębiła izolację.
Czy to, czym straszą, że po jednym wieczorze mimo półrocznej abstynencji wszystko może wrócić i równie długo męczyć nie jest nieco "na wyrost"?
Nie chciałbym znów tyle cierpieć, szukać kamer, podsłuchów, zmieniać telefon co tydzień, słyszeć "rodzinkę" cały czas itp. akcje, ale mocno przeraża mnie wizja skończenia z imprezowaniem na zawsze.
Poproszę, jeśli to możliwe, o szczerą odpowiedź.
Dwa lata codziennie i jeszcze nie masz tego dość? Dużo ludzi Cie musiało ratować, skoro tak małych negatywnych konsekwencji znaznałeś.
Chlopie, życie bez tego syfu jest 100 razy lepsze. Pomyśl nad terapia, skoro czujesz dalej pustkę po rzuceniu.
Tutaj zaproponują Ci tylko zmianę narkotyków, ja bym pogadał na Twoim miejscu jednak ze specjalistą, a nie bandą narkomanów w cugu.
Masz w 100% rację ale też pierdolisz mu od rzeczy bo on chce się nacpac i pyta czy będzie miał z tego konsekwencje a nie szuka porad jak ma żyć.
Moim zdaniem prawdopodobieństwo powrotu psychozy po jednorazowym użyciu przy takiej przerwie jest niskie ale że jak przyladujesz w klipę raz to popłyniesz jest duże, w następstwie psychoza
O to właśnie chodziło, aby mieć radość z fazy jak jeszcze kiedyś spróbuję. Aby przerwać złe skojarzenia - kreska >> głosy.
Co ciekawe, gdy brałem sam to psychozy były, jednak biorąc wśród ludzi były o wiele słabsze, jestem w stanie na to racjonalnie patrzeć dopiero teraz, gdy nic nie biorę i nie wierze w żadne podsłuchy, detektywów itp.
Resztki psychozy się wczoraj pojawiły, 0.25mg xanax uspokoiło, ale został tinnitus. Oczywiście zero ćpania.
Kiedyś dostałem Rispolept od psychiatry ale odstawiłem bo się bardzo żle czułem, zero motywacji, zdołowanie, przygnębienie, smutek, płacz po 0.5mg a psychoza nie schodziła. Najwięcej pomaga xanax - głosy schodzą niemalże od razu. Czasem myślę czy przewlekły stres nie ma tu wpływu - ból mięśni od rana, gdy jest najwyższy poziom kortyzolu, wieczór wracam do życia ale biorę melatoninę aby regulować sen.
Dodatkowo jestem w przewlekłym stresie po rozstaniu z ex, lata przemocy psychicznej, ciągły stres i temat nie jest zakończony - to okresowo wraca.
Może warto iść do psychiatry, tylko co powiedzieć, aby dostać coś na regenerację?
Aktualnie kupiłem magnez glicynian, czasem NAC 600mg, ale to pogłębia tinnitus, choć dodaje energii z rana.
Staram się spać przy cichej muzyce uspokajaącej, unikam kawy do 1 dziennie.
Sen jeszcze mam przerywany - wiem, że nie ma mowy o regeneracji bez powrotu ciągłego snu, biorę na noc melatoninę 0.5mg.
W miarę dochodzenia do siebie myślę o pójściu na siłownię - moja kondycja fizyczna jest słaba. Z każdym dniem, tygodniem czuje sie lepiej, bardziej do mnie dociera, choć samotność dokucza, dopiero dotarły do mnie konsekwencje brania, które mnie spotkały.
Zapomnij o przeszłości, myśli o tym że najdziesz nowa partnerkę(pamiętaj że co następna to lepsza ;) ) znajdź jakieś hobby i uprawiaj regularnie sport z czasem sobie wszytko naprostujesz i nie trać wiary. Pamiętaj wytrwają tylko najsilniejsi
Najgorsze że tematem psychozy są niemiłe teksty ex. Jak sobie to spróbować wyryć z głowy? Nie wiem, iść na imprezę do pozytywnych ludzi, czy do kogoś innego? Dla mnie to niepojete że aż tak mi się wrył przez 12 lat w beret. Jakaś terapia? Wszelkie pomysły mile widziane.
Raport: w Europie pojawiają się nowe narkotyki o większej sile działania
Polska 2026 wygląda jak Stany Zjednoczone w 1996
O polskim systemie leczenia uzależnień opioidowych - z perspektywy pacjenta po dziewięciu ośrodkach.
Rekordowe konsultacje: Polacy mają dość karania za roślinę.
Rok po częściowej legalizacji w Niemczech: młodzież nie sięga po marihuanę częściej
Federalny Instytut Zdrowia Publicznego przebadał ponad 7 tysięcy Niemców w wieku 12–25 lat rok po wejściu w życie ustawy konopnej. Wśród nastolatek, nastolatków i młodych kobiet nic się nie zmieniło. Jedyny istotny wzrost odnotowano u młodych mężczyzn — ale ten trend trwa nieprzerwanie od 2008 roku, czyli od szesnastu lat przed legalizacją.
Jad ropuch i grzyby halucynogenne. Big Pharma stawia na nowe preparaty
>Giganci rynku farmaceutycznego ruszają z inwestycjami w opracowanie leków bazujących na substancjach halucynogennych. Zielone światło dla nowych medykamentów daje administracja Donalda Trumpa - przekazała stacja CNBC.
Nastolatki po konopiach wolniej rozwijają pamięć. Wyniki z kohorty ABCD
Amerykańscy badacze śledzili ponad jedenaście tysięcy dzieci od dziewiątego roku życia aż do siedemnastego. Ci, którzy w międzyczasie zaczęli używać konopi, wolniej rozwijali pamięć, uwagę i szybkość przetwarzania. Różnice narastały z czasem, ale badanie nie dowodzi związku przyczynowego.