Więcej informacji: Metadon w Narkopedii [H]yperreala
Szczerze to ja najbardziej obstawiałem tę opcję. Był wymieniony kratom. Z własnego doświadczenia nie polecę, bo nie próbowałem, ale zainteresuj się tym. Można powiedzieć, że to taki pomost między ćpaniem a substytutem. W dodatku nie jest mocny. A te leki o których piszesz zostały stworzone z myślą o heroinistach, ludziach którzy biorą opio latami. To kajdany pozwalające jednostce przeżyć, ale w sumie niezbyt godnym życiem.
Bupra czy metadon to naprawdę grube kalibry i nie chcesz wiedzieć jak to boli psychicznie i fizycznie.
Jesteś młody jak przedmówcy pisali i momenty zwątpienia to normalna rzecz. Tak też działają opioidy gdy słabnie ich działanie. Ale to co ja Ci polecam to terapię w ośrodku zamkniętym. Jeżeli nie wyjdziesz na prostą (a pierwsza terapia jest zawsze najskuteczniejsza) to zawsze pomoże Ci w innych aspektach. Nauczysz się np rozmowy z drugim człowiekiem, odpowiedzialności czy pokory. I oczywiście też kupi Ci kilka lat, bo wątroba się zregeneruje.
Zdrówka
Pozdro
Ja 4 dzień na buprze zero kody, jest rewelacja pierwszy raz od około 3 lat czuje że żyje.
Pacjenci szukają ulgi w bólu. Jak zmienia się podejście do medycznej marihuany w Polsce
Od 2019 roku trwa złota era medycyny psychodelicznej
Marihuana to gorsze wyniki w nauce i stres emocjonalny
Młodzi dorośli piją więcej alkoholu, gdy łączą go z marihuaną
Nowe badania wskazują, że wśród młodych osób dorosłych sięgających zarówno po alkohol, jak i marihuanę, dni, w których używają obu substancji, wiążą się z wypiciem większej ilości drinków. To właśnie ta zwiększona ilość alkoholu jest kluczowym mechanizmem prowadzącym do bardziej negatywnych konsekwencji.
Fernando i Horacio gotowali "metę", teraz grozi im 20 lat więzienia
Poszukujący pracy obywatele Meksyku trafili, przez Hiszpanię, do gminy Osielsko. Tak brzmiały tłumaczenia zatrzymanych. Teraz w sądzie rozpocznie się proces dwóch obcokrajowców i Marcina P., właściciela posesji, na której działała fabryka metamfetaminy.
Bimber to przeszłość. Teraz Podlasie gotuje "kryształ" wart 36 mln zł
Podlasie, które przez lata kojarzyło się z produkcją domowego alkoholu w garażu, dziś ma nowy "eksportowy" towar. Światek przestępczy odkrył chemiczną niszę i jak się okazuje, potrafi z niej zrobić interes wart fortunę. Policja natrafiła na laboratorium, w którym dosłownie "gotowano" kryształ. Substancje miały truć innych, choć ich producenci bardzo uważali, by sami nie zatruli się oparami, dlatego pracowali w maskach z filtrami. Już bez masek, ale w kajdankach, trzech mężczyzn trafiło w ręce funkcjonariuszy. Podczas akcji policja zabezpieczyła ogromne ilości narkotyków oraz nielegalną broń.
