Dział dostępny także bez rejestracji, gdzie szybko możesz otrzymać odpowiedź, gdy czas jest na wagę złota.
ODPOWIEDZ
Posty: 16 • Strona 2 z 2
  • 3684 / 609 / 1
Nie:
uważam że działania fety nie można określić jako trip – to po pierwsze. ;)

Kota struć na siłę nie jest łatwo, nawet podkładając mu tabletki do żarcia. Nie zje, wyczuję podstep i jeszcze będzie chciał się zrewanżować.
Nawet jak zje i się źle poczuje to tak jak pisałem wcześniej- zrzyga się

Sprawdzone info!

A już chyba największą głupotą jest tłumaczyć weterynarzowi że kot się poczęstował pizganiem.

Pamiętajcie że weterynarz nie leczy ludzi więc w zasadzie nie obowiązuje go lekarska tajemnica i może dzwonić na szkieły .

Myślę, iż w dupie ma to, że ktoś sobie imprezuje przy użyciu kresek jednak nie brakuje oszołomów od zwierzęcej miłości i przedkładania jej ponad zdrowy rozsądek...

"Halo, psy? Tu weterynarz, zgłaszam próbę otrucia kota przez nieodpowiedzialnych narkomanów"
"Które dragi brać, żeby nie musieć brać żadnych dragów?"

"Rutyna to rzecz zgubna "
  • 16 / 3 / 0
@Retrowirus
A no w gwoli ścisłości to muszę się z Tobą zgodzić - słowo „trip” tutaj nie pasuje. Osobiście „trip” kojarzy mi się najbardziej z psychodelikami. Czy aby nie kto inny jak Pan Timothy Leary jest odpowiedzialny za takowe określenie psychodelicznych doznań oraz podróży?
Do amfetaminy może bardziej „faza” 😁
I w sumie to ciekawe, co w takiej sytuacji mógłby weterynarz począć oraz jakie są realne szanse wezwania smutnych Panów.
O właśnie! Zapalony fan czworonogów u którego w którego głowie, urosłoby to do rangi „próby otrucia”.
  • 0 / / 0
Sytuacja opanowana. I u weta przyjęte na klatę, narkomanem też nie jestem. Gorszy czas w życiu, nauczka taka że mam nadzieję że Szefuńcio u góry wybaczy mi że naraziłam tak bezbronną i niczemu winna istotę na tak poważne konsekwencje jakie mogły temu towarzyszyć. Na szczęście nic się nie stało, uwierzcie mi z kotami naprawdę jest ciężko upilnować. Chwila nie uwagi, choć staram się jak mogę by były bezpieczne. Sama sobie nie wybaczę do końca życia, nie popełnię więcej takiego błędu i kotka też wybaczyła.
Dziękuję za wszystkie odp, przepraszam że dopiero update sytuacji ale byłam spanikowana na maxa, nie za bardzo w formie i pierwsze co głupiego mi przyszło do głowy to pytać o coś takiego na jakimś forum. Ale od razu pojechałam do Wetka z nią na płukanie żołądka i naprawdę dzięki Bogu że nic jej się nie stało bo mogło skończyć się o wiele gorzej zwłaszcza jak ktoś wyżej pisał że koty maja znacznie wyższe ciśnienie niż ludzie, serducho bije trzy razy szybciej niż nam. Przynajmniej już nigdy w życiu nawet w najgorszych momentach życia nie spożyje nic.
Zawsze byłam bardzo przeciwna jak widziałam jak ktoś daje zwierzakom piwko bo lubi, a sama zrobiłam tak bezmyślnie
Pozdrowienia :)
  • 4 / 1 / 0
Mój kot czasem zlizywał taki biały osad z fety, który zostawał jak robiłem sobie linie na parapecie przy oknie. Wątpię, że nie robił tego niespecjalnie,bo wkręcał się jakby miał przed sobą kocimiętkę. Żartowaliśmy z dziewczyną, że też wjebał się w ćpanie, ale jak powtórzyło się to kilka razy zaczęliśmy przykładać wagę, aby nie miał do tego dostępu. Nie zachowywał się później inaczej, nie byliśmy u weterynarza
dziurawswetrze.
  • 1 / / 0
Moja kotka kiedyś zezarla jakąś resztę MXE (wyciągnęła ze śmietnika i wylizała worek...) ... Przez kilka godzin się zataczała... Potem dostała pierdolca i skakała po ścianach dosłownie...a później zasnęła. O tym co było powodem jej dziwnego zachowania dowiedziałem się post factum- gdybym wiedział wcześniej raczej jechałbym do weterynarza czy jakieś kocie pogotowie.
  • 8 / 1 / 0
No tak, biedny kotek, ale jak odzyskać z niego tego szczura co go zlizał to już nikt nie poradzi! Nie dokładał się, to nie ma takiego ćpania...
ODPOWIEDZ
Posty: 16 • Strona 2 z 2
Newsy
[img]
Pozostałości nielegalnej destylarni whisky w szkockim Highlands

Dobrze, że wcześniej nie znalazła tego skarbówka, bo zniszczyłaby ten piękny kawałek historii. Na szczęście przetrwał i dostarczył silnego dowodu, że kamienna struktura w Ben Lawers National Nature Reserve służyła do nielegalnej produkcji whisky.

[img]
Marihuana po reklasyfikacji: wciąż daleka droga do federalnej legalizacji w USA

Administracja Donald Trump ogłosiła wykreślenie marihuany z najbardziej restrykcyjnej kategorii federalnych substancji kontrolowanych. To ważna decyzja dla branży i inwestorów. Nie oznacza jednak, że Stany Zjednoczone zalegalizowały marihuanę rekreacyjną na poziomie federalnym. Do tego droga pozostaje długa i politycznie trudna. Po reklasyfikacji, zgodnie z zasadą „kupuj plotki, sprzedawaj fakty”, akcje firm z branży najpierw silnie wzrosły, a potem mocno spadły.

[img]
Mentzen radzi młodym, by pili alkohol i palili. "Nie piją (...), nie ma z tego dzieci"

Zdaniem Sławomira Mentzena młodzi ludzie powinni robić tylko trzy rzeczy: uczyć się, pracować i... pić alkohol. Swoimi przemyśleniami prezes Nowej Nadziei i lider Konfederacji podzielił się w środę, 20 maja, podczas spotkania z mieszkańcami Świebodzina.