Alkaloid opium - metylowana pochodna morfiny.
Więcej informacji: Kodeina w Narkopedii [H]yperreala
Wolisz kodę z Antka czy z Thioco?
Antek
81
27%
Thioco
220
73%

Liczba głosów: 301

Zablokowany
Posty: 11543 • Strona 1092 z 1155
  • 1020 / 244 / 0
@slodkapszczolka

Już nie pamiętam, ale skoro tak mówisz to pewnie tak było. Hmm... ja cały czas jakbym był niby w ciągu, ale robię sobie czasami świadomie przerwy. Wtedy możnaby to uznać za ciąg. Ale ileż ja brałem? 3 dni pod rząd? 3 lub 4. Po prostu zbyt pazernie. Niektóre pochodne kodeiny są drgawkotwórcze, np acetylokodeina dlatego nie estryfikuje się kodeiny tak jak morfiny do heroiny, bo to bez sensu. Możliwe, że zmienia się wtedy szlak metaboliczny na skutek niedoboru enzymu i powstaje coś co sprzyja drgawkom.
Był to zapewne napad toniczno-kloniczny, ale nie pytałem. Skoro jebłem głową w ziemię to raczej nie częściowy.
  • 7 / 2 / 0
Swoją drogą, tak jak pisałem po 25 tabletkach na następny dzień wzielem 16.
I JUZ TROCHE KLEPLO. Dopiero pisaliście że wyrabianie receptorów to mit, też tak myślałem, ale jednak coś chyba musi być na rzeczy...
  • 2532 / 602 / 0
A @Merx wypisał Ci szereg innych powodów...

Bierzesz za duże dawki, powinieneś trzymać się 150mg. Ja biorę 240mg, ale po latach korzystania na sportowo.
Uwaga! Użytkownik Atro nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 572 / 140 / 0
08 grudnia 2024Ptaszyna pisze:
08 grudnia 2024freezin9moon pisze:
Niedobor enzymow watrobowych, spozycie na pelny zoladek, niepozadane interakcje z innymi lekami. Jak niby masz miec niewyrobione receptory, skoro organizm naturalnie produkuje endorfiny.
Raczysz żartować?Ja mam wrażenie, że ten jebany, gówniany organizm ludzki to sam nic nie produkuje, poza jebanymi hormonami stresu. Tego akurat nasze ciało nam nigdy nie żałuje. Natomiast tych endorfin to produkuje tyle, że widać po tym jacy wszyscy są szczęśliwi na ulicach. %-D

Jesteśmy przez ewolucję świetnie przystosowani do tego, żeby czuć się jak gówno, stąd ludzie ćpają, chleją i biorą leki na potęgę.
Oczywiscie ze produkuje, jednak z natezeniem stosownym do bodzca. Zobacz sobie zdjecia, ktore znajdziesz pod haslami 1000 yards stare, lub shellshock. Wygladaja jakby wlasnie poszla conajmniej cwiara na kopa? Rzecz w tym ze bodziec - pozytywny lub traumatyzujacy musi byc b. silny. A na codzien tak ekstremalnych nie doswiadczasz. Zreszta napisze ci wprost - bez jakiejkolwiek antypatii w stosunku do ciebie - wpierdalasz kodeine i dziwisz sie ze organizm ci endorfin wystarczajaco nie produkuje? A po co, skoro dostarczasz z zewnatrz? Ludzki uklad nagrody jest w istocie prymitywny i premiuje zachowania sluzace przetrwaniu i przedluzeniu gatunku. Zapierdalanie do apteki po kolejna pake bieda grzania bo "jestes zestresowany" takim nie jest, a efekt lepszy, wyciagnij wnioski sam. Zreszta stres jest dobry, bez stresu nie ma osiagniec. Polecam swietne wyklady Wojciecha Glaca na ten temat, do znalezienia na yt. To ze ludziom ozeniono bzdet ze zycie ma byc mile lekkie i przyjemne to swoja droga.
  • 7 / 2 / 0
08 grudnia 2024Atro pisze:
A @Merx wypisał Ci szereg innych powodów...

Bierzesz za duże dawki, powinieneś trzymać się 150mg. Ja biorę 240mg, ale po latach korzystania na sportowo.
Ee czyli według ciebie mniejsze dawki mogą znaczyć lepszy trip?
  • 1020 / 244 / 0
08 grudnia 2024Atro pisze:
A @Merx wypisał Ci szereg innych powodów...

Bierzesz za duże dawki, powinieneś trzymać się 150mg. Ja biorę 240mg, ale po latach korzystania na sportowo.
Podpisuję się. Mnie 240mg ciągle klepie, pełen efekt jednak osiągam przy 360mg. A przyjmuję kodeinę 10 lat. Z mniejszymi lub większymi przerwami.
480mg jest za dużo i dominuje wtedy uczucie 'zaraz się zacznie', ale się kurwa nie zaczyna. Nie wiem czy Wy też tak macie. Źrenice wskazują jakbym tyle spożył, albo conajmniej 360mg, lekkie zawroty głowy, ale grzania brak.
  • 2532 / 602 / 0
08 grudnia 2024Yessirskii pisze:
08 grudnia 2024Atro pisze:
A @Merx wypisał Ci szereg innych powodów...

Bierzesz za duże dawki, powinieneś trzymać się 150mg. Ja biorę 240mg, ale po latach korzystania na sportowo.
Ee czyli według ciebie mniejsze dawki mogą znaczyć lepszy trip?
Chodzi mi o to, żebyś sobie nie rozpierdalał tolerki od razu niepotrzebnie. Chociaż... tak, akurat w przypadku kodeiny często więcej, nie znaczy wcale lepiej. O, zresztą kolega wyżej o tym właśnie napisał. Czasami wtedy siada tak bardziej sedacyjnie i na długo, ale bez grzania.
Uwaga! Użytkownik Atro nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 505 / 101 / 0
Podpisuję się pod powyższymi. Optymalna dawka u mnie to ok 300 z haczkiem. Praktycznie to zawsze najlepsze tripy w tych okolicach. Jak przebijalem 400 to był efekt rozczarowania.

Chuj wie czemu tak jest, ale widzę, że dużo osób ma podobnie.
  • 1020 / 244 / 0
@Yessirskii
Ćpać opio trza umić. Bo albo uzyskasz chujowy efekt albo się wyślesz na wieczne ćpanie na drugą stronę. Jesteś dorosły, chcesz to ćpaj.
Tylko nie zapominaj że to nie zioło które w najgorszym wypadku odstawisz na odwyku. To trochę jakbyś sobie indukował raka na własne życzenie. Będzie Cię po trochu wykańczać jak nie będziesz tego pilnował.
Z kody przejdziesz na morfinę lub oksykodon, potem heroina lub fentanyl. W międzyczasie dla morfiny zaczniesz strzelać dożylnie. Zaczną się inne substancje, zwłaszcza stymulanty by osiągnąć więcej dopaminy.
A z opioidów statystyki mówią że wychodzi tylko 4-5% leczących się. Dlatego tak ciężko jest wyjść np z heroiny. A w krajach zachodnich powstają np takie miejsca gdzie dostajesz towar i możesz sobie zrobić strzała (np Kanada i chyba USA) tak ciężko odstawić opioidy.

I zawsze ta pierdolona dziura w budżecie...
  • 505 / 101 / 0
@DobryWujas
4-5 procent nie napawa optymizmem, ale zastanawiam się jak wyglądałaby tak statystyka, gdyby nie istniały mocniejsze opio. Tak teoretyzując. Gdyby zrobić statystykę dla samych słabszych jak koda, tramadol z wykluczeniem osób, które przeszły na mocniejsze. Czy to byłaby taka sama rzeźnia, czy jednak trochę lepiej.

Pytanie też czy czynnikiem wpływającym na ten odsetek jest to, że dużo użytkowników opio ma i tak tak chujowe życie, że już przed sięgnięciem po opio było spisane na straty, więc po prostu nie chcą z tego wyjść i uznają, że w ich przypadku to nie ma sensu, bo nawet jak wyjdą to ich sytuacja materialna, zawodowa, rodzinna jest tak dziadowska, że wolą już pozostać w nałogu do zajechania.

Może ludzie pochodzący z biedy, patologii, biednych krajów nie mają motywacji by wyjść, bo nie mają nic do stracenia, nie czeka na nich nic, a gdyby mieli to ten odsetek nie byłby tak drastyczny i może, gdyby każdy miał jakieś perspektywy i rodzinę to z 10-15 procent by wychodziło.
Zablokowany
Posty: 11543 • Strona 1092 z 1155
Artykuły
Newsy
[img]
Ponad miliard euro w kokainie. Rekordowy transport przechwycony

Hiszpańskie służby przejęły statek towarowy Arconian, który mógł transportować od 30 do 45 ton kokainy wartej ponad miliard euro. Jednostka wystartowała z portu w Sierra Leone, gdzie zbiegł znany holenderski król przemytu narkotyków Bolle Jos Leijdekkers. Dla hiszpańskiej policji to największy udaremniony przemyt w historii.

[img]
KAS wykryła 50 kg marihuany w przesyłkach z odzieżą

Funkcjonariusze Służby Celno-Skarbowej z Mazowieckiego Urzędu Celno-Skarbowego w Warszawie skontrolowali przesyłki znajdujące się w jednej z firm spedycyjnych w Pruszkowie. W ośmiu paczkach wykryli narkotyki.

[img]
Kawa - budzi i wydłuża życie

Przez dziesięciolecia ukazywały się badania, których autorzy wskazywali, że kawa ma korzystny wpływ na organizm. Jej picie łączono z dłuższym życiem i zmniejszonym ryzykiem chorób chronicznych. Jednak dokładny mechanizm tego działa nie był znany. Teraz naukowcy z Texas A&M University odkryli, że związki zawarte w kawie oddziałują na receptor białkowy NR4A1, który odgrywa istotną rolę w ochronie organizmu przed chorobami związanymi z wiekiem.