Leki stosowane w leczeniu zaburzeń psychicznych.
Zobacz też: Wikipedia
ODPOWIEDZ
Posty: 738 • Strona 74 z 74
  • 9 / / 0
A ja mam do Was inne pytanie jaka która dawka 25 czy 50 działa bardziej stabilizująca chodzi o to która będzie mniej pobudzać bo na Reddit ludzie pisali że 25

Ogólnie to biorę ami kilka lat i od jakiegoś czasu wezmę tabletkę i trochę za bardzo mnie pobudza i po około 2h dopiero schodzi i jest w miarę stabilnie
  • 1065 / 277 / 0
Ja po niepotrzebnych kombinacjach wróciłem do standardowej dla mnie dawki dziennej amisulprydu, czyli 2x 100mg dziennie.

Już bylem na 2 x 50mg i co? Chciało mi się ćpać. Głody były notoryczne i chociaż nie mając dostepu "pod nosem" do ćpania - nie cpalem, to zdarzały się wpadki, gdy towar pojawiał się w domu.

Całe szczęście, że to było na krysztale, ale chyba nawet Braciak się tak wystraszył hexa, że go już nie zwozi więcej od grudnia do domu xD

Ale jakby ogarnął hexa, to pewnie też bym wziął i jeszcze bardziej sobie zaszkodził.

Od wczoraj biorę stare dawki i poza mniejsza, właściwie zerowa ochota na ćpanie doświadczam:
- większej pewności siebie i decyzyjnosci,
- odporności na manipulacyjne argumenty brata, gdy chce przerwac domowe cpunskie koło w stylu "ale ty też przecież ćpasz"
- spokoju ducha i stabilnego nastroju,
- mniej wątpliwości na każdy temat.

Na prolaktynę spróbuję sobie załatwić arypriprazol w dawce 2-5mg do tego i powinna się w parę tygodni zbić.

I tu otwiera się inna możliwość, a wlasciwie czemu tak bardzo ćpuny na hajpie boją się neuroleptykow - po tym zwyczajnie odechciewa się ćpania, bo dopaminka działa w normie i brak jest jej wahań, powodujących głody i zespół abstynencyjny.,🤠
  • 1718 / 274 / 0
Hmm, no ja akurat nigdy nie bałem się neuroleptyków i ćpałem na nich ile wlezie (najczęściej właśnie na amisulprydzie), sądzę nawet że dzięki nim udało mi się uniknąć jakichś poważniejszych problemów psychicznych bo psychiki za mocnej to ja nie mam. Nawet jeszcze zeszły rok cały zmarnowałem na walenie ketonów w ciągach biorąc jednocześnie 400 mg sulpirydu, a parcie na kolejny zakup było ogromne.
A tak z innej beczki, czy po roku brania sulpirydu jest sens przerzucić się na amisulpryd? Jedno i drugie brałem już kiedyś bardzo długo ale nie wiem czy przesiadka z jednego na drugi może przynieść jakąś zauważalną poprawę.
  • 16 / / 0
Jakie dawki amisulpiryd aktywizują i czy w tej kwestii jest lepszy od sulpiryd?
  • 18 / / 0
Na niektórych amisulpryd działa, że się chce spać. Ja biorę amisan od x lat i muszę sobie zarzucić ze cztery piguły, żeby siekło xD A tak serio to uważam, że 200mg w zupełności Ci wystarczy.
  • 1718 / 274 / 0
@Kazik444 brałem oba i myślę że amisulpryd jest pod tym względem trochę lepszy. Na aktywizację przepisują dawki już od 50 mg ale dla mnie to było za mało, 100 musiałem brać. Ale przez parę lat później najlepsza dawka dla mnie to było 200 mg, może niespecjalnie aktywizowała ale naprawdę dobrze się na niej czułem, bardziej opanowany i pozytywny.
  • 1065 / 277 / 0
10 lutego 2026Kazik444 pisze:
Jakie dawki amisulpiryd aktywizują i czy w tej kwestii jest lepszy od sulpiryd?
50-200mg dziennie i jest lepszy o tyle, że nie trzeba zwracać uwagi na pusty żołądek, żeby zadziałał poprawnie.
  • 18 / / 0
Mi Amisulpryd pomógł uporać się ze schizofrenią, głosy w mej głowie po prostu znikły. Żaden lek nie pomagał, dopiero, gdy dostałam pierwsze dawki amisanu (amisulpryd) głosy znikły i nikt mnie już nie chciał zabić ani znaleźć.

uprasza się o używanie nazw substancji aktywnych miast hadlowych - detronizator
ODPOWIEDZ
Posty: 738 • Strona 74 z 74
Newsy
[img]
Ekspert: szkodliwość kawy jest mitem

Kawa, do niedawna uważana za używkę, w świetle najnowszych badań wykazuje liczne korzyści zdrowotne: obniża ryzyko nadciśnienia tętniczego, chorób serca i kamicy nerkowej, wspiera zdrowie wątroby i naczyń, zmniejsza stan zapalny oraz ryzyko zgonu. Warunkiem jest, aby pić ją w sposób regularny i umiarkowany - podkreśla lek. Stanisław Surma.

[img]
Mama dilera przyszła na policję z marihuaną

Policjanci z Krakowa zatrzymali 16-latka, u którego znaleziono ponad 50 gramów marihuany. Chłopak przyznał się także do jej sprzedaży.

[img]
Rekiny na „bombie”. Przechodzą pozytywnie testy na narkotyki i kofeinę

Rekiny pod wpływem kokainy? To brzmi jak przepis na absurdalny horror. Niestety, to nasza ziemska rzeczywistość. U drapieżnych ryb żyjących w rajskich wodach Bahamów wykryto obecność narkotyków, leków i kofeiny. To nie oznacza jednak, że rekiny zmieniły styl życia na „imprezowy” – to my zmuszamy je do udziału w niebezpiecznym eksperymencie chemicznym.