Luźne pytania i dyskusje odnośnie substancji oddziałujących na system GABA. Posty napisane w tym dziale nie sumują się do licznika postów.
ODPOWIEDZ
Posty: 3428 • Strona 341 z 343
  • 981 / 234 / 0
Ty nie powinnaś gustować w winiaczach jak prawdziwa punk girl? ;)

Nie porównuj gówna do twarogu... alko wypada bardzo słabo przy opiatach.
  • 218 / 69 / 0
Żołądek już nie ten i siarczyny swoje robią :C Starzeję się, cóż zrobić
lol [*]
  • 5229 / 931 / 0
alko to jest zlo.
Ale niewielka ilosc laczy sie wspaniale z wieloma innymi grupami substancji .
The beautiful thing about DMT is that it makes no sense at all, but everything makes sense at the same time!
The methapor of Life

ledzeppelin2@safe-mail.net
  • 167 / 15 / 0
05 marca 2025ErenKruger pisze:
3 lata minęły, złota łopata

Dziś pękło pół litra, tylko mnie zmuliło. Jak to jest, że 4 harnasie (5.6% = 112ml czystego alko) działają bardziej euforycznie niż taka sama ilość (0.5 * 28 % = 140ml) wutki?

Wniosek na przyszłość: alko po stokroć gorsze niż opio. Cóż zrobić.

Zdrowie, pany i panie
28% to gówno nie wutka
06 marca 2025DobryWujas pisze:
Ty nie powinnaś gustować w winiaczach jak prawdziwa punk girl? ;)

Nie porównuj gówna do twarogu... alko wypada bardzo słabo przy opiatach.
Akurat twaróg to gowno a opioidy nie.
  • 981 / 234 / 0
To Ty dobrego twarogu z solą i szczypiorkiem chyba nie jadłeś. :)
  • 161 / 12 / 0
Skądś zasłyszałem. Że rodzące matki, które były w chorobie alkoholowej, piły w ciąży. Lub okazyjnie, przenoszą na płód genetykę GABA. Wtedy, dziecko rodzi się bardziej podatne na odprężające trunki.
  • 981 / 234 / 0
Jak piją w ciąży to rodzą dziecko z płodowym zespołem alkoholowym. Skłonności do używek są po części skolidowane z genami i jest to prawda. W jakiejś 1/5. Dyżym czynnikiem są też czynniki środowiskowe czy ekonomiczne.
  • 1682 / 271 / 0
Zaburzenia układu GABA są u mnie bardzo prawdopodobne biorąc pod uwagę moje CV oraz problemy które miałem od dziecka. Ojciec oskarżył moją matkę o picie w ciąży, wydaje mi się to prawdopodobne ale nie mam pretensji i nie obwiniam jej o to (jeśli to w ogóle prawda). Moja mama ma dość skomplikowany charakter i pewne problemy emocjonalne, moje zaburzenia mogą więc z tego samego wynikać, a mój ojciec to też niestandardowy człowiek.
Fakt faktem że alkohol i benzodiazepiny dawały mi coś czego zajebiście potrzebowałem i myślę że każdy wtedy na moim miejscu wjebał by się w jedno czy drugie jak nie w oba.
  • 981 / 234 / 0
I to są te "geny". Czyli zestaw cech i skłonności do nadużywania alkoholu. Jeżeli nie będziesz miał znajomych meneli i pijaków tylko np sportowców to szansa na wjebanie się znacznie zmaleje. Podobnie jak wysoki standard życia również obniża szansę na wpadnięcie w alkoholizm. Choć go nie wyklucza. Musi po prostu wystąpić ta sytuacja stresowa gdy te czynniki zadziałają nagle i mocno.
  • 1682 / 271 / 0
@DobryWujas ja mam o tyle dobrze że już dawno zdążyłem się stoczyć i przekroczyć punkt po którym alkohol działa tak jak powinien, zresztą to samo mam z benzo. alkohol już tylko powoduje wkurw, zdebilenie i zero samokontroli, dlatego go pierdolę. Benzodiazepiny straciły potencjał rekreacyjny na szczęście nadal działają medycznie, z nimi umiem się już kontrolować i nie biorę większych dawek bo powodują tylko senność i pogorszenie nastroju.

Ale nie powiem, bardzo długo z alkoholem było przejebane właśnie przez te "geny" oraz wrodzony masochizm i popęd do samozniszczenia.
Dodam że mój ojciec alkoholikiem nigdy nie był, ale tak jak ja nie potrafił pić jak człowiek, jak pił to za dużo i za szybko a potem mu odpierdalało. Także znowu geny.
ODPOWIEDZ
Posty: 3428 • Strona 341 z 343
Artykuły
Newsy
[img]
1 dziennie i ryzyko drastycznie rośnie. Alarm: Polacy nic sobie z tego nie robią

Nawet niewielkie ilości alkoholu mogą istotnie zwiększać ryzyko raka jamy ustnej – wynika z badania opublikowanego w „BMJ Global Health”, które szczególnie alarmujące dane przynosi z Indii.

[img]
Czy wyleczymy Alzheimera marihuaną? Naukowcy udowodnili, że jej mikrodawki są bardzo skuteczne

Szybkie starzenie się społeczeństwa powoduje, że dramatycznie poszukujemy nowych metod leczenia choroby Alzheimera. Kolejne sposoby nie działają, a neurodegeneracyjne schorzenie dotyka coraz większej części populacji. Naukowcy kierują swój wzrok w stronę mikrodawkowania marihuany, które ma poprawiać zdolności pacjentów i nie wywoływać „haju”. Wiarygodne źródła pokazują, że to… działa.

[img]
Depenalizacja 3 gramów marihuany i rynek regulowany. Treść Dezyderatu nr 176

20 listopada 2025 roku Komisja do Spraw Petycji uchwaliła Dezyderat nr 176, skierowany do Prezesa Rady Ministrów. Dokument, oparty na petycji obywatelskiej, wzywa rząd do przeprowadzenia systemowej analizy depenalizacji posiadania do 3 gramów marihuany na własny użytek. W treści pisma pojawia się również pytanie o możliwość utworzenia rynku regulowanego. Do dnia 7 stycznia 2026 roku Kancelaria Premiera nie opublikowała odpowiedzi.