13 października 2025freezin9moon pisze: Aby nie szafujesz okresleniem "pelnowartosciowy" zbyt pochopnie?
Rozumiem ocb ale to niezbyt szczesliwe porownanie.
Pelnowartosciowa wedlina typu parowki :)
Z legalizacją i depenalizacją....popatrz na amanitę. Ile ludzi ląduje w szpitalach i ile umiera? Statystycznie pomijalny odsetek. Choć to kiedyś motyw sprzedawany nawet w bajkach dla dzieci był (serio - polecam Wiewiórcze opowieści - wieczorynka z lat 90tych, a oryginalnie to anime chyba z lat 70tych). A czytałam też o tym w którymś Panu Samochodziku. Nie słychać też za bardzo, aby użytkownicy grzybów byli przyczyną jakichś wypadków czy rozbojów, a i przy skali zażywania mj to odsetek problemów wydaje się mniejszy niż w przypadku legalnego alkoholu.
Z zaprawianiem ulicznego materiału to akurat doświadczenie z autopsji z czasów licealnych. Film mi się urwał po jednym buchu. Dawne czasy, to prawda. Może jest teraz inaczej, nie wiem.....
Ale nasze prawo jest pojebane. Możesz produkować alkohol i możesz go destylować.....ale nie w trakcie jednego procesu produkcyjnego. To już jest nielegalne. Głupie? No głupie. Ale co poradzisz?
13 października 2025rozowaAlpra pisze: Nie byłam nigdy w Holandii, może ktoś z was był. Jak tam to wygląda? Czy mityczni “ćpuni na ulicach”, o których mówią przeciwnicy faktycznie tam są? Czy można skorelować jakoś legalizację z wzrostem przestępczości?
Pytam z czystej ciekawości, może ktoś z was przebywał w Holandii dłuższy czas.
Wydaje mi się, że maksimum jakie jesteśmy w stanie osiągnąć w Polsce to depenalizacja i tyle. Ale coffe shopów w Polsce nie doczekamy się raczej nigdy. Za duża część starszej części społeczeństwa wykręca się na słowo marihuana i narkotyki, zapominając, że alkohol nie jest niczym innym.
A że masz dopuszczony użytek medyczny, to za problem ogarnąć receptę?
16 października 2025JulietteS pisze:Pełnowartościowy = faktycznie etanol, a nie meta zmieszana z muchozolem i domestosem. Nasze krajowe wódki (ogólnie alkohole) w porównaniu do tego co jest na sklepowych półkach np w USA to produkty więcej niż premium.13 października 2025freezin9moon pisze: Aby nie szafujesz okresleniem "pelnowartosciowy" zbyt pochopnie?
Rozumiem ocb ale to niezbyt szczesliwe porownanie.
Pelnowartosciowa wedlina typu parowki :)
Jak piję piwa o większej zawartości ekstraktu, szczególnie niefiltrowane to też tak mam jak ty - ciężko mi na jelitach, a po dwóch barley wine'ach to mam kaca jak cholera. Ale mam tak dlatego, że mam układ pokarmowy trochę popsuty lekami i alkoholem, który nadużywałam, a takie piwa są wyjątkowo ciężkie, to prawie zupy.
Swoją drogą, przykład konfliktów producentów piwa czy wina każe przypuszczać, że legalizacja niekoniecznie skończyła by się wzrostem jakości towaru, bo dość szybko jakiś monopolista zaorałby rynek niską ceną z beznadziejną jakością w tle, a reszta musiałaby windować ceny w górę, aby choć wyjść na zero.
Mam znajomych w Belgii, Francji, Irlandii czy Niemczech i wszyscy się zachwycają naszymi piwami, bo u nich bardzo rzadko coś takiej jakości się trafia. A to są ludzie co na Untappd mają setki, a nawet w okolicy tysiąca brandów. Ja mam raptem niewiele ponad 200.
Polska 2026 wygląda jak Stany Zjednoczone w 1996
O polskim systemie leczenia uzależnień opioidowych - z perspektywy pacjenta po dziewięciu ośrodkach.
Naproksen i LSD w bałtyckich krabach. Jak leki trafiają do morza?
Ogromny transport kokainy. Narkotyki za 19 mln zł ukryto w złomie
Ponad 350 kg kokainy o czarnorynkowej wartości przekraczającej 19 mln zł przechwycili funkcjonariusze Krajowej Administracji Skarbowej w Gdyni. Narkotyki były ukryte wewnątrz ciężkich metalowych elementów znajdujących się w kontenerach ze złomem. Śledztwo w tej sprawie nadzoruje Prokuratura Okręgowa w Gdańsku.
Psylocybina na objawy po wstrząśnieniu mózgu
Badania nad psylocybiną krążą od lat wokół tych samych wskazań: depresji lekoopornej, uzależnień, lęku w chorobie terminalnej. Zespół z Monash University w Melbourne wchodzi na teren, którego dotąd nikt systematycznie nie sprawdzał — uporczywe objawy po wstrząśnieniu mózgu. To pierwsze takie badanie w Australii.
Rozebrali LSD na części. Zostało działanie bez wizji
Zespół z Uniwersytetu Kalifornijskiego w Davis podszedł do LSD tak, jak inżynier podchodzi do urządzenia, którego nie rozumie: rozłożył je na części i sprawdził, bez których nadal działa. Praca ukazała się we wrześniu 2026 roku w „Proceedings of the National Academy of Sciences”, a jej autorem korespondencyjnym jest David E. Olson, dyrektor Institute for Psychedelics and Neurotherapeutics.
