Czemu na to akurat nie działa?
EDIT: przypomniało misie. Glukoroniany(idy??) kodeiny i morfiny są aktywne i może mają długi okres półtrwania, kiedyś coś czytałem o ubokach u pacjentów co mieli kumulacje glukoronianów we krwi z jakiegoś tam powodu.
Nie no stimy odpadają, mam super kozak opcje, wszyscy chwalą i równiutko na skali, i nie zmienia się od 5lat cały czas petarda. Ale nie no, nie chodzą za mną. Poza tym ja powale 2-3dni no czasem do 5dni i różnie jest, raz fajnie raz tylko leki mam i nerwowość - w genach mam nerwowość już wpisana na trzeźwo, tyle za na trzeźwo da się to ogarnąć, poza tym doktoorekk mnie wenlafaksyna zepsuł 4/5lat temu, brałem łącznie może 2 msc albo 3msc a pocę się jak świnia, nie uwierzył byś ale wyjście do żabki na 5min potrafi mi już zapoczątkowaac małe plamki na podkoszulku potu i to nie ważne czy zima czy lato, czy 30stopni na plusie czy 15 na minusie i tak się że mnie leje, głównie po plecach i klatka piersiowa, może też przez kode tak jest, bo mniej dotleniony organizm albo chuj wie czy to też właśnie nie z nerwów bo jak muszę coś załatwić i zajebie 1mg alpry to nawet nie jest tak źle. Na szczęście ten pot nie jebie ani nic no ale jak już szczura zajebie i będzie to trwać powiedzmy 3dni to ja dziękuję taki interes.
Poza tym myślę żeby zacząć normalniejsze życie a nie poznawanie farmaceutek w aptekach i z 3/4 babeczkami jestem już na "Ty" albo Cześć. DXM fanem nie jestem, ale od niechcenia czasem było za podawane, ziółko nie mam aktualnie dobrej opcji za to mam na MDMA i LSD kozaka, ale głównie chciałbym odłożyć jakieś siano a nie zostawiać pół dniowki w aptekach lub u dilera bo w przedział ćpania wleciałem na ostro i co z tego mam? GÓWNO od 15/16lat stoję w miejscu można powiedzieć, nie mówię że nie było fajnie i fajne rzeczy się przeżyło ale będę próbował zejść z tej piekielne rutyny. Został mi tydzień L4 i trafiła mi się buprenorfina w plastrach, będę nią się ratował tyle że mam 4plastry tylko 35ug/h. Będzie ciężko, ale jak chce w tej pracy zostać i trochę przewietrzyć umysł to muszę przystopować, mam prawie 30lat i na pewno flaki już nie te same ale nie powiem, mam znajomych co namówiłem ich parę razy na thioco to po paru razach się skarżyli na bebech i w szoku są co ja potrafię bez problemu zmieścić - no w sumie teraz ten problem jest, raz tolerka i ten tramal w dawkach ponad 400mg praktycznie nic nie kopnął prócz senności i lekkich noddy ale był z thioco mieszany i pregaba ale szału nie było a tramal nie brałem od w chuj dawno, Wgl w życiu jakoś mega tego nie zjadłem. Dziś zajebałem wsm o 3tab więcej kody i bebech spokojny więc chuj wie ocb xd w każdym raz od dwóch dni tego szamba aż takiego nie było na farta. Mówisz tam o morfinie, no niestety nie mam opcji na takie rzeczy. Przez te 5 lat okropnie w krew mi thioco wszedł, no nic bez tego nie ma sensu, ogarniam tyle paczek dziennie żeby były prawie 3 paki na rano i 3 na wieczór plus ogarnąć jeszcze 3 na kolejny poranek, żeby tylko wstać, otworzyć puszkę colki, zajebac pregi na pusty bebech, następne pół godzinki kanapeczka delikatna z kawka i godzinkę później wiadomo co. 5.30 przed robotą, ja już po pregabie i kodzie fart że teraz na L4 no ale od rana do wieczora w krwi była. Mam nadzieję że te 4 plastry trochę przychamuja parcie i w razie w tą alpra pomoże. Ale nie chce si ę pchać z jednego w drugie - ale wiadomo różnie może być jak już to życie pokazało nie raz. Może jakieś wędkarstwo jeszcze do tego dorzucić (będzie trochę duposcisk) bo zawsze porobiony sobie w tripka jechałem i muay thai obok mnie otworzyli, też mi coś po głowie chodzi od paru dni. 3:10 w nocy a ja już czekam na otwarcie wrót słonecznej heheh nie no świry zaraz w kimę lecę żeby szybciej zleciało XD Pzdr, zobaczymy czy dziś będzie jakaś niespodzianka z rana. Dzięki za info btw
06 listopada 2023Ptaszyna pisze: Dlatego są dylematy thioco, czy Antidol, a ja robię tak.
Zjadam coś lekkiego 2-3 h przed zarzutką, niezbyt obfitego, ale żeby żołądek nie był pusty. Wrzucam 13-14 tabsów thioco i 2-4 tabsy antidolu bez ekstrakcji i jest git. Wrzucam kilka tabletek, chwila przerwy po 3 minutach kolejne kilka.
Tabsy antidolu wrzucam połowę z pierwszą porcją i połowę z ostatnią.
Jak ćpałbym opio równo nie bawiłbym się w kodę w ogóle. Antidolu bałbym się ekstrahować niby banał ale chuj wie ile tam zostaje bo "piwnicznej ekstrakcji" osoby która z chemii była zazwyczaj zagrożona w szkole :D
Tylko minusem jest jeszcze wyższa cena, ciulowa dostępność no i zawartość 12,8 w tabsie.
No i tioko jest wszędzie no, a Nurofen+ to w co 4 aptece może znajduję
ktomalek.pl
ewentualnie ogarnij morfine z cebuli albo od vendora
I po jakim czasie macie peak [thio tabletki]
Przez 2 lata zapomniałem... xd
Czechy luzują prawo konopne. Duży krok naprzód, ale z gwiazdką
Śmierć na zamówienie. Z dostawą na oddział psychiatryczny
Rzetelna historia kryminalizacji konopi (USA + kontekst międzynarodowy)
My palimy nasze rośliny, wy palicie nasze pieniądze! 13 godzin policyjnego etatu za pyłek marihuany
Wydawało Wam się, że państwo racjonalnie zarządza Waszymi podatkami? No to usiądźcie wygodnie. Komenda Powiatowa Policji w Głogowie właśnie przysłała Wolnym Konopiom kolejną odpowiedź w trybie dostępu do informacji publicznej, która czarno na białym pokazuje, jak wygląda „wojna z narkotykami” w lokalnym wydaniu za 0,06g marihuany.
Medyczna marihuana – brak dowodów, by pomagała w zaburzeniach i uzależnieniach?
Naukowcy z Australii i Wielkiej Brytanii przejrzeli kilka baz danych, poszukując w nich recenzowanych artykułów naukowych opublikowanych pomiędzy 1 stycznia 1980 roku a 13 maja 2025 roku, w których opisano wyniki badań dotyczących przede wszystkim wpływu leczenia kannabinoidami na zaburzenia psychiczne i neurorozwojowe oraz uzależnienia. W ten sposób znaleźli i przeanalizowali wyniki 54 randomizowanych badań obejmujących blisko 2500 uczestników. Wyniki metaanalizy, opublikowane właśnie w Lancet Psychiatry, są dość rozczarowujące dla entuzjastów medycznej marihuany.
Psychologia w codziennym życiu: psychodeliczny zwrot
Kiedy Donald Trump podpisał rozporządzenie wykonawcze w sprawie substancji psychodelicznych, internet eksplodował szybciej niż jakakolwiek konferencja prasowa. Nagłówki w mediach społecznościowych migały o „legalizacji narkotyków”, „rewolucji psychodelicznej” i „końcu tradycyjnej psychiatrii”. W rzeczywistości, jak podkreślały NPR (npr.org) i PBS, dokument nie legalizuje żadnej substancji. Przyspiesza on natomiast procesy badawcze, skraca ścieżki regulacyjne FDA i toruje drogę do szerszego stosowania rozszerzonego dostępu w przypadkach poważnych chorób psychicznych, gdzie inne metody zawiodły. Jednak w dobie natychmiastowych emocji to nie fakty, a pierwsze wrażenia decydują o reakcji ludzi.
