W różnych miejscach znalazłem informacje o dawce 20-40mg
Jaka dawka będzie odpowiednia dla osoby bez tolerancji? Pukałem kiedyś Majke bez tolerancji w dawce 50mg i bylo bardzo przyjemnie, kode 450mg innym razem.
Celem jest przyjemny nooding i zaśnięcie oraz zminimalizowanie zjazdu po stymulantach
Skoro chcesz brać coś pierwszy raz to trzeba pamiętać o BHP i DAWCE UCZULENIOWEJ - czyli najmniejszej możliwej dawce jaką jesteś w stanie uzyskać z tej tabletki, najlepiej rozkruszyć na jebany pył i w tym przypadku, bo można jak najbardziej, zajebać sniffem najmniejszą możliwą kreskę.
Jeśli po godzinie nic Ci nie będzie - to również zacząłbym od 10mg, nigdy nie zapomnę jak przez 2 dni rzygałem dalej niż widzę i nie mogłem napić się nawet wody, dlatego bo zachciało mi się 'fazy po oksy'.
W każdym bądź razie, Twoje życie, Twoje wybory.
"Narkotyki to syf i mega biznes czaisz? ktoś żyje z Ciebie i Twoich ziomali"
Przez jakiś czas panowałem nad tym zbijając od czasu do czasu ketaminą (aczkolwiek uwierzcie mi, czuć że to połączenie na nerki / pecherz jest złe w uj i trzeba pić na hektolitry żeby w ogóle sikać) i trzymając się dawek które urosły do 160mg IR doustnie i drugie 160 donosowo.
Ale z czasem te dawki wzrosły tak, że mogłem sniffnąć 5x80 a resztę z liścia zjeść i jescze nie czuć się ujebanym. Także magia znikła, a ja idiota dalej za nią goniłem, lodując coraz bardziej w narko syfie (kase zawsze miałem, ale obniżałem sobie ambicje spóźniając się do pracy (mimo że mam zdalnie na taką godzinę że większość by mnie wyśmiała), nierozsądnie postępując, parukrotnie doprowadzając moją dziewczyną do strachu czy jeszcze żyje czy uszkodziłem sobie mózg (to akurat przez jebaną kete). I minęły 3 lata, żeby się zadowolić wpierdalam po 2-3 liście 80mg dziennie, miałem już pare prób zejścia - jedną po naloksonie taką że po tygodniu efekty 1 tabletki były jak w czasach debiutu ale oczywiście po 3d dniach takich prób już misiałem podwajać potrajać etc.
Nie wiem czy uda mi się to rzucić, na razie próbuje taperować szukać najnizszej możliwej dawki, przez weekend wyszło że żebym nie leżał jak zombie to jest min 800mg dziennie. Czy przy takich wartościach zostaje mi tylko ośrodek czy jakaś substytucja bunandolem?
Czy żeby jeszcze cokolwiek poczuć z opio ciepełka i beztroski zostaje strzykawka i MST 200 czy przy moich dawkach to chuja da?
Ciemna strona zieleni: Wszystko, co musisz wiedzieć o negatywnych skutkach nadużywania konopi
Dlaczego ograniczenie marihuany do listy chorób to katastrofa dla pacjentów – historia Adriana
Prawie 60% rynku e-papierosów w Polsce to szara strefa
Prawie 60 proc. polskiego rynku e-papierosów funkcjonuje poza jakąkolwiek kontrolą państwa. Nowy raport Fraunhofer IIS pokazuje, że Polska jest jednym z europejskich liderów nielegalnego obrotu produktami do waporyzacji, a skala problemu może rosnąć jeszcze szybciej niż dotychczas.
Używanie marihuany zwiększa ryzyko wystąpienia chorób psychicznych u młodzieży
Używanie marihuany przez nastolatki i młodych dorosłych ma związek z wyższym ryzykiem wystąpienia u nich chorób psychicznych, zwłaszcza psychozy i choroby afektywnej dwubiegunowej – wynika z badania, które publikuje czasopismo „JAMA Health Forum”.
92% czy 1,9%? Jak nagłówki zmieniają odbiór badań o marihuanie
W ostatnich tygodniach w medium Medonet pojawił się alarmujący nagłówek mówiący o „92% wyższym ryzyku poważnych zaburzeń psychicznych u młodych osób używających marihuany”. Taka liczba silnie działa na wyobraźnię i niemal automatycznie wywołuje emocjonalną reakcję czytelnika. Zanim jednak potraktujemy ją jako dowód nadciągającej katastrofy zdrowotnej, warto przyjrzeć się samemu badaniu, jego metodologii oraz temu, co w języku statystyki ta liczba faktycznie oznacza.
