Dział poświęcony wpływowi substancji psychoaktywnych na działalność człowieka.
ODPOWIEDZ
Posty: 6 • Strona 1 z 1
  • 5 / 8 / 0
No, to tak jak w tytule. Najbardziej chodzi mi o takie przyziemskie, koleżeńskie rozmowy z znajomymi w prawdziwym życiu, najlepiej takimi z którymi razem braliście. Ale przez internet, czy rozmowę telefoniczną też może być. Może nie tak bardzo przyziemne bo ćpunskie- a to już jest jakaś abstrakcja.

To ja zacznę, bardzo zapamiętałem mój dialog z przyjaciółką (z którą niestety już nie mam zbytnio kontaktu) z którą od dłuuuższego czasu paliliśmy tylko hehe trafkę, wiadra, kaczuchy, blanty, lufki. Jej udało się zostać tylko i wyłącznie przy ziole, nałogowo co prawda ale jednak. Ja za to mam duszę odkrywcy.

Kręcąc blanta na jakiejś losowej uliczce na którą nigdy nie wjeżdża policja:
- Wiesz ze jesteśmy narkomanami
- No na to wychodzi
- Niby się tego nie wie dopóki nikt ci tego nie powie
- Ale przecież my wiemy ze tak jest
- No to skoro wiemy ze jesteśmy i że jest to szkodliwe, to kiedy z tym skończymy?
- Nie skończymy, bo zbyt nam się to podoba
- Aaa no tak, no tak...

Niby taki klasyczek, ale mi bardzo zapadł w pamięć. Czekam na wasze mini dialogi.
  • 0 / / 0
U mnie w sumie też bez szału, ale zadałam pytanie typowi wciągającemu latami czy dalej jest po tym bardziej szczęśliwy, a on na to, że w sumie to z tym szczęścia nie ma żadnego, ale co może teraz poradzić xD
  • 414 / 109 / 0
to z podobnych - rozmowa zrelacjonowana przez znajomego, obecnie juz w wieku emerytalnym, ktora odbyla sie za czasow jego sluzby w LWP.

Gada sobie z hipisem, jakas posiadowka na przepustce, wiadomo odpal, te klimaty. Znajomy trzeba nadmienic nic w zasadzie do towarzystwa nie mial, zal mu bylo ludzi na skrecie itd.

"dlaczego to cpiesz?"
na co tamten odparl jakze trafna riposta:
"a ty, dlaczego pijesz?"
wkurwila go ta odpowiedz i nawet opowiadajac to po wielu latach dalo sie zauwazyc.

wnioski i przemyslenia we wlasnym zakresie.

kurtyna.
  • 471 / 61 / 0
Najbardziej mnie chyba ruszyło jak podjechałem do chłopaków coś im podrzucić i kilka lat starszy gość, którego widziałem raz w życiu, zmartwił się tym jaki jestem wychudzony i zjedzony i powiedział, że mam jeszcze całe życie przed sobą. Że dopóki walę ryż i włada to nic nie osiągnę. Czas leci a ja z każdym kolejnym rokiem tylko coraz bardziej utwierdzam się w tym jak bardzo miał rację, uderzyło mnie to że nie musiał tego mówić a jednak to zrobił. Z tych którzy ćpali ze mną regularnie i pozornie byli bliscy, nikt nawet nie wszedł na taki temat.
  • 5 / 8 / 0
@awonor urocze. Ja tam zawsze z znajomymi z którymi latałem co jakiś czas upominaliśmy sobie że jest fajnie ale mimo wszystko lepiej by było tego nie robić w końcu lubimy się nawzajem i szkoda by było zdrowia ;D Przyjaźnie zza czasów kiedy jeszcze obie strony nie ćpały.
  • 685 / 107 / 0
Raz na AA pamiętam jak gość powiedział, że przysiągł sobie, że już więcej się nie napije. I w dzień, w który pękł i poszedł się napić auto potrąciło mu córkę, i miesiącami leżała w szpitalu
ODPOWIEDZ
Posty: 6 • Strona 1 z 1
Newsy
[img]
Depenalizacja 3 gramów marihuany i rynek regulowany. Treść Dezyderatu nr 176

20 listopada 2025 roku Komisja do Spraw Petycji uchwaliła Dezyderat nr 176, skierowany do Prezesa Rady Ministrów. Dokument, oparty na petycji obywatelskiej, wzywa rząd do przeprowadzenia systemowej analizy depenalizacji posiadania do 3 gramów marihuany na własny użytek. W treści pisma pojawia się również pytanie o możliwość utworzenia rynku regulowanego. Do dnia 7 stycznia 2026 roku Kancelaria Premiera nie opublikowała odpowiedzi.

[img]
Szokujące zatrzymania! Ksiądz i lekarz zamieszani w narkobiznes

Ponad 150 tysięcy tabletek i ampułek, fentanyl, morfina, fikcyjne recepty i miliony złotych poza systemem bankowym. Śledczy rozbili zorganizowaną grupę przestępczą działającą w całej Polsce, która przez lata dystrybuowała nielegalne leki i narkotyki z wykorzystaniem darknetu, kurierów i „słupów”. Wśród zatrzymanych są m.in. lekarz oraz duchowny.

[img]
Czy wyleczymy Alzheimera marihuaną? Naukowcy udowodnili, że jej mikrodawki są bardzo skuteczne

Szybkie starzenie się społeczeństwa powoduje, że dramatycznie poszukujemy nowych metod leczenia choroby Alzheimera. Kolejne sposoby nie działają, a neurodegeneracyjne schorzenie dotyka coraz większej części populacji. Naukowcy kierują swój wzrok w stronę mikrodawkowania marihuany, które ma poprawiać zdolności pacjentów i nie wywoływać „haju”. Wiarygodne źródła pokazują, że to… działa.