Więcej informacji: Beta-ketony w Narkopedii [H]yperreala
WARN — zupełny offtop, koniec tego. @V44
09 kwietnia 2026CloneserSztuki pisze: To porównaj sobie osobę, która funkcjonuje w społeczeństwie na ssri a która na bk. Ssri jakoś nie rujnują ludziom życia a bk no zależy jak leży ale na pewno bardziej BO bardziej psychicznie wpierdalaja i ludzie to jedzą hurtowo i potem mamy:
+ niewydolność nerek
+wątroby
+problemy z układem oddechowym
+zatoki rozjebane
+ nadkwasota
I wiele innych…
A najgorsze jest to że przez ten nagły wyrzut mają o wiele gorszy wpływ na serce, bardziej dostaje po pizdzie.
Miejcie swoje rumunskie teorie ze bk sa ok![]()
Większość bk nie przechodzi przez wzgląd na krótki okres działania i szybką chęć na dorzucenie.
Wskaż mi synek gdzie ja napisałem,.że bk sa ok ? Wręcz odwrotnie, to Ty chcesz poctruciu się chemia teux się kolejna chemia.c
10 kwietnia 2026tosieniedzieje pisze: Nie wierze.
Dyskusja nie obejmowała tego, ze SSRI i beta ketony mają taki sam mechanizm działania bo kompletnie nie mają!!!!! To, że działają w inny sposób na tą samą monoaminę nie znaczy, że to bliźniacze substancje.
W tym momencie nawet nie wiem, czy ty po prostu nie trolujesz, bo to jest już tak głupie, że wyskoczyło poza jakąkolwiek skale.
Ostatni raz Ci odpisuje.
Nie wspominając już o tym poście w którym pierdoliłeś o leczeniu depresji ketonami.
Można Cię wysłuchać raz, drugi, trzeci z grzeczności ale ile można.
10 kwietnia 2026freezin9moon pisze: A ta wiedza w ksiazkach to skad sie bierze, powiedzialbys?
Bom ciekaw (XD).
Anieli panscy dyktowali uczonego papirusa, czy tez autor prawde na dnie flaszki badz wiaderka znalazl?
Podrecznikowa wiedza jest pochodna pewnej empirii, m.in ww. badan.
Nawiasem mowiac wyniki badan beda rozne od przyjetej metodologii. Jak w starym dowcipie:
- ile jest 2+2?
- a ile ma byc?
A to dopiero wyniki, gdzie tu jeszcze ich interpretacja.
Miarodajne sa dopiero metaanalizy wielu takich badan.
Pojedynczym udowodnic to mozna wszystko, jw. stosownie do zapotrzebowania.
Btw zawsze się pytałem jak to jest - jak jakieś zioło (rumianek, brahmi czy dziurawiec) wychodzą w badaniach ok to badania są złe a jak SSRI wychodzi ok to badania są ok xD Teraz już wiem. Trzeba mieć kogoś kto sprawdzi takie badanie i powie mi co mam o tym myśleć
Smutne jest tylko to, że jak wychodzi takie coś to od razu zaprzestaje się badań, bo jak zarobić na rumianku albo Szafranie albo dziurawcu.
https://hyperreal.info/talk/viewtopic.php?t=77897&start=700
Mile widziane krótkie uzasadnienie.
E, z ziol nie ma co kpic. Poszlo takie sobie PST popite meliska, dobrze jest :)
A z ciekawosci - a'propos tego czasu dzialania.
Otoz mam wrazenie, ze takie 3cmc choc samo dzialanie jest stosunkowo krotkie, stabilizuje nastroj na dluzszy okres, powiedzmy ze ok tygodnia spokojnie. Troche jak afterglow MDMA. Coś moze byc na rzeczy twoim zdaniem?
Jedna dawka "molekuły duszy" może pokonać depresję na pół roku
Śmierć na zamówienie. Z dostawą na oddział psychiatryczny
Kofeina naprawia zaburzenia w pracy mózgu wywołane brakiem snu
Gdy po nieprzespanej nocy nie radzimy sobie z zadaniami wymagającymi myślenia, składamy to na karb zmęczenia. Jednak, jak dowiadujemy się z badań przeprowadzonych na Narodowym Uniwersytecie Singapuru, problemem nie jest zmęczenie, a fakt, że brak snu zaburza funkcjonowanie konkretnych obszarów mózgu odpowiedzialnych za kawę. Naukowcy nie zostawili nas jednak samych sobie z tą wiedzą. Stwierdzili bowiem, że kofeina może przywracać prawidłową pracę neuronów.
NIK odpowiada na wniosek Wolnych Konopi. „Przyjęto do wiadomości”, ale my nie odpuszczamy
Najwyższa Izba Kontroli odpowiedziała. I choć pismo jest obszerne, to w kluczowej dla nas [ Wolnych Konopi] kwestii … milczy. Otrzymaliśmy oficjalne stanowisko Izby w sprawie naszego wniosku o przeprowadzenie kontroli dotyczącej kosztów i efektywności obecnego modelu ścigania za posiadanie marihuany.
Picie we wczesnej dorosłości powiązane z problemami poznawczymi w średnim wieku
Stres i alkohol idą w parze. Alkohol może pomagać w radzeniu sobie ze stresem, ale jednocześnie zmniejsza zdolność mózgu do samodzielnego rozwiązywania problemów. To może prowadzić do częstszego sięgania po kieliszek, by poradzić sobie z kolejnym stresem. Z drugiej strony pijąc więcej narażamy się na większy stres z powodu złych decyzji podejmowanych pod wpływem alkoholu. Pojawia się samonapędzający się mechanizm, z którego trudno się wyrwać z powodu zmian w mózgu. Naukowcy z University of Massachusetts Amherst donoszą, że picie alkoholu w celu radzenia sobie ze stresem we wczesnej dorosłości ma negatywny wpływ w wieku średnim, nawet jeśli przez kilka dekad nie piliśmy.
