Dyskusja o głównym alkaloidzie opium, oraz jego półsyntetycznej pochodnej.
Więcej informacji: Morfina w Narkopedii [H]yperreala,Heroina w Narkopedii [H]yperreala
ODPOWIEDZ
Posty: 8980 • Strona 898 z 898
  • 485 / 129 / 0
@Sophieee niekoniecznie zelazko, palnik kuchenki elektrycznej tez moze byc i tu juz jasno wychodzi przydatnosc chusteczki jako przekladki.

Pozwole sobie jeszcze nadmienic ze zarowno filtry, waciki jak i chusteczki sa rozne, wiec rozkminianie ich zdatnosci w kategoriach zerojedynkowych nie ma wiekszego sensu :)

@BlackMalt skupiasz sie na rzeczach zupelnie nieistotnych, wazne abys mial klarowny roztwor i zeby nie byl sliski (taki mydlany w odczuciu) po wypuszczeniu kropli na palec i roztarciu - jesli jest to swiadczy o znacznej zawartosci wosku - i tyle.
  • 1543 / 213 / 0
Dwie proste i skuteczne metody robienia filtrów:
1. Potrzebna osłonka od igły, konkretnie firmy Beckton i Dickinson, model Mikrolance i połowa długości filtra od papierosa.
Odcinamy trochę mniej, niż 1/2, bliżej 1/3 osłonki igły, od tej strony, gdzie wsadza się igłę wciskamy filtr od papierosa, drugi koniec nasadzamy na dzióbek strzykawki et voila! możemy filtrować.
2. Potrzebne patyczki kosmetyczne, te do uszu, nosa i wybierania sera spod napletka ( :) ), przecinamy w połowie długości i mamy dwie końcówki filtrujące, koniec bez waty wciskamy w dzióbek strzykawki i filtrujemy. Należy pamiętać, że nadają się tylko te, w których patyczek jest rurką, a nie pełnym plastikiem.
Jeśli chodzi o włókna bawełny, które ponoć wywołują herzklekoty, czy zimnicę lub pirogena - jak kto woli, to jest to bzdura z USrAńskich forów, nie mających nic wspólnego z prawdą. Brak higieny/czystości, lub obecność niektórych związków chemicznych wywołuje herzklekoty, a nie jakieś włókna. Czytajcie więcej wypowiedzi na forach z USrAnii, i stosujcie ich pomysły, to szybciej zejdziecie z tego świata.
USrAńczycy to najdurniejsze społeczeństwo świata.
P.S. W pierwszym wypadku zamiast filtra można użyć kawałka ubitej waty.
P.S. 2 Dlaczego akurat wymienione osłonki od igieł? Ano dlatego, że inne mają większą średnicę wewnętrzną i nie ma szczelności osłonka - dzióbek strzykawki.
Ktoś cierpliwy może znajdzie model innej firmy, który będzie szczelnie pasował.
  • 53 / 6 / 0
Ciekawe, bo jak przegladalem forum spotkalem sie z tymi sposobami, ale samemu jeszcze ich nie probowalem. Sprobuje je przy nastepnym przygotowaniu. @starydziad wlasnie dlugi czas szukalem patyczkow kosmetycznych tego typu, kiedys byly praktycznie wszedzie, teraz to gdziekolwiek nie pojde nie moge znalezc takich ktore 1. bylyby rurka, 2. nie bylby wykonane z papieru (taka moda teraz, ze wszystkie plastkiki zamieniaja na "organiczne", zrobione z papieru, ciekawe to jak historia zatacza kolo, jeszcze minie pare lat i beda spowrotorem zamieniac na plastiki, bo za duzo drzew jest wycinanych, a taki byl powod wprowadzenia plastiku w pierwszym miejscu, smiechu warte).
Bede sie zaopatrywal w te igielki (tak i tak), bo ogolnie wydaja sie dobre do injekcji i widzialem duzo osob co je poleca.
Tylko sie upewnie, ze dobrze zrozumialem, dalej bierzemy filtr do papierosow i dzielimy go na polowe, robimy tak zeby troche wystawal poza nasadke i potem taki filtr mozna spokojnie wyciagnac i przeplukac zeby wyciagnac jak najwiecej? I idea jest taka, zeby filtr wystawal troche poza nasadke (czy nie bedzie problemu jak nasadka dotknie nam r-r)? Jako ze, nasadka jest na tyle dluga ze bedzie wolna przestrzen pomiedzy wejsciem do pukawki, a filtrem schowanym w nasadce.

Pare pytan, co do filtrowania przez platki to skladasz te platki na polowe i potem jeszcze raz na polowe i filtrujesz jak przez filtr, czy wkladasz je do strzykawki, upychasz i filtrujesz wlewajac r-r z lychy to srodka strzykawki i przeciskasz przez platki do nowej lychy? (tak kojarze, ze ktos w taki sposob to kiedys opisywal na forum). @krzychv
Sposob z zelazkiem na 100% przydatny, tylko czy wtedy temperatura nie przyczyni sie do stratach w ilosci morfy? No i tez bibule/chusteczke namaczamy, czy po prostu rozgrzanym zelazkiem (bez funkcji wydzielania pary) masujemy bufor az zobaczymy ze wosk sie wydzielil na kartke? @freezin9moon
I druga rzecz @freezin9moon czyli mowisz, ze nie ma znaczenia czy koncowke strzykawki docisne do boku filtra czy do "srednicy", efekt filtrowania bedzie taki sam? Tak na marginisie to probowalem podgrzac mocniej, tak ze r-r goracy wychodzi i jedynie zametnilo mi to finalnie produkt. Moze za dlugo grzalem, bo normalnie to jak rozgrzeje lyche ponizej poziomu, ze parzy w dotyku to wychodzi mi bardziej przejrzysty (po ostatnim strzale ciezko mi ocenic, czy mocniejszy/slabszy jest).

Pytania pewnie banalne dla zawodowcow, natomiast staram sie chlonac mozliwie najwiecej wiedzy jak moge, jako ze wszystko testuje na sobie (swiadcza o tym np. porozpierdalane baty, bo nigdy mi nikt nie pokazal jak najlepiej sie wbijac, zeby nie bylo siniakow, rozjebanych zyl, wiec bazuje na poradach innych/treningow dla pielegniarek :D Jakby weteran zobaczyl moje baty, to pewnie by sie w czolo klepnal i zalamal, albo stwierdzil ze pewnie wale juz 10+ lat...). Cale szczescie, ze istnieje to forum i duzo osob z konkretna wiedza, ktora sa chetni sie podzielic, w skrocie to kozaki z was i mega szacun za to.
  • 485 / 129 / 0
Nie moczysz, temperatura ustawiasz tak zeby rozpuscilo wosk ale nie za niska, wtedy nie trzymasz tego zelazka na dobra sprawe dluzej niz kilka sekund, morfiny ci nie spali. laktoze moze lekko przypalic.

z tym filtrem - zalezy od filtra, przeciez sa rozne.
wacik - nie robisz z tego filtru do kawy, tylko urywasz kawalek moczysz zgniatasz w kulke i heja. lub jak nie przeszkadza ci wieksza ilosc roztworu to drzesz ubijasz na mokro w strzykawce i filtrujesz przez to, oczywiscie filtr nalezy przepluka 2x mala iloscia wody.

temperatura jak podgrzewasz zwieksza rozpuszczalnosc. dla samego siarczanu morfiny wystarczy zimna woda (60mg/ml ale nie polecam podawac w takim stezeniu, nie bez powodu w ampulkach masz do 20mg/ml - raz ze wieksze straty na filtrze, dwa stezony roztwor katuje zyly), problem ze rozpusci sie wiecej laktozy - i glownie dlatego wyszlo ci metniejsze. temperatura zwieksza ilosc substancji, ktora dany rozpuszczalnik jest w stanie rozpuscic, ciebie bardziej interesuje czas w jakim to sie stanie, a ten przyspiesza roztarcie masy tabletkowej na "jebany pyl" i mieszanie. zakretka od wodki (wyjmij uszczelke!) lepsza jak lyzka. jak chcesz filtrowac przez strzykawke to zsypujesz ww "jebany pyl" bezposrednio do niej z uprzednio przygotowanym filtrem zmoczonym, ubitym, oczywiscie tloczek wyciagasz na podcisnieniu zatykajac dziubek, zalewasz woda wkladasz spowrotem tloczek i starannie wytrzasasz. od tego zalezy zawartosc cukru w cukrze :)

oczywiscie filtr przemywasz tj. zalozmy ze chcesz miec finalnie ok 8ml roztworu - nie lejesz 1x8ml tylko lepiej 4,5 za 1 razem i 2x po 2ml - przykladowo, nie musisz sie tych proporcji trzymac, chodzi o pokazanie sposobu. dlaczego nie 3x rowne ilosci? bo najlepiej wymieszasz za pierwszym razem, potem masz ubita papke z wypelniaczy z resztkami morfiny.

probowac, kombinowac, myslec co sie robi.
  • 19 / 6 / 0
Nie wiem nad czym tu dyskusja.
Filtruje się przez przecięte na pół filtry z fajek lub "tutek", 100 tutek kosztuje kilka złotych. Jedną fajkę/tutkę można obciąć na kilka około pół cm. kawałków filtrów, licząc wiadomo przecięcie na pół. Lepsze szlugi jak LM-y nie mają klejonych filtrów, tak że nie trafi się na sklejenie przy przecięciu na pół i klej nie "wyrwie" waty, w którą wbicie może spowodować pirogena jak kawałek waty przeszedłby do filtra. Filtr lepiej zmoczyć przed wrzuceniem na "łychę", ja zawsze czytałem on mniejszych stratach. Wkładamy płaską stroną na brzeg łyżki, w wypukłą wbijamy dziubek pompki i przesuwamy na środek filtrując. Zero filozofii jest w tej kwestii a doktoryzujecie widzę się tu na ten temat jakby to było nie wiadomo co.

Tu macie najprostszy sposób, który opisałem kilka stron wcześniej:

Co do zaciągania to ja nie robię tego igłą tylko przecięty na pół filtr papierosowy o długości około 0,5cm wrzucasz "zmoczony" wcześniej wodą (dla jak najmniejszych strat) płaską stroną na łyżkę czy na czym tam gotujesz. Wbijasz dziubek pompki w wypukłą część filtra i zaciągasz. Wycierasz dziubek suchą, czystą husteczką higieniczną lub ewentualnie białym papierem toaletowym (najlepiej urwaną wewnętrzną stroną dwóch listków i wnętrzem tych listków, nie zewnętrzną stroną), zakładasz igłę, najlepiej krótkie 0,5x16 lub 0,45x12 i możesz stukać. Polecam pompkę 10tkę- lepiej się trzyma, przynajmniej mnie i podajesz na 2 razy w odstępie conajmniej minuty. Minimalna to 5ml. Tak jak wspomniałem- dawkę doustną dzielisz przez 3 a najlepiej na początku 4 i bierzesz "średnie wyciągnięcie" majki z Mst na poziomie 70% czyli z każdej "setki" około 70mg.
Można również zaciągać przez igłę- najlepiej nadaje się do tego szóstka, ja jednak wolę w ten kawałek filtra "wbić" dziubek strzykawki po prostu. Raz, że igła się tępi, dwa, że i tak najlepsze na początek przynajmniej są igły 0,5x16mm lub 0,45x12mm.
Dwóch kumpli Ś.p. zaciągało zawsze igłą, jednak oni byli tego nauczeni stukaniem białej hery w stanach z insulinówek gdzie praktycznie każdy tam zaciąga herę przez igłę insulinówki. Poza tym zawsze mi się pytali jak ja trafiam w ten kawałek filtra dzióbkiem;). Trochę śmieszne pytanie to było dla mnie bo jak można nie trafić w kwadrat/prostokąt gdzie zostaje jeszcze po jakieś 2mm "luzu" z każdej strony. Znowu jak ja próbowałem ich sposobem to zwykle "przebijałem" filter i zaciągałem "farfocle".

Ogólnie zamiast łyżki/chochli/chvj wie na czym gotujecie najlepszy jest cooker zrobiony z puszki po piwie czy dużym energetyku. Mieści się tam 8-9ml wody w zależności od ilości prochu czyli conajmniej 1/3 więcej niż na łyżce. Łyżka nie dość, że jest grubsza to cookery z puszek można robić co chwilę i używać jednego naprawdę długo. Ja używałem i pół roku czy myślę często nawet dłużej jeden.

Tak to wygląda, wycina się nożyczkami, ewentualnie nożem, mi osobiście udało się zrobić 2 razy idealnie takie coś gołymi rękami.
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
Ostatnio zmieniony 19 marca 2026 przez Grzejnik800, łącznie zmieniany 3 razy.
  • 147 / 11 / 0
Dokładnie, też zawsze kupowałam tutki - najbardziej wydajne i najtańsze. Zwykle filtrowałam właśnie wbijając igłę w filterek i zaciągając roztwór do pompki - żadna filozofia. Zdarzało się też szybko na lenia, tzn zaciągając pompką przez filter, ale nikomu nie polecam tego sposobu.
  • 19 / 6 / 0
Nie rozumiem dlaczego nie polecasz wbijania dziubka pompki w przecięty na pół filtr a wbijanie igły w ten sam kawałek filtra już tak. Przecież to to samo, zależy to jedynie od umiejętności i jak pisałem- w usa np. jak mają insulinówki bez nakładanej igły to muszą zaciągać przez igłę- co już powoduje jej lekkie stępienie natomiast mając pompkę lepiej wbić dziubek w filter i zaciągnąć a dopiero potem nałożyć igłę. Ewentualnie igłę zmienić tą, którą zaciągaliśmy. Każdy jednak robi jak jest nauczony, jednak moim zdaniem dużo łatwiej wbić dziubek pompki w filtr niż igłę w filtr. Nie rozumiem za bardzo jaką widzisz w tym trudność i dlaczego uważasz, że filtracja przez igłę jest lepsza od filtracji przez pompkę.

Abstrahując od tematu, ale jednak pozostając przy sprawie z tym związanej to ja masę razy dla zerowych strat nie używałem żadnego filtra tylko zaciągałem z cookera/lyżki częściowo z kilkoma/kilkunastoma farfoclami wielkości około 1mm. i waliłem setki razy co nie było oczywiście zbyt mądre. Jednak ja jestem popyerdolony, nigdy się niczego i nikogo nie bałem, tak że miałem wyjebane czy farfocle spowodują zatrzymanie akcji serca, zator czy co tam mogły spowodować.
  • 485 / 129 / 0
@Grzejnik800 No nie ma z czego doktoratu pisać, ale widzę że się gość schizuje, a "wena" akurat była...

Tez nie rozumiem zaciągania przez igle, gdy nie ma takiej konieczności.
  • 147 / 11 / 0
dzisiajGrzejnik800 pisze:
Nie rozumiem dlaczego nie polecasz wbijania dziubka pompki w przecięty na pół filtr a wbijanie igły w ten sam kawałek filtra już tak. Przecież to to samo, zależy to jedynie od umiejętności
No właśnie, umiejętności, chodziło mi o to że przez pompkę której dziubek jest większy naleci więcej syfu niż przez igłę jeżeli ktoś to robi właśnie na lenia i nieumiejętnie. Z igłą ryzyko jest mniejsze.
  • 19 / 6 / 0
Zależy od tego jak kto wcześniej robił. Ja zawsze zaciągając przez igłę przebiję filtr i ściągnę do pompki farfocle. Przez dziubek nigdy. Nie jest tez prawdą, że igłą przejdzie mniej farfocli niż przez dziubek. Na logikę mogłoby się tak wydawać bo średnica igły jest mniejsza, ale nie ma to znaczenia. Ja zaciągając igłą szóstką nawciągałem tyle samo farocli przebijając filtr co ściągając dziubkiem bez filtra.

Zresztą myślę, że dalsze dywagacje nt. temat nie mają sensu, wszystko zostało już wyjaśnione.
Sposoby są dwa i każdy może spróbować obu i wybrać ten, który bardziej mu wychodzi manualnie.
Ostatnio zmieniony 20 marca 2026 przez Grzejnik800, łącznie zmieniany 1 raz.
ODPOWIEDZ
Posty: 8980 • Strona 898 z 898
NarkoMemy dodaj swój
[mem]
Newsy
[img]
Przebrały drona za ptaka, by przemycać narkotyki do więzienia

Policja aresztowała dwie kobiety, po tym, jak użyły drona przebranego za plastikową wronę do przemytu narkotyków, tytoniu i telefonów komórkowych. Kobiety w ten sposób próbowały szmuglować przez mury więzienia w Luizjanie.

[img]
CBŚP zlikwidowało kolejne laboratorium narkotyków. Zabezpieczono narkotyki o wartości ponad 28 mln

Funkcjonariusze CBŚP, przy wsparciu policjantów z KPP w Śremie, zlikwidowali na terenie powiatu śremskiego nielegalne laboratorium klofedronu. Zatrzymano dwóch podejrzanych i zabezpieczono znaczne ilości niebezpiecznych substancji.

[img]
Rzeczniczka praw dziecka apeluje o edukację w zakresie skutków dopalaczy

Rzeczniczka praw dziecka ponowiła swój ubiegłoroczny apel skierowany do Ministerstwa Edukacji Narodowej o podjęcie działań edukacyjno-informacyjnych na temat szkodliwości dopalaczy we wszystkich placówkach oświatowych. Problem jest powszechny, a obecny wśród dzieci i młodzieży trend sięgania po dopalacze nie maleje. Jak pokazują statystyki, z roku na rok jest coraz więcej przypadków zatruć spowodowanych sięganiem po substancje psychoaktywne.