Na spocie został już tylko sezon.
W tym sezonie przez problemy techniczne było dużo mniej zdjęć. Postaram się też uwiecznić tego sezona przed ścinaniem. Przez zimno nabrał mega ciekawych kolorów.
W poprzednich moich relacjach jest od groma fotek i to właśnie automatów więc jeśli chcesz obczaić, jak mi wychodziły, to zapraszam do nich. Tak patrząc na forum #, gdzie jest relacji od groma, to siary nie ma.
Mam 2 partie - jedną zebrałem tydzień temu, a drugą dziś. Łącznie może ze 12g więc śmiesznie, ale ten krzak już dawno został spisany na straty więc traktuję to jako bonus.
Nie było za bardzo czego fotografować, ale postaram się zrobić podsumowanie topków.
Muszę tam jeszcze przyjść, żeby poukrywać wiadra i zrobić coś z doniczkami, bo póki co wpakowałem w krzaki.
Kto wie, czy to nie będzie już ostatni sezon i to nie tylko z wyboru, bo wyspą zaczęły interesować się pewne zwierzęta, które robią intensywne wycinki i chyba planują ją zalać.
Sezon wyszedł taki sobie, ale tragedii nie ma. To w zasadzie tyle...
Zrobię pewnie jeszcze krótkie recenzje nie testowanych jeszcze tematów. Dziękuję za uwagę i dobre słowa.
Już tydzień temu nie było na niej nie uschniętego wiatraka, a pamiętam, że Black Dominy ciąłem na początku listopada, to dopiero robiły się czerwone i niebieskie.
Wziąłem takie randomowe kwiatki, które po zmieleniu z fioletowych zrobiły się normalnie zielone - widocznie fiolet jest tylko na wierzchu.
Zapach z młynka nie pozostawia złudzeń, co jest dominującym terpenem.
Zwapowałem komorę vapcapa, która weszła mega gładko - poza bawełnianych ust żadnego podrażnienia.
Działanie bardzo przyjemne, antystresowe / euforyczne. Bardzo długo czuć było ten efekt.
Moc zaskakująco wysoka.
Generalnie nie jest to moja bajka z uwagi na problemy ze snem - bardzo płytki i trudno było zasnąć, mimo że konsumpcja była po 14, a potem jeszcze wapowałem jakąś indice.
Na dłuższą metę jest to męcząca odmiana - kiedyś w ciemno kupiłem dyszkę i po tygodniu miałem dosyć.
To się nadaje tylko na rano / jakieś imprezy - od czasu do czasu.
Zdecydowanie lepiej podchodzi mi JH, Amnesia Lemon, czy C99 (z sativek, które uprawiałem).
Wiśniowy zapach jest tak wyraźny i przyjemny, że nawet po waporyzacji czuć tylko wiśnią, a nie ogólnie paleniem. W ogóle też nie słabnie i nie zmienia się. Kolory wciąż te same.
Nie wiem czemu, ale z jakiegoś powodu ten krzak daje ogromne chmury, których nie mam nawet po aptecznej.
Mega przyjemna sativa bez dziwnego działania przypominającego SSRI, jak lemon Haze. Nie wpływa na zasypianie. Dominuje uczucie ciepła / "rozpływania się". Całe napięcie znika od razu - fizyczne i psychiczne.
Jeśli ktoś szuka taniej, pewnej auto pestki to to AK-47 od Pana Pestki mogę polecić.
Krzak był bardzo odporny, dał duży plon, nie grymasił. Dla początkujących idealny. Nie wiem tylko, czy wiśniowy fenotyp tylko się przytrafił, czy mają go w standardzie (nie ma o tym wzmianki więc zakładam, że nie).
Od 2019 roku trwa złota era medycyny psychodelicznej
Rzetelna historia kryminalizacji konopi (USA + kontekst międzynarodowy)
Najgroźniejsza tajemnica starożytnej Grecji? Napój z Eleusis mógł zawierać halucynogen spokrewniony
Toksyczny sporysz, pasożytniczy grzyb wytwarzający alkaloidy powiązane chemicznie z LSD, mógł po odpowiedniej obróbce stać się halucynogenem używanym podczas misteriów eleuzyjskich – wynika z badania opublikowanego 13 lutego 2026 roku w „Scientific Reports”.
Marihuana warta ponad milion upchana w Dacii. Szybka akcja CBŚP pod Warszawą
Niepozorna czerwona Dacia, a w niej ponad 20 kg marihuany upchanej w trzy kartonowe pudła! Przesyłki warte ponad milion złotych nadane zostały kurierem z Królestwa Hiszpanii. Przez Polskę przewoził je 51-letni Polak. Został zatrzymany w szybkiej akcji CBŚP w podwarszawskich Jankach.
CBŚP zlikwidowało kolejne laboratorium narkotyków. Zabezpieczono narkotyki o wartości ponad 28 mln
Funkcjonariusze CBŚP, przy wsparciu policjantów z KPP w Śremie, zlikwidowali na terenie powiatu śremskiego nielegalne laboratorium klofedronu. Zatrzymano dwóch podejrzanych i zabezpieczono znaczne ilości niebezpiecznych substancji.
