Do weterynarza!
Autor nie zachował podstawowych zasad BHP.
Kurwa mać w pomieszczeniu gdzie się ćpa nie mają prawa znajdować się żadne zwierzęta. A jak jakiś pierdolony idiota uważa inaczej to chętnie wytłumaczę mu w kilku podpunktach dlaczego robi źle i jest zwykłym skurwysynem. Koniec tematu.
A tak poważnie to jeśli szczurek był rzeczywiście cienki i niedługi, bo to określenia wybitnie względne, to raczej nic nie powinno się stać. Dać mu dużo wody i tyle chociaż teraz to już po wszystkim i tak, też czekam na update ale coś czuję, że się nie doczekamy.
Drugi żart: myślałem że kot w rozumieniu metkatynon hehe
Kota bardzo trudno struć, przeważnie rzyga sam jak czuje że coś jest nie tak.
Ja bym się nie przejmował poza tym pół cienkiego szczura to mało
Trzeba było profilaktycznie zaaplikować adekwatną do masy ciała na dawkę rolki albo innego benzo.
Trzeba mieć z głową żeby jechać do weterynarza i mówić że ćpało się amfe i kot się poczęstował
"Rutyna to rzecz zgubna "
7 petycji przeciw reklamom i promocjom alkoholu, które mogą zmienić polskie prawo
Grzybki zmieniają połączenia w mózgu. Czy to dobrze?
Rzetelna historia kryminalizacji konopi (USA + kontekst międzynarodowy)
Długie trzymanie dymu z marihuany – czy zwiększa fazę? Fakty o wchłanianiu THC
To widok znany z każdego filmu o stonerach i wielu imprez. Ktoś bierze potężnego bucha z bonga lub jointa. Zaciska usta, robi się czerwony na twarzy. Wierzy, że trzymanie dymu w płucach sprawi, że marihuana zadziała mocniej.
Wolne Konopie pukają do drzwi Prezydenta. Czy wykaże się większą odwagą niż Donald Tusk?
Walka o depenalizację posiadania marihuany wchodzi na najwyższy szczebel państwowy. Podczas gdy rząd Donalda Tuska konsekwentnie blokuje jakiekolwiek zmiany w polityce narkotykowej, zwracamy się bezpośrednio do Głowy Państwa. Czy prezydent Karol Nawrocki stanie po stronie wolności obywatelskich i zdrowego rozsądku?
Mikrodawkowanie LSD przegrywa walkę z depresją ze zwykłą kawą?
Przez ostatnią dekadę w Dolinie Krzemowej (ale nie tylko) funkcjonowało przekonanie, że mikrodawkowanie psychodelików to „szwajcarski scyzoryk” dla mózgu – poprawia fokus, libido i leczy depresję. Najnowsze, rygorystyczne badanie kliniczne pokazuje jednak coś zupełnie innego. Pacjenci przyjmujący placebo (w tym przypadku kofeinę) radzili sobie z depresją lepiej niż ci na LSD.
