Dział poświęcony przede wszystkim chorobom i nadzwyczajnym skutkom kombinacji tychże z substancjami psychoaktywnymi.
Regulamin forum
Uwaga! Dział zawiera wątki na temat chorób, gdzie osoby dotknięte daną chorobą mogą dyskutować o szczególnych dla siebie problemach!
Nie jest to dział, w którym właściwe są wątki "czy XYZ powoduje ABC-emię" – takie pytania należy kierować do działu/wątku o substancji XYZ!
ODPOWIEDZ
Posty: 197 • Strona 17 z 20
  • 2153 / 290 / 0
19 lutego 2026hubii pisze:
ale nie używam MPH, jedno opakowanie miałem - takim robotem jesteś, mniej żartów, no i fizycznie chujowo jakoś, mdliło w ogóle czasami, to wszystko na 30mg
30mg. Chciałby napisać, że to wszytsko w temacie, ale to nie byłoby zbyt wnoszące. Jak chcesz jeszcze poeksperymentować, spróbuj 3mg. Zupełnie poważnie. Jak masz długi medi, użyj 15mg granulek i rozgryź je dobrze. Jak masz symkinet, 27mg granulek. Jak masz krótki medi, połowa piątki.

Leczenie ADHD zaczyna sie zwykle od 20mg MPH, czasami od 10mg. Po zrobieniu diagnozy spróbowałem tych dawek. 10mg CR na raz, zmułka. 20mg CR dało mniejszą zmułkę, ale czułem się właśnie jak robot. Podejrzewam, że po 30mg nie byłoby zmułki, że jakbym brał dawki terapeutyczne, musiałbym brać te większe. Po 20mg nie było wcale momentów zwiększonej energii, entuzjazmu, a są one bardzo charakterystyczne dla mnie. Mniej radości ogólnie, wszytsko płaskie, robot do wykonywania zadań. Zachowanie z jednej strony bardziej znormalizowane, a z drugiej lekkie rozdrażnienie. Na następny dzień zmęczenie mózgu, gorsza koncentracja, trzeba znowu wziąć żeby funkcjonować na normalnym poziomie. Po mikro nie ma zjazdu, nie trzeba brać znowu, żeby pokonać wyczerpanie. Mikro MPH to bardzo łagodny lek. Dla ciała i umysłu łagodniejszy od mocnej kawy, a korzyści większe. Większe dawki to z kolei sporo uboków.

Dawki subterapeutyczne nie dają zauważalnych uboków. Nie robi sie sucho w ustach, serce nie przyspiesza, nie ma spięcia i niepokoju, a mózg pracuje bardziej gładko, nieznacznie też poprawia sie nastrój. Co do nastroju, mikrodawki podnoszą go nieco, ale większe dawki nie podnoszą go bradziej. Po większych jest inaczej, na pewno nie euforycznie, jest sztucznie. Mikrodawka poprawi nieco nastrój i lepiej nie będzie. Więcej to nie lepiej w przypadku MPH.

Dodam jeszcze, ze nie jestem jakiś wyjątkowo wrazliwy na leki. Jak cpałem szybkie, brałem bardzo wysokie dawki. amfy nie mogłem wziąć mało, bo mnie zamulała, musiałem wziąć dużo. etylofenidat brałem dożylnie w ogromnych dawkach, potrafiłem w ciągu doby wyćpać nawet 3g w 3 czy kolejnym dniu ciągu. Byłem co prawda wygięty i prawie bez kontaktu, traciłem zupełnie kontrolę nad zażywaniem. Ketony też duże dawki. brefedronu 250mg na strzała bez tolerancji, standardowo tak zaczynałem brefedron. Kota z paczki dożylnie, też bez tolerancji. Sampla pentedronu 0,4g strzeliłem na raz, ale to z pewną tolerancją. Generalnie jak brałem stymulanty, zaczynałem od dużych dawek i szybko dorównywałem zaawansowanym użytkownikom. Z moją wrażliwością na stymulanty jest wszytsko w porządku, jestem za to bardzo uważny na zmiany w funkcjonowaniu mózgu.
  • 72 / 4 / 0
Mam podobny problem i zastanawiam się czy to jeszcze anhedonia po opłatach, czy ADHD. Ciężko mi się na czymkolwiek skupić, posprzątać, ugotować, dopiero jak wezmę metylofenidat jestem w stanie ogarnąć DOM, naukę, robotę do zrobienia. Szukam jakiejś naturalnej alternatywy, kawa mnie usypia, energetyki zbyt zdrowe nie są. Dawno nie piłam yerby a pamiętam, że działała na mnie lepiej pobudzająco niż kawa
  • 1344 / 270 / 0
fchuj postów napierdalasz też %-D
  • 1983 / 210 / 0
Ło rany. Prawie 70 postów w dobę xD
Ty to chyba metamfetamine zapijasz yerba a ziarna kawy chrupiesz jako przekąskę :D

Sorry za offtop


Nie wiem czy mam ADHD, ale metylofenidat świetnie poprawiał u mnie skupienie i koncentrację. Lepiej mi się też czytało.
Take DXM and Be Happy
  • 72 / 4 / 0
Najśmieszniejsze, że wczoraj na trzeźwo ;) bo brak medtylofenidatu i ciężko było skupić się na nauce. Ja po prostu szybko wyrażam myśli %-D ale beka beką a zastanawiam się gdzie mogę znaleźć w końcu psychiatrę który zdiagnozuje mnie pod tym kątem, inni mówią mi że to przemawia przeze mnie uzależnienie i racjonalizacja.... Co mnie nie przekonuje bo sama wiem jak funkcjonuje na codzien i sama uczę się o uzależnieniach i mózgu.
  • 118 / 14 / 0
@NekoCandy A skoro metylofenidat ci pomaga to czemu chcesz zmieniać na coś innego? O ile nie wciągasz go nosem w dawkach np 5 x 30mg dziennie bo wtedy to wiadomo ze trzeba odstawiać
  • 1344 / 270 / 0
po drugie jak odstawiłaś niedawno to normalne, że będzie lekka lipa, trza poczekać

w sumie trochę mi przemówiłaś do rozumu jak bez leku przepisałaś forum, realny dowód,
może istnieją prawdziwi adhdowcy jednak
  • 11 / 1 / 0
26 lutego 2026PowaznyRozwazny3322 pisze:
@NekoCandy A skoro metylofenidat ci pomaga to czemu chcesz zmieniać na coś innego? O ile nie wciągasz go nosem w dawkach np 5 x 30mg dziennie bo wtedy to wiadomo ze trzeba odstawiać
Straciłam dostęp do tamtego konta, jest możliwość jakoś scalenia ich 😅?

Chciałabym go brać, ale moja lekarka która przepisuje mi benzodiazepiny i buprenorfine i mam z nią plan schodzenia ustalony twierdzi, że to racjonalizacja i przemawia przeze mnie politoksykomania, co prawdą nie jest bo sama potrafię to ocenić, gdyż się o tym uczę na studiach dość sporo
  • 118 / 14 / 0
@VandalKittie No metylofenidat w dawkach leczniczych podobno zmniejsza ryzyko uzależnień u osób z adhd….
Coś w tym jest bo np dla mnie opioidy przestały istnieć gdy brałem metylofenidat czy deksamfetamine
  • 1344 / 270 / 0
myślę, że MPH podaje więcej dopaminy w zdrowszy sposób dla receptorów nie niszcząc ich gęstości czy coś
dopamina steruje uzależnieniami (w jakimś sensie)
ODPOWIEDZ
Posty: 197 • Strona 17 z 20
Artykuły
Newsy
[img]
Lek na bazie LSD firmy Definium zmniejszył objawy lęku. Trzeci pozytywny wynik fazy III

Definium Therapeutics poinformowało o pozytywnych wynikach badania fazy III Panorama, w którym oceniano DT120 ODT – farmaceutyczną formulację lizergidu (LSD) – u dorosłych z uogólnionym zaburzeniem lękowym (GAD). Pojedyncza dawka 100 µg istotnie zmniejszała nasilenie objawów w porównaniu z placebo, a efekt utrzymywał się przez 12 tygodni. To trzecie pozytywne badanie fazy III programu DT120 ODT, po wcześniejszych wynikach w GAD i dużej depresji.

[img]
Marihuana zmniejsza stres? To nie musi być prawda

Regularni użytkownicy konopi często deklarują, że marihuana pomaga im w walce ze stresem. Najnowsze ustalenia naukowców pokazują jednak, że subiektywne poczucie ulgi w dużej mierze wynika z efektu placebo. Choć THC faktycznie wpływa na niektóre wskaźniki fizjologiczne, inne pozostają bez zmian, a część – jak tętno – wręcz rośnie. Badanie przeprowadzone przez naukowców z Washington State University oraz Arizona State University objęło 120 osób regularnie sięgających po marihuanę. Eksperyment przeprowadzono metodą podwójnie ślepej próby (ani uczestnicy, ani badacze nie wiedzieli, kto otrzymuje substancję czynną).

[img]
Nieprzytomni nieletni i pacjent z 7,3 promila

Lekarka opowiada „mrożące krew w żyłach” alkoholowe historie z oddziału toksykologii.