Za parę lat problemy z krążeniem w żyłach i zniszczone baty.
3 cmc nigdy poza 200 mg sniff nie wyszedłem a znam z 10 lat.
W przciwienstwie do 4cmc, gdzie jest wiecej serotoniny zawsze wali w beret . Lepiej lub gorzej ale jest ten efekt.
Ja przerywałem sesje jak już bol głowy i szczęki dokuczał a mimo kreski nie miałem sił nic zrobić.
Jest to głównie dopaminowiec i działa tak jak koks dla ubogich.,
ale kreska zawsze coś tam smyra.
Jak długo bierzesz ?
Problemem osób które nie mają dużego stażu jest zachłanność i stałe zwiększanie dawek
Nie chce się chwalić czy zalic , ale ja dopiero po paru latach nauczyłem się ćpać z głową. Musiałem ładnie się przetyrac by dojść do konsensusu z dragami.
Faktem jest to, że z grup substancji to ketony ochodne mefa są tym co powinno się jeść od wielkiego dzwonu . To się po prostu nie nadaje do ciągów.
The methapor of Life
ledzeppelin2@safe-mail.net
Ostatnio po czwartej kresce, temat mocno wchodził na banie i oczy, chciało mi się spać, lekkie haluny, mniejsza potliwość niż zawsze, ale ciężko na bani. Pierwszy raz coś takiego miałem. Dodam jeszcze, że wcześniej. były 3 kreski koko plus alko, a dzień wcześniej brałem xanax 0,5. Czy to przeciazenie neuroprzekaźników? Za dużo dopaminy? ADHD? Temat wydaje się legitny, bezwonny kryształ jak szkiełko.
19 lipca 2025KrysztalowyChopak pisze: Ja jestem ciekawy czy jeszcze kiedykolwiek zadziała na mnie 3 cmc . Doszedłem do dawek ~800-900 mg iv , które poza przypływem ciepła i tego specyficznego oddechu nie działają nic. Kiedyś 200 mg iv wypierdalalo z butów że aż nie było się w stanie mówić ani chodzić , kolejny strzał był za 2h około. Teraz co 20 min można napierdalac po prawie gramie i nic z tego.Teraz wchodzę na koksik 350 mg pięknie robi. Aż ma się drgawki, nie jest się w stanie iść ani mówic , no i przeklęte omamy. Raz tak przywalilem koksu że odcięło mi świadomość, obudziłem się parę godzin później cały mokry. Czuję że nadchodzi czas gdy trzeba się żegnać z narkotykami i starac się prowadzić normalne życie..
Przydałaby się jakaś terapia wstrząsowa
W tym wypadku dla zdrowia to nawet bym sie przerzucił na chwilę na coś z innej grupy jak.juz musisz coś ćpać
The methapor of Life
ledzeppelin2@safe-mail.net
19 lipca 2025KrysztalowyChopak pisze: Ja jestem ciekawy czy jeszcze kiedykolwiek zadziała na mnie 3 cmc . Doszedłem do dawek ~800-900 mg iv , które poza przypływem ciepła i tego specyficznego oddechu nie działają nic. Kiedyś 200 mg iv wypierdalalo z butów że aż nie było się w stanie mówić ani chodzić , kolejny strzał był za 2h około. Teraz co 20 min można napierdalac po prawie gramie i nic z tego.Teraz wchodzę na koksik 350 mg pięknie robi. Aż ma się drgawki, nie jest się w stanie iść ani mówic , no i przeklęte omamy. Raz tak przywalilem koksu że odcięło mi świadomość, obudziłem się parę godzin później cały mokry. Czuję że nadchodzi czas gdy trzeba się żegnać z narkotykami i starac się prowadzić normalne życie..
20 lipca 2025michalsky pisze: Czy to możliwe, że 3-CMC może usypiać?
Ostatnio po czwartej kresce, temat mocno wchodził na banie i oczy, chciało mi się spać, lekkie haluny, mniejsza potliwość niż zawsze, ale ciężko na bani. Pierwszy raz coś takiego miałem. Dodam jeszcze, że wcześniej. były 3 kreski koko plus alko, a dzień wcześniej brałem xanax 0,5. Czy to przeciazenie neuroprzekaźników? Za dużo dopaminy? ADHD? Temat wydaje się legitny, bezwonny kryształ jak szkiełko.
chociaz jak 3ka miala wystarczajaco serotoniny do uwolnienia to tez niewykluczone.
w ogole srednio zdrowy zestaw, juz pomijajac polaczenie koksu z alko, to dodatkowo promujacy ekscytotoksycznosc dopaminy bo jednoczesnie inhibitor wychwytu zwrotnego i silny uwalniacz.
22 lipca 2025jokerthc pisze:Chłopie z takim dawkowaniem to się wykończysz. Prawie gram 3-CMC na raz pukasz po kablach? Żyły jeszcze całe? 350 mg koksu i to jeszcze pewnie IV?! Z taką tolerką dalsza zabawa jest totalnie pozbawiona sensu. Zrób sobie długą przerwę podczas której zadbasz o regenerację, michę oraz aktywność fizyczną. No i zero beta ketonów i stimów, ale to chyba oczywiste.19 lipca 2025KrysztalowyChopak pisze: Ja jestem ciekawy czy jeszcze kiedykolwiek zadziała na mnie 3 cmc . Doszedłem do dawek ~800-900 mg iv , które poza przypływem ciepła i tego specyficznego oddechu nie działają nic. Kiedyś 200 mg iv wypierdalalo z butów że aż nie było się w stanie mówić ani chodzić , kolejny strzał był za 2h około. Teraz co 20 min można napierdalac po prawie gramie i nic z tego.Teraz wchodzę na koksik 350 mg pięknie robi. Aż ma się drgawki, nie jest się w stanie iść ani mówic , no i przeklęte omamy. Raz tak przywalilem koksu że odcięło mi świadomość, obudziłem się parę godzin później cały mokry. Czuję że nadchodzi czas gdy trzeba się żegnać z narkotykami i starac się prowadzić normalne życie..
Grzybki zmieniają połączenia w mózgu. Czy to dobrze?
Narkomani i nędza. Niemcy wolą się tu nie zapuszczać. "Sytuacja nie do przyjęcia"
Efekty terapii wspomaganej psychodelikami są zachwycające
Endometrioza, opioidy i droga do macierzyństwa
Kamila mówi wprost, że gdyby nie terapia konopna, prawdopodobnie zdecydowałaby się na histerektomię (usunięcie macicy) jako ostateczne rozwiązanie. W jej ocenie poprawa jakości życia pozwoliła jej podjąć inne decyzje terapeutyczne i odzyskać nadzieję. Dziś uważa, że bez tej zmiany nie byłoby ciąży i nie byłoby Gabrysia.
Polskie wyroki a światowa nauka – kto ma rację w sprawie THC?
W Polsce przez lata obowiązywało uproszczone i krzywdzące równanie: wykryto THC we krwi, a więc automatycznie byłeś pod wpływem. Sytuacja uległa pozornej poprawie, gdy Instytut Ekspertyz Sądowych im. prof. Jana Sehna w Krakowie opracował wytyczne, które miały pomóc sądom rozróżnić stan „po użyciu” od stanu „pod wpływem”.
Najgroźniejsza tajemnica starożytnej Grecji? Napój z Eleusis mógł zawierać halucynogen spokrewniony
Toksyczny sporysz, pasożytniczy grzyb wytwarzający alkaloidy powiązane chemicznie z LSD, mógł po odpowiedniej obróbce stać się halucynogenem używanym podczas misteriów eleuzyjskich – wynika z badania opublikowanego 13 lutego 2026 roku w „Scientific Reports”.
