Produkty medyczno-farmaceutyczne opatrzone nazwami generycznymi.
ODPOWIEDZ
Posty: 54 • Strona 6 z 6
  • 1014 / 312 / 5
@CristianoRonaldo Zupełnie co innego. Nie do porównanie. tyle w temacie.

Ale wiadomo każdy reaguje inaczej, może ty czujesz gdzieś tam podobny profil działania, ale to naprawdę zupełnie dwie różne substancje.
Powiedziałbym wręcz, że nie ma drugiej podobnej substancji do baclofenu,
I to jest moja prawda i moja relacja zdania z rzeczywistością, której nikt mi nie odbierze. I wierzę w słońce, bo ono zawsze jest i nikt mi go nie odbierze. "Żona kocha, warto żyć!"
"Do mniejszych dawek trzeba dorosnąć"
  • 194 / 7 / 0
W ogóle mi nie służyła. Po zjedzeniu ćwiartki tabletki, owszem, mięśnie trochę mniej spięte, ale wystąpił ogromny problem ze snem. Przy zasypianiu przedziwne uczucie z przymgloną świadomością, że w sumie nie wiadomo było czy to jawa czy sen. Tak jakbym spadał z wysokości lub umierał, połączone z silnym lękiem. Przypominało to jakiś paraliż przysenny.
Wstałem z gównianym mętlikiem w głowie i złym samopoczuciem. Dalsze próby zaśnięcia były niemożliwe , więc tylko czekałem aż to zejdzie. Po wstaniu mięśnie bolały nawet jeszcze bardziej.
2 osoby z mojej rodziny w tym seniorka miały bardzo podobne odczucie że pierdzieli coś ze snem, więc nie był to odosobniony przypadek nadwrażliwości, nikt nie chciał ponownie spróbować więc tabletki poszły w kibel. Już lepszy ból niż to gówno.
  • 1500 / 92 / 2
17 września 2023jezusekchytrysek pisze:
Porobiony wzialem 16mg, spodziewalem sie lepszych efektow po przeczytaniu wszystkich opinii, fazy fety nie zbilo
feta jak ostro wejdzie to nawet ci 20 mg eszolpiklonu nie zbije czy 4 mg Xana, zależy czy uspi.
action movie:gun:
  • 1764 / 593 / 0
UWAGA!

Brałem to przez kilka miesięcy, bo po próbie samobójczej mam ogromnie napięte mięśnie pleców co jakiś czas na tle nerwowym oraz po wysiłku. Koniec końców drogi lek i ciężko o recepty, a więc brałem nosem, bo mocniej działa i szybciej. Jakimś połączeniem tego i promazyny branej 36h wcześniej oraz trazodonu wziętego później doszło u mnie do ataku serca. Pierwotnie były to objawy Torsades de Pointes, później miałem takie dziwne arytmie, że jakby idzie normalny puls, to potem w miejscu gdzie powinny być 3-4 uderzenia serca, były tylko dwa i też nie trzymały się rytmu, z czego drugie w kurwę mocniejsze (serce napełniało się większą ilością krwi, im więcej się rozciągnie tym mocniej się scisnie) aż to drugie z nierytmicznych czułem całym ciałem. Trwało to kilka dni, ja się męczyłem magnezem i potasem (później okazało się że tu potas mi szkodził dodatkowo, trzeba było wziąć sam magnez) aż wylądowałem w karetce. Lekarze debile zrobili mi EKG na 30 sekund podczas których nie wyszło nic — miałem te brakujące uderzenia tylko jak leżałem i się próbowałem uspokoić, jak puls był niski, a w szpitalu mega adrenalina to serce napierdalało. Według nich nic mi kurwa nie było i symulowałem, jebane skurwysyny. Nawet powiedzieli, że miałem "dodatkowe pobudzenia" gdzie wiem dobrze, że miałem brakujące uderzenia serca, a nie na odwrót. Kilka osób mi samo sprawdzało puls, kurwa rytm umie utrzymać kilkuletnie dziecko, jak idzie 10 uderzeń w normalnym rytmie, nagle się rytm zatrzymuje, są dwa dziwne uderzenia nie do rytmu (drugie o wiele mocniejsze) a potem znowu chwila przerwy i wraca normalny rytm. Myślałem że tam umrę. Najgorszy szpital w Szczecinie, co mi potem potwierdziło kilka osób. Odesłali mnie do domu po kroplówce z siarczanem magnezu, dalej miałem kłucie i dalej serce boli przy wysiłku, arytmii już prawie nie mam, ale to dlatego, że odstawiłem tizanidynę. Mój błąd był taki, że nie pojechałem do szpitala przez 2 tygodnie epizodów arytmii i musiałem mieć w końcu stan, gdzie mam brakujące uderzenia z 6-7x na minutę żeby wezwać karetkę... Ale nieważne, chuj im w dupę.
To co jest ważne — uważajcie z tizanidyną. Wiem, że fajnie usypia z początku, szczególnie z alkoholem. Ale to droga prosto do śmierci. Obczajcie sobie (nawet w AI) jakie leki wydłużają odstęp QT i nie łączcie ich. U mnie oprócz tizanidyny odpada już promazyna, trazodon, pridynol, difenhydramina i wiele innych rzeczy. Możecie sobie w pizdu namieszać z ciśnieniem i to pół biedy, ale jak będziecie mieli jakiś blok przedsionkowo-komorowy typu II jak ja czy Torsades de Pointes to serio żaden bad trip w życiu mi takiego stracha nie napędził jak to, mogłem umrzeć przez te jebane leki, takich mamy lekarzy w Polsce. Ci lekarze kurwa nadal na napięcie pleców nie chcą dać pierdolonego baklofenu. Przecież ja mogę od dilera wziąć klonazepam i ćpać, gdybym chciał ćpać leki, do kurwy nedzy. Ktoś na mój PESEL bierze ciągle Xanax i Medikinet i wykupuje i to w moim mieście, nie da się tego zablokować, policja i służba zdrowia rozkłada ręce, takie leki ktoś kurwa bierze na moje dane, a ja głupiego baklofenu dostać nie mogę 😡 ochujeć można.

UWAŻAJCIE Z TIZANIDYNĄ!
ODPOWIEDZ
Posty: 54 • Strona 6 z 6
Artykuły
Newsy
[img]
KAS wykryła 50 kg marihuany w przesyłkach z odzieżą

Funkcjonariusze Służby Celno-Skarbowej z Mazowieckiego Urzędu Celno-Skarbowego w Warszawie skontrolowali przesyłki znajdujące się w jednej z firm spedycyjnych w Pruszkowie. W ośmiu paczkach wykryli narkotyki.

[img]
Kartele zamiast przemycać narkotyki wysyłają „kucharzy” do laboratoriów w Polsce

Meksykańscy przestępcy powiązani z kartelem Sinaloa mieli organizować w Polsce produkcję metamfetaminy w wynajętych posesjach na Podlasiu i w województwie kujawsko-pomorskim. W trzech sprawach zatrzymano łącznie ośmiu obywateli Meksyku, a śledczy uznali te przypadki za element szerszego przesuwania produkcji narkotyków syntetycznych do Europy Środkowo-Wschodniej.

[img]
Farmaceuta skazany za pomoc w produkcji narkotyków

Właściciel apteki został skazany na 3,5 roku więzienia za sprzedaż leków służących do produkcji metaamfetaminy i pomoc w jej wytworzeniu. W produkcji i handlu nie działał sam. Według prokuratury leki posłużyły do produkcji narkotyków o wartości niemal 7,5 miliona złotych.