Więcej informacji: Metadon w Narkopedii [H]yperreala
Szczerze to ja najbardziej obstawiałem tę opcję. Był wymieniony kratom. Z własnego doświadczenia nie polecę, bo nie próbowałem, ale zainteresuj się tym. Można powiedzieć, że to taki pomost między ćpaniem a substytutem. W dodatku nie jest mocny. A te leki o których piszesz zostały stworzone z myślą o heroinistach, ludziach którzy biorą opio latami. To kajdany pozwalające jednostce przeżyć, ale w sumie niezbyt godnym życiem.
Bupra czy metadon to naprawdę grube kalibry i nie chcesz wiedzieć jak to boli psychicznie i fizycznie.
Jesteś młody jak przedmówcy pisali i momenty zwątpienia to normalna rzecz. Tak też działają opioidy gdy słabnie ich działanie. Ale to co ja Ci polecam to terapię w ośrodku zamkniętym. Jeżeli nie wyjdziesz na prostą (a pierwsza terapia jest zawsze najskuteczniejsza) to zawsze pomoże Ci w innych aspektach. Nauczysz się np rozmowy z drugim człowiekiem, odpowiedzialności czy pokory. I oczywiście też kupi Ci kilka lat, bo wątroba się zregeneruje.
Zdrówka
Pozdro
Ja 4 dzień na buprze zero kody, jest rewelacja pierwszy raz od około 3 lat czuje że żyje.
Młodzież i marihuana w Polsce – jak realnie minimalizować ryzyko?
Narkomani i nędza. Niemcy wolą się tu nie zapuszczać. "Sytuacja nie do przyjęcia"
GIF: Nielegalny handel w sieci lekami narkotycznymi zaczyna się od legalnej recepty [WYWIAD]
Spali w lesie i zażywali narkotyki. Policja zatrzymała rodziców trójki dzieci
Jedna z mieszkanek zadzwoniła na policję i poinformowała, że rodzice wraz z trójką dzieci w wieku 1, 4 i 6 lat przez ostatnią dobę przebywali w samochodzie, w lesie. Na miejsce natychmiast skierowano policyjny patrol.
1 dziennie i ryzyko drastycznie rośnie. Alarm: Polacy nic sobie z tego nie robią
Nawet niewielkie ilości alkoholu mogą istotnie zwiększać ryzyko raka jamy ustnej – wynika z badania opublikowanego w „BMJ Global Health”, które szczególnie alarmujące dane przynosi z Indii.
Fałszywy narkotest, prawdziwe konsekwencje. Jak policyjna procedura zniszczyła życie 20-latka
W teorii miał to być rutynowy patrol drogówki. W praktyce - początek koszmaru, który na wiele tygodni wywrócił życie młodego człowieka do góry nogami. Fałszywie dodatni wynik policyjnego narkotestu, medialny rozgłos i społeczny ostracyzm okazały się silniejsze niż późniejsze, prawdziwe wyniki badań krwi. Bo gdy prawda w końcu wyszła na jaw, szkody były już nieodwracalne.
