Benzedryna, psychedryna, α-metylofenyloetyloamina
Więcej informacji: Amfetamina w Narkopedii [H]yperreala
ODPOWIEDZ
Posty: 784 • Strona 76 z 79
  • 926 / 504 / 0
@zburzony nie miałeś stanów depresyjnych które trwały wiele miesięcy po takich maratonach? Mi to zrobiło ogromny problem jeśli chodzi o psychikę.
Panie Boże jeśli teraz nie umre nigdy nie przypierdole krechy.
  • 16 / 2 / 0
No chyba miałem zaczynały się tak 3 tygodnie po zaprzestaniu zabawy ale ratowałem się siłownia trening endorfiny i się poprawialo
  • 1743 / 279 / 0
@tosieniedzieje no jakoś nie, zwykle tylko odsypiałem, uzupełniłem płyny, pozdychałem kilka dni i od nowa. Tylko co noc chodziłem spać najebany, poza tym przez wszystkie lata jak się szmaciłem brałem antydepresanty.
Najwięcej co się działo kiedy skończyły się wielodniowe ciągi to wracał lęk i fobia społeczna, ale jak trafiłem z lekami to było dużo lepiej.
  • 1768 / 599 / 0
To też pewnie jest kwestia sortu i wieku, jak ćpałem w Niemczech futro mając 19-20 lat to pięć dni bez snu, normalnie praca i dorzutki, koń walony choć jakoś z umiarem, a potem 12-15h snu i od nowa. I tak chyba kwartał zanim był miesiąc przerwy i kolejny kwartał. Żadnej potem deprechy, czułem się zajebiście, zjazdów też żadnych pierdolniętych nie było, wystarczyło 8-10h nie wciągać, szło się spać elegancko i wstawało jak młody bóg.

A ta krajówka walona w Polsce i Holandii w wieku 23-26 lat to kurwa mać... Po jednej nocy chuj wie jaka zjeba, konia to się wali milion razy nie wiadomo po co, a po jednej takiej akcji tydzień czy dwa depresji i demotywacji.

A przez całe życie potrafiłem kilka razy solidnie przedawkować MDMA i dopierowl wtedy co wywijałem pod wpływem, to hoho... I co? I zawsze max smuteczek i apatia do pierwszego snu, a potem nawet efekt antydepresyjny.

Może mam osobniczy organizm albo bardzo chujowe domieszki do fety trafiałem (choć wątpię bo dziesiątki dilerów z trzech krajów i zawsze to samo) ale zaryzykuję stwierdzenie że dla mojego zdrowia 3 dni maratonu z alko i chujowym ketonami są lepsze niż pół doby tego samego z krajową fetą. Szczególnie pod kątem też tego, jak się czuję następne dni/tygodnie.
  • 1743 / 279 / 0
Byłem już po 30tce kiedy na stałe wjechała feta i ketony, może dlatego niezależnie od ilości mogłem max 4 doby nie spać a to też rzadko. Do pracy szybko przestałem się nadawać, czas spędzałem głównie w domu przy kompie, lubiłem mieszać dlatego obowiązywało menu stimy, benzo i alko, często też coś było palone.

Przez parę lat była permanentna masturbacja, sprzęt wydawał się nie do zajechania ale wszystko w granicach jakiejś szeroko rozumianej normy. Dopiero później zaczęło się oglądanie porno po 72 godziny, często bez finału, wiele razy po prostu szarpałem trupa ale nie przestawałem dopóki jeszcze w ogóle widziałem na oczy, w końcu łzawiły tak że ekran to była już tylko ruchoma plama. Nie robiłem zupełnie nic innego, ani łyka wody przez 3 dni, nie odrywałem się nawet żeby zapalić, co najwyżej czasem wstałem na chwilę kiedy skurcze nie dawały już usiedzieć. Magiczne dni;)
  • 926 / 504 / 0
To bardzo dziwne. Mój mózg jest już tak zepsuty że po ostatnim maratonie potrzebowałem 9 miesięcy żeby wyjść z bardzo ciężkiej depresji. Przestymulowanie i permanentne rozjebanie układu nagrody
Panie Boże jeśli teraz nie umre nigdy nie przypierdole krechy.
  • 16 / 2 / 0
A to układ nagrody to też nie funkcjonuje u mnie nic mnie nie cieszy. Teraz chyba 4 dzień detoksu mam to już w miarę ok . Ja powiem szczerze że bardziej od psychicznych to odczuwam fizyczne skutki zniszczenia organów i to mnie męczy
  • 926 / 504 / 0
Acha, dodam że po amfetaminie o wiele łatwiej dojść do siebie po takich ciągach porno. Ketony w tej kwestii niszczą o wiele szybciej.
Panie Boże jeśli teraz nie umre nigdy nie przypierdole krechy.
  • 1743 / 279 / 0
13 marca 2025tosieniedzieje pisze:
To bardzo dziwne. Mój mózg jest już tak zepsuty że po ostatnim maratonie potrzebowałem 9 miesięcy żeby wyjść z bardzo ciężkiej depresji. Przestymulowanie i permanentne rozjebanie układu nagrody
Być może u mnie byłoby podobnie gdybym nie brał przez cały czas SSRI i większość czasu neuroleptyku. Ale mimo wszystko obawiałem się że będzie dużo gorzej kiedy kiedy (mniej więcej) na dobre odstawiłem fetę i ketony. Inna sprawa to że natychmiast wjechało chlanie w to puste miejsce.
  • 11 / / 0
@Zburzony: Jak ty wytrzymałeś takie 3 dniowe maratony bez picia czegokolwiek? Nie potrafię sobie tego wyobrazić, bo przecież przyspieszone bicie serca, oddech itd. to organizm wodę zużywa. Do kibla też nie wstawałeś pewnie, skoro nie piłeś.
Co sprawiło, że się ogarnąłeś z tym tematem? Jakiś problem zdrowotny czy po prostu „zmęczenie materiału”? Ciągnie cię do tego nadal?
Uwaga! Użytkownik majkel2017 nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
ODPOWIEDZ
Posty: 784 • Strona 76 z 79
Newsy
[img]
Policjanci z warszawskiej Woli udaremnili przemyt narkotyków z Hiszpanii do Polski

Policjanci z warszawskiej Woli udaremnili międzynarodowy przemyt narkotyków i zabezpieczyli ponad 10 kg czystej kokainy ukrytej w specjalnych skrytkach pojazdu. Dzięki funkcjonariuszom narkotyki nie trafią na warszawski rynek, a osoby biorące udział w tym procederze, usłyszały zarzuty w prokuraturze i zostały tymczasowo aresztowane. Zatrzymanym mężczyznom może grozić kara do 20 lat więzienia.

[img]
83-latce z alzheimerem podano psychodelik. Niezwykła reakcja organizmu

Po jednorazowym podaniu wysokiej dawki psylocybiny 83-letnia pacjentka z ciężką chorobą Alzheimera, mówiąca dotąd głównie monosylabami, zaczęła inicjować rozmowę. Lekarze zauważyli też inne oznaki poprawy, a przypadek opisano w „Frontiers in Neuroscience” - uznanym, interdyscyplinarnym czasopiśmie naukowych poświęconym neurobiologii.

[img]
Marihuana pod kontrolą czy na sprzedaż? Badanie pokazuje różnicę

Debata o marihuanie zwykle sprowadza się do prostego pytania: legalizować czy nie? Analiza opublikowana w The Lancet Psychiatry wskazuje jednak, że ważniejsza jest odpowiedź na pytanie, jak wprowadzona jest legalizacja.