Już nie pamiętam, ale skoro tak mówisz to pewnie tak było. Hmm... ja cały czas jakbym był niby w ciągu, ale robię sobie czasami świadomie przerwy. Wtedy możnaby to uznać za ciąg. Ale ileż ja brałem? 3 dni pod rząd? 3 lub 4. Po prostu zbyt pazernie. Niektóre pochodne kodeiny są drgawkotwórcze, np acetylokodeina dlatego nie estryfikuje się kodeiny tak jak morfiny do heroiny, bo to bez sensu. Możliwe, że zmienia się wtedy szlak metaboliczny na skutek niedoboru enzymu i powstaje coś co sprzyja drgawkom.
Był to zapewne napad toniczno-kloniczny, ale nie pytałem. Skoro jebłem głową w ziemię to raczej nie częściowy.
I JUZ TROCHE KLEPLO. Dopiero pisaliście że wyrabianie receptorów to mit, też tak myślałem, ale jednak coś chyba musi być na rzeczy...
Bierzesz za duże dawki, powinieneś trzymać się 150mg. Ja biorę 240mg, ale po latach korzystania na sportowo.
08 grudnia 2024Ptaszyna pisze:Raczysz żartować?Ja mam wrażenie, że ten jebany, gówniany organizm ludzki to sam nic nie produkuje, poza jebanymi hormonami stresu. Tego akurat nasze ciało nam nigdy nie żałuje. Natomiast tych endorfin to produkuje tyle, że widać po tym jacy wszyscy są szczęśliwi na ulicach.08 grudnia 2024freezin9moon pisze: Niedobor enzymow watrobowych, spozycie na pelny zoladek, niepozadane interakcje z innymi lekami. Jak niby masz miec niewyrobione receptory, skoro organizm naturalnie produkuje endorfiny.![]()
Jesteśmy przez ewolucję świetnie przystosowani do tego, żeby czuć się jak gówno, stąd ludzie ćpają, chleją i biorą leki na potęgę.
08 grudnia 2024Atro pisze: A @Merx wypisał Ci szereg innych powodów...
Bierzesz za duże dawki, powinieneś trzymać się 150mg. Ja biorę 240mg, ale po latach korzystania na sportowo.
08 grudnia 2024Atro pisze: A @Merx wypisał Ci szereg innych powodów...
Bierzesz za duże dawki, powinieneś trzymać się 150mg. Ja biorę 240mg, ale po latach korzystania na sportowo.
480mg jest za dużo i dominuje wtedy uczucie 'zaraz się zacznie', ale się kurwa nie zaczyna. Nie wiem czy Wy też tak macie. Źrenice wskazują jakbym tyle spożył, albo conajmniej 360mg, lekkie zawroty głowy, ale grzania brak.
08 grudnia 2024Yessirskii pisze:Ee czyli według ciebie mniejsze dawki mogą znaczyć lepszy trip?08 grudnia 2024Atro pisze: A @Merx wypisał Ci szereg innych powodów...
Bierzesz za duże dawki, powinieneś trzymać się 150mg. Ja biorę 240mg, ale po latach korzystania na sportowo.
Chuj wie czemu tak jest, ale widzę, że dużo osób ma podobnie.
Ćpać opio trza umić. Bo albo uzyskasz chujowy efekt albo się wyślesz na wieczne ćpanie na drugą stronę. Jesteś dorosły, chcesz to ćpaj.
Tylko nie zapominaj że to nie zioło które w najgorszym wypadku odstawisz na odwyku. To trochę jakbyś sobie indukował raka na własne życzenie. Będzie Cię po trochu wykańczać jak nie będziesz tego pilnował.
Z kody przejdziesz na morfinę lub oksykodon, potem heroina lub fentanyl. W międzyczasie dla morfiny zaczniesz strzelać dożylnie. Zaczną się inne substancje, zwłaszcza stymulanty by osiągnąć więcej dopaminy.
A z opioidów statystyki mówią że wychodzi tylko 4-5% leczących się. Dlatego tak ciężko jest wyjść np z heroiny. A w krajach zachodnich powstają np takie miejsca gdzie dostajesz towar i możesz sobie zrobić strzała (np Kanada i chyba USA) tak ciężko odstawić opioidy.
I zawsze ta pierdolona dziura w budżecie...
4-5 procent nie napawa optymizmem, ale zastanawiam się jak wyglądałaby tak statystyka, gdyby nie istniały mocniejsze opio. Tak teoretyzując. Gdyby zrobić statystykę dla samych słabszych jak koda, tramadol z wykluczeniem osób, które przeszły na mocniejsze. Czy to byłaby taka sama rzeźnia, czy jednak trochę lepiej.
Pytanie też czy czynnikiem wpływającym na ten odsetek jest to, że dużo użytkowników opio ma i tak tak chujowe życie, że już przed sięgnięciem po opio było spisane na straty, więc po prostu nie chcą z tego wyjść i uznają, że w ich przypadku to nie ma sensu, bo nawet jak wyjdą to ich sytuacja materialna, zawodowa, rodzinna jest tak dziadowska, że wolą już pozostać w nałogu do zajechania.
Może ludzie pochodzący z biedy, patologii, biednych krajów nie mają motywacji by wyjść, bo nie mają nic do stracenia, nie czeka na nich nic, a gdyby mieli to ten odsetek nie byłby tak drastyczny i może, gdyby każdy miał jakieś perspektywy i rodzinę to z 10-15 procent by wychodziło.
Jedna dawka "molekuły duszy" może pokonać depresję na pół roku
Rzetelna historia kryminalizacji konopi (USA + kontekst międzynarodowy)
Czechy luzują prawo konopne. Duży krok naprzód, ale z gwiazdką
Lepsza dostępność do terapii dla osób uzależnionych od opioidów
Rada Ministrów przyjęła nowelizację ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii oraz niektórych innych ustaw. Nowe rozwiązania zwiększają dostęp do leczenia osób uzależnionych, upraszczają procedury dla instytucji publicznych oraz umożliwiają skuteczniejsze udzielanie pomocy medycznej.
Tak kawa wpływa na emocje. Badacze: efekt nawet bez kofeiny
Kawa nie działa wyłącznie przez kofeinę – i nie tylko „pobudza”. Nowe badanie opublikowane w prestiżowym czasopiśmie Nature Communications pokazuje, że regularne picie kawy zmienia skład bakterii jelitowych, wpływa na metabolizm, a także emocje i zachowanie. Co ważne, część tych efektów utrzymuje się nawet wtedy, gdy sięgamy po kawę bezkofeinową.kawa, badania naukowe, publikacje3 naukowe
Kartele zamiast przemycać narkotyki wysyłają „kucharzy” do laboratoriów w Polsce
Meksykańscy przestępcy powiązani z kartelem Sinaloa mieli organizować w Polsce produkcję metamfetaminy w wynajętych posesjach na Podlasiu i w województwie kujawsko-pomorskim. W trzech sprawach zatrzymano łącznie ośmiu obywateli Meksyku, a śledczy uznali te przypadki za element szerszego przesuwania produkcji narkotyków syntetycznych do Europy Środkowo-Wschodniej.
