Więcej informacji: Benzodiazepiny w Narkopedii [H]yperreala
wczorajCpundog2 pisze: W takim razie co powiesz o tych wszystkich ludziach którzy brali benzo latami ale nie codziennie i nigdy nie zwiększyli dawki ? Robili sobie przerwy na miesiąc i nic im się nie działo? To mit? [...]
Naprawdę uważacie, że nie ma ludzi którzy potrafią kontrolować używanie narkotykow i nie brać ich codziennie, żeby tolerancja nie rosła? To, że wy tutaj zaczęliście jeść codziennie i zwiększać dawki to każdy inny też musi?
Sam fakt, że ktoś nie ma objawów fizycznych nie znaczy, że nie ma jakiegiś stopnia zależności psychicznej. Nie raz odstawiałem np. nikotynę z dnia na dzień i fizycznie było okej, wytrzymywałem miesiące, a teraz znowu palę.
Są ludzie, którzy potrafią kontrolować używanie dragów. Ty zwyczajnie do nich nie należysz bazując na podstawowych prawach statystyki. A jeśli Cię wkurwiamy to wykaż, że wszyscy co w Ciebie nie wierzą są w błędzie.
- alkohol zamaskuje ewentualne objawy
- pierwsze "odstawienie" benzo moze czesto nie dawac zauwazalnych objawow, po prostu, za ktoryms razem bedzie zdziwko, z tych mocno przykrych.
- chuja tam kol @Cpundog2 odstawil, hint czas dzialania=!czas eliminacji, czas polowicznej eliminacji=!jestes wyzerowany.
- jak szanowny kolega chce pokazac ze jest kozak i sie interlokutorzy chuja znaja to najlepiej by przykozaczyl jakby wykorzystal to benzo do calkowitego odstawienia alkoholu (spokojnie, na jakis czas tylko, nie ze obligatoryjnie na stale).
aczkolwiek lepsze do tego byly by imho rolki. o ile zapozna sie z roznica podana myslnik wyzej.
a i tak jest niezerowe prawdopodobienstwo ze jesli bys teraz odstawil jedno i drugie to cie moze zaczac telepac.
co do wzmianki o odstawieniu z marszu przez alkoholikow z wieloletnim stazem bez problemu - kurwa, prosze cie, chlopak - kazdy alkoholik wie z czym to sie wiaze, podobnie jak u opiatowcow tez nie ma potrzeby opisywac jakich to rozrywek i atrakcji doswiadczasz na skrecie - bo to kazdy kto to przezyl zna.
bez problemu, z dnia na dzien - fajnie, to oznacza po prostu ktos dal rade towarzyszace temu objawy zniesc i tyle. nie oznacza natomiast, ze odstawienie ktorejkolwiek substancji z tych 3ch grup po dlugim stosowaniu jest latwe i bezproblemowe.
powodzenia tak czy siak.
Jak widzę ,,chce brać, ale żeby się nie wjebać" to już mam beke i wiem jak się skończy xdd. Popieram wszystkich przedmówców oraz popieram, że pisanie w takich momentach że ma się wysokie IQ świadczy o niskim IQ.
Dodam jeszcze, że siedzą tu na hypie osoby które chcą mieć pełną wiedzę na temat jakieś substancji, paychonauci, ludzie ciekawi, ludzie szukający pomocy itp. więc raczej to świadczy o szukaniu a nie byciu ćpunem więc nie mierz wszystkich jedna miarą
wczorajCpundog2 pisze: Ale sami piszecie, że ci co się nie wjebali to ci co brali mało! A przecież 0.5mg 3x tygodniowo to chyba właśnie jest malo???
Jak możesz przestać pić rzekomo i nie mieć objawów odstawiennych to wytłumacz logicznie po jaką cholerę chcesz to zamieniać, bo w Twoim rozumowaniu nie ma ani grama logiki.
Narkomani i nędza. Niemcy wolą się tu nie zapuszczać. "Sytuacja nie do przyjęcia"
7 petycji przeciw reklamom i promocjom alkoholu, które mogą zmienić polskie prawo
Grzybki zmieniają połączenia w mózgu. Czy to dobrze?
Picie we wczesnej dorosłości powiązane z problemami poznawczymi w średnim wieku
Stres i alkohol idą w parze. Alkohol może pomagać w radzeniu sobie ze stresem, ale jednocześnie zmniejsza zdolność mózgu do samodzielnego rozwiązywania problemów. To może prowadzić do częstszego sięgania po kieliszek, by poradzić sobie z kolejnym stresem. Z drugiej strony pijąc więcej narażamy się na większy stres z powodu złych decyzji podejmowanych pod wpływem alkoholu. Pojawia się samonapędzający się mechanizm, z którego trudno się wyrwać z powodu zmian w mózgu. Naukowcy z University of Massachusetts Amherst donoszą, że picie alkoholu w celu radzenia sobie ze stresem we wczesnej dorosłości ma negatywny wpływ w wieku średnim, nawet jeśli przez kilka dekad nie piliśmy.
Holandia: Marihuana zastąpiła kokainę w liczbie przejęć
Holandia była kiedyś uważana za europejskie centrum konopi, jednak w ubiegłym roku port w Rotterdamie został nagle zalany zagraniczną marihuaną. Jednocześnie liczba przechwyceń kokainy w porcie znacząco spadła. Według dziennika AD handel konopiami okazuje się dla przestępczego półświatka niemal tak samo dochodowy jak kokaina, ale przy znacznie mniejszym ryzyku.
Cannabis trafia do supermarketów w Niemczech. Netto sprzedaje nasiona marihuany jak zwykłe warzywa
Jeszcze niedawno coś takiego byłoby nie do pomyślenia. W niemieckim supermarkecie obok nasion pomidorów czy bazylii pojawiły się… nasiona cannabis. Popularna sieć Netto rozpoczęła testową sprzedaż produktu, który budzi ogromne zainteresowanie klientów i wywołuje dyskusję o nowych realiach po legalizacji. Wszystko odbywa się jednak zgodnie z obowiązującym prawem, które pozwala dorosłym na domową uprawę konopi. Dla wielu osób to znak, że marihuana w Niemczech powoli staje się zwykłym elementem rynku, a nie tematem tabu.