bo masy są głupie, a Polacy mają alergię na wolność i mental niewolnika/chłopa pańszczyźnianego.
Tępe masy ciągną wszystko w dół.
W normalnym, cywilizowanym świecie szłoby się do apteki i bez recepty, tanio, od ręki, kupowało (np.) perfekcyjnie czystą amfetaminę w celu okazjonalnego podniesienia produktywności.
To totalnie niedorzeczne, że tyle leków/supli/peptydów itd. jest nielegalne, a alko wszędzie i bez limitu...
10 sierpnia 2014randomuser118 pisze: hehe jest kilka powodow.
Po 1 nie oszukujmy sie w tym kraju gruba kapuche kosza na dragach nieliczni. Nieliczni obstawieni poltykami. Wszystko lata na nielegalu wiec jakie podatki.
Po2. panstwo kosi na tym mega kase - sciganie, wyroki. majatki.
po 3. Mieliscie mef na legalu i pare innych dobrych rc i dzieciaki kitowały.
Amen.
Ad 2. państwo akurat też wydaje mi się dużo kasy musi tracić na ściganie - nie dotykają przecież tych na górze, a wysyłanie towaru na badania itd. kosztuje sporo + etaty dla całego aparatu też nie są za darmo
Ad 3. i to będzie przywoływane (niestety słusznie) za każdym razem, eksperyment się odbył... dlatego bardziej realna jest depenalizacja, niż pełna legalizacja
No więc w czym problem? W społecznym postrzeganiu. Brak zakazu, depenalizacja, to po prostu zepchnięcie w szarą strefę. Legalizacja to też powszechna edukacja i zwiększenie dostępności narzędzi typu testery czystości, ośrodki odwykowe itp.
Poza tym wydaje mi się, że chodzi o coś innego. O kontrolę. Dyktowanie tego co jest dobre, a co złe i posiadanie straszaka, który usprawiedliwiałby rozbudowę resortów siłowych i narzędzia inwigilacyjne. Innymi słowy mówiąc: patrze - są mafie, gangi, dragi, handel ludźmi, wyzysk i zło. A my - państwo - was obronimy przed tym. I nie ważne, że 3/4 tego problemu jest wygenerowanego sztucznie właśnie poprzez kryminalizację zjawiska.
Zatrucia i przedawkowania nie mają żadnego związku z legalizacją lub depenalizacją. Mają za to dużo z kryminalizacją procederu samego zażywania (bez względu na legalność danej substancji) i ogólną sytuacją społeczno-ekonomiczną. Dzieciaki umierały i umierać będą, bo gdzie i od kogo mają się nauczyć gdzie jest granica?
Polecam do poczytania o eksperymencie "Park Szczurów".
Nie potrafię tego pojąć, skoro załatwienie recepty jest osiągalne dla średnio rozgarniętego 18 latka.
Piwo w sklepie też kupisz legalnie, ale na luzaku na parkowej ławce go nie wypijesz.
Fajki też kupisz, ale niekoniecznie sobie zapalisz oglądając film w kinie.
W bikini z kościoła też mnie wygonią.
A ilość wystawionych mandatów (i prowadzonych spraw) musi się zgadzać. ;)
Ale zakazać tylko, wtedy gdy lekarz z przychodni krzak nie wypisze recepty.
Oni udają że nie wiedzą po co tam przychodzisz, a Ty udajesz chorego. I tak się kręci interes głownie dla prywaciarzy.
Poza tym mała ilość ludzi tak naprawdę udaje. Bardzo mała. Żyjemy w bardzo stresujących czasach, a lepszy jest buszek niż kieliszek.
Rozumiem ocb ale to niezbyt szczesliwe porownanie.
Pelnowartosciowa wedlina typu parowki :)
Nawiasem mowiac - legalizacja to pomylka w samych zalozeniach.
Depenalizacja wszystkich substancji i mozliwosc uprawy/syntezy na wlasny uzytek.
Plus absolutny zakaz reklamy, oczywiscie obejmujacy rowniez (w zasadzie to przede wszystkim!) alkohol.
Nielegalny obrot scigany, (powiedzmy umiarkowanie, wiadomo jak jest, za duza kasa w grze), panstwo nie lubi konkurencji/mialoby monopol.
Tyle by wystarczylo, naprawde. Plus solidna edukacja co, jak i po co (jesli juz, zawsze czesc ludzi bedzie cpac, wiec niech chociaz to robia ze swiadomoscia efektow i wiedza jak mozliwie najbardziej ograniczyc negatywne). oraz dlaczego w ostatecznym rozrachunku nie warto. Bo przeciez na dluzsza mete nie warto, przewaznie...
Legalizacja niestety po pierwsze nierozerwalnie zwiazana jest z domniemaniem mniej lub bardziej znikomej szkodliwosci zalegalizowanej substancji. po drugie - patrz wyzej.
Za duzy hajs z tego jest. Byloby jak we Wloszech swego czasu, zreszta i u nas historia pokazala ze nie problem komendanta glownego czy ministra odpalic.
Proponowana depenalizacja nikomu interesu nie psuje, tak jak wprowadzenie medycznej nie spowodowalo zeby maryska zniknela nagle z czarnego rynku, natomiast chroni uzytkownikow. Co prawda nie daloby sie juz nabic statystyk lapiac malolatow z polowka jarania lub reprezentantow narciarstwa bez skoczni z byle cwiara, ale to juz problem pana komendanta, ktorego wszak zadaniem jest pilnowanie by podwladni wykonywali nalezycie obowiazek, pt. chronic i sluzyc (zdaje sie), a nie slupkow w excelu nabitych dzieki mentalnosci "sztuka jest sztuka". Jak mawia moj kolezka - obowiazkiem psa jest po pierwsze sluzyc, po drugie dopiero szczekac i tyle w temacie.
Co do zaprawiania - taa... marichuanen z heroina :)
I jeszcze moze LSD, chuj no, na bogato z dodatkami dzisiaj bedzie :)
Po co, nie oplaca sie. Nawet zakladajac ze obrotny Seba wtopiwszy w samosieje chcialby to podrasowac syntetycznymi kannabinoidami to i tak po pierwsze - jaki jest odsetek takich przypadkow, po drugie, zrobilby po prostu maczanke i tez chetnych mu nie braknie.
Pytam z czystej ciekawości, może ktoś z was przebywał w Holandii dłuższy czas.
Marihuana a demencja. Nowe badanie przyniosło zaskakujące wyniki
Psychoaktywny kameleon. Dlaczego marihuana to nie psychodelik?
Od daru bogów do codziennej ucieczki. Co antropologia mówi o naszym związku z alkoholem
Narkotyki ukryte w papierze? Naukowcy wzięli pod lupę listy płynące do więzień!
Naukowcy z Politechniki Krakowskiej pracują nad innowacyjną metodą wykrywania substancji psychoaktywnych, która może znacząco usprawnić działania służb i laboratoriów. Ich celem jest stworzenie prostego, szybkiego i niedrogiego testu opartego na zjawisku fluorescencji, czyli emisji światła przez odpowiednio przygotowane związki chemiczne.
Bezpieczna likwidacja nielegalnych laboratoriów – specjalistyczne CBŚP
Na terenie Centrum Szkolenia Policji w Legionowie, w ośrodku ITCCCL (International Training Center for Combating Clandestine Laboratories) prowadzonym przez CBŚP, policjanci wzięli udział w szkoleniu dotyczącym likwidacji nielegalnych laboratoriów narkotyków syntetycznych z wykorzystaniem zespołów specjalnych CBŚP i kontrterrorystów. Przedsięwzięcie zorganizował Wydział do Zwalczania Zorganizowanej Przestępczości Narkotykowej Centralnego Biura Śledczego Policji.
Psylocybina na objawy po wstrząśnieniu mózgu
Badania nad psylocybiną krążą od lat wokół tych samych wskazań: depresji lekoopornej, uzależnień, lęku w chorobie terminalnej. Zespół z Monash University w Melbourne wchodzi na teren, którego dotąd nikt systematycznie nie sprawdzał — uporczywe objawy po wstrząśnieniu mózgu. To pierwsze takie badanie w Australii.