1. Po odebraniu większej ilości od dila następuje kruszenie całego wora na raz, osobiście używam do tego celu specjalnie dobranego crusherka, potem ewentualnie poprawiam już przy robieniu właściwych jednorazowych porcji.
2. Odważam część towaru na bieżące potrzeby, a reszta ląduje skitrana w schowku.
3. Teraz następuje akcja właściwa tzn: Odmierzam idealne kreseczki czyli takie na oko, następnie docinam prostokątne kawałeczki kartki, mniej więcej w rozmiarze 10cm na 4cm, ale mogą być też na oko. Każda z już odmierzonej kreski ląduje w takiej jednej karteczce, która jest składana najpierw na 4 po szerokości, potem po długości tak aby towar nie wysypał się ze środka, ale żeby też łatwiej było potem taką kartkę uformować w rulon.
4. Cale to przedsięwzięcie ma na celu skrócić czas przygotowania, przypału i momentu zażycia specyfiku do minimum, odchodzi też konieczność targania ze sobą luster, fifek worków i kart, pierdolenie się z układaniem rajek na kiblu czy telefonie.
5. A teraz clou: każdy taki zawinięty jednostrzał z karteczki ma rozmiary 1cm na 1cm, jest bardzo łatwy do ukrycia i przenoszenia, a przy odrobinie wprawy w zawijaniu tak małego skrawka papieru razem z leżącym na nim tematem (prawie jak blant) pozwoli na szybkie i dyskretne przypierdolenie prawie w każdym miejscu i czasie, nawet będąc w towarzystwie. Jest to bardzo wygodnie i dyskretne, można też w ten sposób bardzo łatwo podzielić się taką strzałką z bliską nam osobą, krótko mówiąc same zalety.
27 lipca 2025Gatekeeper pisze: Podzielę się patentem który jeszcze nie został przez nikogo tutaj wymieniony, wśród moich znajomych znany jest jako jednostrzałowce.
1. Po odebraniu większej ilości od dila następuje kruszenie całego wora na raz, osobiście używam do tego celu specjalnie dobranego crusherka, potem ewentualnie poprawiam już przy robieniu właściwych jednorazowych porcji.
2. Odważam część towaru na bieżące potrzeby, a reszta ląduje skitrana w schowku.
3. Teraz następuje akcja właściwa tzn: Odmierzam idealne kreseczki czyli takie na oko, następnie docinam prostokątne kawałeczki kartki, mniej więcej w rozmiarze 10cm na 4cm, ale mogą być też na oko. Każda z już odmierzonej kreski ląduje w takiej jednej karteczce, która jest składana najpierw na 4 po szerokości, potem po długości tak aby towar nie wysypał się ze środka, ale żeby też łatwiej było potem taką kartkę uformować w rulon.
4. Cale to przedsięwzięcie ma na celu skrócić czas przygotowania, przypału i momentu zażycia specyfiku do minimum, odchodzi też konieczność targania ze sobą luster, fifek worków i kart, pierdolenie się z układaniem rajek na kiblu czy telefonie.
5. A teraz clou: każdy taki zawinięty jednostrzał z karteczki ma rozmiary 1cm na 1cm, jest bardzo łatwy do ukrycia i przenoszenia, a przy odrobinie wprawy w zawijaniu tak małego skrawka papieru razem z leżącym na nim tematem (prawie jak blant) pozwoli na szybkie i dyskretne przypierdolenie prawie w każdym miejscu i czasie, nawet będąc w towarzystwie. Jest to bardzo wygodnie i dyskretne, można też w ten sposób bardzo łatwo podzielić się taką strzałką z bliską nam osobą, krótko mówiąc same zalety.
@podpaski Ogólnie dobrze robisz, a nawilżyć nos najlepiej przed kreską, a po 5-15 minutach się wysmarkać i znów psiknąć wodą morską, bo wysuszona śluzówka ma gorszą wchłanialność. Ja zawsze walę na dwie dziury. Z tą śliną to nie wiem o co chodzi.
może to kwestia krzywej przegrody nosowej. Mam tak samo odnośnie zatykania jednej dziurki. Nawet podczas kataru jedna jest zazwyczaj bardziej zatkana niż druga.
Wydzielam z tej sterty kreskę, zazwyczaj, małą, nie lubię mocnego kopa mefedronu, a używam go zazwyczaj jak mi się nic nie chce, żeby mnie zmotywowało do sprzątania pokoju, więc sobie co jakiś czas wracam na dorzutkę
Wciągam przez karteczki biurowe idealnie zwinięte w rulonik o średnicy jakiej potrzebuję
Wkładam do nosa na około nie wiem, 2 cm? i Wciągam w miarę powoli.
Później się chwilę powyginam z bólu bo zżera mi klamę od środka.
Wstaję, puszczam głośno muzykę Słonia i robię swoje
Jedna dawka "molekuły duszy" może pokonać depresję na pół roku
Legalizacja marihuany w Polsce: 15 g suszu i jedna roślina. Sejm zdecyduje
Mundur nie izoluje od rzeczywistości. O hipokryzji, która pęka na komisariatach
Policjanci z warszawskiej Woli udaremnili przemyt narkotyków z Hiszpanii do Polski
Policjanci z warszawskiej Woli udaremnili międzynarodowy przemyt narkotyków i zabezpieczyli ponad 10 kg czystej kokainy ukrytej w specjalnych skrytkach pojazdu. Dzięki funkcjonariuszom narkotyki nie trafią na warszawski rynek, a osoby biorące udział w tym procederze, usłyszały zarzuty w prokuraturze i zostały tymczasowo aresztowane. Zatrzymanym mężczyznom może grozić kara do 20 lat więzienia.
Marihuana pod kontrolą czy na sprzedaż? Badanie pokazuje różnicę
Debata o marihuanie zwykle sprowadza się do prostego pytania: legalizować czy nie? Analiza opublikowana w The Lancet Psychiatry wskazuje jednak, że ważniejsza jest odpowiedź na pytanie, jak wprowadzona jest legalizacja.
Po zjedzeniu tego grzyba zaczniesz widzieć „malutkich ludzi”. A nawet nie zawiera psychodelików
Wyobraź sobie, że po zjedzeniu dziko rosnącego grzyba nagle zaczynasz dostrzegać wokół siebie… miniaturowe postaci. To jednak nie wina znanych substancji psychodelicznych – przypadek Lanmaoa asiatica całkowicie przeczy chemicznej logice.