Zwykły oddział psychiatryczny.
Tylko zadaj sobie pytanie czy objawy twojej choroby nie powrócą po odstawieniu leków i czy to w ogóle ma sens.
Bo jak na antydepresantach w miarę lub dobrze funkcjonujesz a odstawisz i depresja yebnie cię do łóżka lub gorzej czyli np. pojawią się dodatkowo myśli samobójcze lub próba to chyba jednak warto dalej się leczyć.
Znam 2 osoby co ~20 lat biorą SSRI i zapewne będą je musieli brać do końca życia.
Pytanie podstawowe po co chcesz je odstawiać? Myślisz, że nie są ci już potrzebne? Jeśli tak to próbuj, ale jak wyżej- jedynie na oddziale, nie ambulatoryjnie.
@Grzejnik800
Dzięki za sugestie. To rzeczywiście chyba najlepiej, jak już na oddziale szpitala.
Co do pytania, dlaczego chce odstawić - biorę je kupe lat i mam wrażenie, że przynoszą więcej szkód już, niż korzyści. Rzeczywiście, kilka razy jak odstawiałem i dostawałem mega depresji, myśli s. „Wylazły” i ogólnie dostawałem derealizacji. Ale kilka osób znających temat leków powtarza mi, że powinienem odstawić już bo widzą, że nie odczuwam radosci, anhedonia się wkradła wiele miesięcy temu, no i „zamroziło mnie” emocjonalnie. Też to czuję i widzę u siebie. Rozmawiałem z lekarka, która mnie zna i zamiast odstawić dodała mi kolejny lek
Jak kasa nie gra u ciebie aż tak dużej roli i masz na tyle żeby brać nowo wprowadzoną eksketaminę to bym jej spróbował. Ponoć cudowny lek na depresję lekooporną. Tylko to dalej branie antydepresantu, jednak działającego zupełnie inaczej. Tylko ja nie wiem czy masz tylko zaburzenia depresyjne czy również psychotyczne bo nie wiem czy takie środki jak eksketamina może być używana przy zaburzeniach psychotycznych i czy ich nie zwiększy.
W każdym razie jak masz hajs to zainteresuj się tematem.
Nie pamiętam już pod jaką nazwą występuje ta eksketamina bo już chwilę nie biorę i nie interesuje mnie farmacja w tym aspekcie zbytnio, ale łatwo znajdziesz na goglach.
Jeszcze ewentualnie możesz się położyć na jakimś dobrym oddziale, w sensie z dobrymi lekarzami, którzy może w ciągu około miesiąca postawili by cię jakoś na nogi zmniejszając dawki leków, zmieniając na inny czy stosowanie jakiegoś jednego, nowszego w niskiej dawce. Położenie się jak masz możliwość na dobrym oddziale myślę, że nie jest najgorszym pomysłem, najwyżej nie pomoże, spróbować warto.
Szukasz pomocy i fajnie, jednak my to w 99% ćpuny lub byłe ćpuny, nie jesteśmy lekarzami (psychiatrami- ani zapewne 99,99% osób na forum nie jest nawet lekarzem medycyny:) ) i możemy ci jedynie poradzić co ewentualnie sami byśmy zrobili w tej sytuacji lub poradzili komuś.
No i Spravato nie jest lekiem do monoterapii, antydepresant oprócz niego też musisz brać.
@Grzejnik800
Nie wiem czy ketamina jest dla mnie. Brałem kilka razy, przy mojej depresji lekoopornej i oprócz lęków, związanych z tym co widziałem ( efekt ketaminy ) i ogólnego niepokoju nie dało to pozytywnych odczuć. Może w warunkach szpitalnych było by inaczej, chociaż nie sądzę. Ale dzięki za sugestie
Tak, zdaje sobie sprawę że nie jesteście lekarzami, ale osoby które przeszły nie jedno w życiu często mają na prawdę fajne, mądre przemyślenia i rady.
Narkomani i nędza. Niemcy wolą się tu nie zapuszczać. "Sytuacja nie do przyjęcia"
Grzybki zmieniają połączenia w mózgu. Czy to dobrze?
Dlaczego ograniczenie marihuany do listy chorób to katastrofa dla pacjentów – historia Adriana
Picie we wczesnej dorosłości powiązane z problemami poznawczymi w średnim wieku
Stres i alkohol idą w parze. Alkohol może pomagać w radzeniu sobie ze stresem, ale jednocześnie zmniejsza zdolność mózgu do samodzielnego rozwiązywania problemów. To może prowadzić do częstszego sięgania po kieliszek, by poradzić sobie z kolejnym stresem. Z drugiej strony pijąc więcej narażamy się na większy stres z powodu złych decyzji podejmowanych pod wpływem alkoholu. Pojawia się samonapędzający się mechanizm, z którego trudno się wyrwać z powodu zmian w mózgu. Naukowcy z University of Massachusetts Amherst donoszą, że picie alkoholu w celu radzenia sobie ze stresem we wczesnej dorosłości ma negatywny wpływ w wieku średnim, nawet jeśli przez kilka dekad nie piliśmy.
Ekspert: szkodliwość kawy jest mitem
Kawa, do niedawna uważana za używkę, w świetle najnowszych badań wykazuje liczne korzyści zdrowotne: obniża ryzyko nadciśnienia tętniczego, chorób serca i kamicy nerkowej, wspiera zdrowie wątroby i naczyń, zmniejsza stan zapalny oraz ryzyko zgonu. Warunkiem jest, aby pić ją w sposób regularny i umiarkowany - podkreśla lek. Stanisław Surma.
Rzeczniczka praw dziecka apeluje o edukację w zakresie skutków dopalaczy
Rzeczniczka praw dziecka ponowiła swój ubiegłoroczny apel skierowany do Ministerstwa Edukacji Narodowej o podjęcie działań edukacyjno-informacyjnych na temat szkodliwości dopalaczy we wszystkich placówkach oświatowych. Problem jest powszechny, a obecny wśród dzieci i młodzieży trend sięgania po dopalacze nie maleje. Jak pokazują statystyki, z roku na rok jest coraz więcej przypadków zatruć spowodowanych sięganiem po substancje psychoaktywne.