...czyli jak podejść do odstawienia i możliwie zminimalizować jego konsekwencje
ODPOWIEDZ
Posty: 3680 • Strona 368 z 368
  • 8 / / 0
Mam na myśli leki ssri/snri, antypsychotyczne brane latami ( jakieś 13 ).
  • 508 / 192 / 0
@ambiwalentnie raczej żaden oddział leczenia uzależnień Cię nie przyjmie do odstawienia zwykłych psychotropów. Jak masz problem z odstawieniem w domu, pogadaj ze swoim lekarzem, niech położy Cię na zwykły oddział psychiatryczny i tam Ci odstawią (najlepiej na taki na którym pracuje lekarz który Cię zna, to będzie w temacie od razu).
  • 78 / 25 / 0
Koleżanka ma rację.
Zwykły oddział psychiatryczny.
Tylko zadaj sobie pytanie czy objawy twojej choroby nie powrócą po odstawieniu leków i czy to w ogóle ma sens.
Bo jak na antydepresantach w miarę lub dobrze funkcjonujesz a odstawisz i depresja yebnie cię do łóżka lub gorzej czyli np. pojawią się dodatkowo myśli samobójcze lub próba to chyba jednak warto dalej się leczyć.
Znam 2 osoby co ~20 lat biorą SSRI i zapewne będą je musieli brać do końca życia.
Pytanie podstawowe po co chcesz je odstawiać? Myślisz, że nie są ci już potrzebne? Jeśli tak to próbuj, ale jak wyżej- jedynie na oddziale, nie ambulatoryjnie.
  • 8 / / 0
@ladyinnaightmares
@Grzejnik800
Dzięki za sugestie. To rzeczywiście chyba najlepiej, jak już na oddziale szpitala.
Co do pytania, dlaczego chce odstawić - biorę je kupe lat i mam wrażenie, że przynoszą więcej szkód już, niż korzyści. Rzeczywiście, kilka razy jak odstawiałem i dostawałem mega depresji, myśli s. „Wylazły” i ogólnie dostawałem derealizacji. Ale kilka osób znających temat leków powtarza mi, że powinienem odstawić już bo widzą, że nie odczuwam radosci, anhedonia się wkradła wiele miesięcy temu, no i „zamroziło mnie” emocjonalnie. Też to czuję i widzę u siebie. Rozmawiałem z lekarka, która mnie zna i zamiast odstawić dodała mi kolejny lek 🙃”I bądź tu mądry, pisz wiersze”. Chciałbym zejść z nich, ale boję się, że wróci ta totalna ciężka depresja i inne, o których wspomnieliście wyżej …
  • 78 / 25 / 0
Jak jesteś poważnie chory to nie możesz zrezygnować z leczenia- a z tego co piszesz niestety chyba jesteś. Jak miałeś próby eSek wcześniej po odstawieniu i derealizację to znaczy, że tych leków potrzebujesz, niebranie ich może skończyć się dla ciebie nawet największą tragedią czyli wiadomo śmiercią.
Jak kasa nie gra u ciebie aż tak dużej roli i masz na tyle żeby brać nowo wprowadzoną eksketaminę to bym jej spróbował. Ponoć cudowny lek na depresję lekooporną. Tylko to dalej branie antydepresantu, jednak działającego zupełnie inaczej. Tylko ja nie wiem czy masz tylko zaburzenia depresyjne czy również psychotyczne bo nie wiem czy takie środki jak eksketamina może być używana przy zaburzeniach psychotycznych i czy ich nie zwiększy.
W każdym razie jak masz hajs to zainteresuj się tematem.
Nie pamiętam już pod jaką nazwą występuje ta eksketamina bo już chwilę nie biorę i nie interesuje mnie farmacja w tym aspekcie zbytnio, ale łatwo znajdziesz na goglach.
Jeszcze ewentualnie możesz się położyć na jakimś dobrym oddziale, w sensie z dobrymi lekarzami, którzy może w ciągu około miesiąca postawili by cię jakoś na nogi zmniejszając dawki leków, zmieniając na inny czy stosowanie jakiegoś jednego, nowszego w niskiej dawce. Położenie się jak masz możliwość na dobrym oddziale myślę, że nie jest najgorszym pomysłem, najwyżej nie pomoże, spróbować warto.
Szukasz pomocy i fajnie, jednak my to w 99% ćpuny lub byłe ćpuny, nie jesteśmy lekarzami (psychiatrami- ani zapewne 99,99% osób na forum nie jest nawet lekarzem medycyny:) ) i możemy ci jedynie poradzić co ewentualnie sami byśmy zrobili w tej sytuacji lub poradzili komuś.
  • 508 / 192 / 0
@ambiwalentnie jak coś w temacie esketaminy, o której wspomniał @Grzejnik800 mogę podpowiedzieć czy łapałbyś się na program leczenia depresji lekoopornej na NFZ gdzie jest podawana esketamina - wtedy jest za darmo, ale tam są dość ścisłe kryteria włączenia i wyłączenia. Jeśli masz rozpoznany w historii CHAD, schizofrenie lub borderline to niestety na starcie odpadasz z programu, zostaje tylko prywatnie (a i tak nie mam pewności czy jakiś lekarz by się na to zdecydował nawet prywatnie - przy borderline tak zapewne, ale przy CHAD/schizo już raczej nie), tak samo jak gdzieś stwierdzono uzależnienie od jakichś substancji i nie ważne że jesteś czysty od X lat i tak nie łapiesz się.
No i Spravato nie jest lekiem do monoterapii, antydepresant oprócz niego też musisz brać.
  • 8 / / 0
@ladyinnaightmares
@Grzejnik800
Nie wiem czy ketamina jest dla mnie. Brałem kilka razy, przy mojej depresji lekoopornej i oprócz lęków, związanych z tym co widziałem ( efekt ketaminy ) i ogólnego niepokoju nie dało to pozytywnych odczuć. Może w warunkach szpitalnych było by inaczej, chociaż nie sądzę. Ale dzięki za sugestie 🙂
Tak, zdaje sobie sprawę że nie jesteście lekarzami, ale osoby które przeszły nie jedno w życiu często mają na prawdę fajne, mądre przemyślenia i rady.
  • 2 / / 0
Witam wybieram się do ośrodka Monar w keblinach czy może mi i ktoś udzielić informacji o tamtym miejscu z góry dzięki
  • 19 / 1 / 0
Też mi się wydaje, że w takiej sytuacji oddział psychiatryczny to najrozsądniejsze rozwiązanie, zwłaszcza jeśli były już wcześniej silne nawroty objawów po odstawieniu leków. Jestem tego samego zdania, że samodzielne schodzenie z psychotropów po tylu latach to spore ryzyko i lepiej robić to pod kontrolą lekarzy, którzy mogą reagować na bieżąco.
  • 78 / 25 / 0
23 kwietnia 2026Scyzoryk90 pisze:
Witam wybieram się do ośrodka Monar w keblinach czy może mi i ktoś udzielić informacji o tamtym miejscu z góry dzięki
Kvrwa, ile tych Monarów istnieje to masakra. Zna się dużo z tych miejscowości (w moim przypadku ze słyszenia bo ja byłem w 3 albo 4 ośrodkach narkomańskich i trzech krótkoterminowych alkoholowych głównie- z których dwóch mnie- i nie tylko wyjebali w końcu za ćpanie, ale nieważne), ale co chwilę pojawia się pytanie o jakąś nową miejscowość.

Ogólne pytanie brzmi:
Byłeś kiedyś w ośrodku albo słyszałeś na czym polega leczenie? To dość poyebane dla normalnego człowieka siedzieć w takim przybytku a dla ćpuna często jedyna szansa. Żyjesz w niewielkiej społeczności, spełniasz określone najpierw zadania, potem funkcje, pracujesz nad sobą na społecznościach i na spotkaniach z terapeutą. Pracujesz zwykle 7-8 h. dziennie w domu lub na terenie ośrodka i wiele innych. Większość osób jak zobaczysz nie kończy ośrodka, średnio miesięcznie wyjeżdża kilka-kilkanaście osób. Świadczy to wiadomo przede wszystkim o bardzo niskiej wyleczalności (zaleczalności) uzależnień.
Te nowe półroczne Monary gdzie zwykle w ośrodku jest około 40 osób jednorazowo gdzie wypowiedzenie się i "rozliczenie" każdego (wychodzenie ze sprawami do ludzi lub siebie, sprawy organizacyjne, zrzucanie garbów i masa innych) jest niemożliwe bo trwałoby to na społecznościach całe noce a tak się nie da. Dlatego da się przez te duże społeczności "przecisnąć" jeśli nie skupisz na sobie czymś uwagi grupy i nie skupią się na tobie.
Tak, że te nowe półroczne ośrodki łatwo skończyć i dużo ludzi kończy tylko większość niestety wraca szybko do ćpania.
Monary też są różne. Nie wiem czy wszystkie zostały skrócone do pół roku żeby zwiększyć ilość "wyleczonych" pacjentów co przekłada się na większe pieniądze z NFZ-u czy każdy rządzi się swoimi prawami. Ciekaw jestem jak z "dociążeniami" w Monarach- których oficjalnie od dłuższego czasu w ośrodkach oficjalnie nie ma, ale wystarczy zmienić słowo dociążenie na np. dodatkowe obowiązki i dociążeń może nie być, ale wszystko działa jednak tak samo:).
Pierwsze co to zastanów się czy wiesz w ogóle jak wygląda leczenie w takim ośrodku- o czym ci trochę napisałem bo może to być dla ciebie szok i pomyślisz sobie: "przecież to wszystko jest poyebane, co ja tu robię:), spadam jutro".
ODPOWIEDZ
Posty: 3680 • Strona 368 z 368
Artykuły
Newsy
[img]
USA. Takiej zmiany w kwestii marihuany nie było od dekad

Ministerstwo sprawiedliwości USA zmieniło w czwartek klasyfikację produktów z marihuany. To najdalej idąca zmiana polityki w tej sprawie od dekad. Marihuana znalazła się w "koszyku" substancji o umiarkowanym lub niskim potencjale uzależnienia, takie jak ketamina, paracetamol z kodeiną i sterydy anaboliczne.

[img]
Jak kawa wpływa na oś jelita-mózg?

Naukowcy z University College Cork postanowili dogłębnie zbadać mechanizmy stojące za pozytywnym wpływem kawy na oś jelita-mózg. Wyniki badań, opublikowane na łamach Nature Communications pokazują, w jaki sposób regularne picie kawy i kawy bezkofeinowej wpływa na mikrobiom jelit, a co za tym idzie, na nasze zachowanie oraz poziom stresu.

[img]
„Król dopalaczy” poszukiwany listem gończym. NIEOFICJALNIE: Dawid B. przebywa na Zanzibarze

Dawid B., łódzki „król dopalaczy” jest poszukiwany listem gończym. Mimo prawomocnego wyroku z 2023 roku nie spędził ani jednego dnia w więzieniu. Jak udało się nieoficjalnie ustalić reporterce Radia Łódź, mężczyzna obecnie przebywa na Zanzibarze w Tanzanii.