08 lipca 2024deadmau5 pisze: [*]Unikanie ciężkostrawnych posiłków: Lepiej unikać tłustych, ciężkostrawnych potraw, które dodatkowo obciążają żołądek. Lekkie, pożywne posiłki są lepszym wyborem, bo dostarczą energii bez nadmiernego obciążenia organizmu.
I to w wątrobie tkwi problem z tłustym, nawet jak organoleptycznie to żołądek wydaje się być problemem.
"Do mniejszych dawek trzeba dorosnąć"
13 lipca 2024serotoninowy pisze: Na kaca najlepsza jest praca.
Ludzie w wieku do 20 lat mogą tego rozwiązania nie rozumieć…
Ja to tam miałem na tyle wygodnie, że stałej pracy to do wieku 24 lat nie szukałem. Choć to już nie na temat.
Po fakcie najlepiej jak wejdzie jakiś kac posiłek (kocham rosołek lub curry), uzupełnić płyny, na mnie dobrze działają elektrolity orsalitu. I przede wszystkim najgorsze co można zrobić to zalec na kanapie, trzeba spróbować się choć trochę przewietrzyć, pochodzić, pooddychać. Na początku bedzie beznadziejnie, z czasem się poprawi. Dla mnie najbardziej okropne są psychiczne skutki kaca, rzadko mi się zdarzają, ale na nie nie mam żadnego sposobu póki co.
Co śmieszne, bo nigdy o tym chyba nie pisałem. Pod koniec moich alko ciągów, kiedy jeszcze bombiliśmy mocno u sąsiada, bywały dni, kiedy totalnie kaca nie było, nawet po mocnych trunkach jak bimber. Dopiero jak miksowałem bimber, zapijając go piwkiem, co mocno mnie czasem nokautowało - no to fakt, kacur był okropny.
Chcesz wspomóc narkopedię swoją wiedzą? Pisz na — martwamysz/at/tuta.io
Dołącz do Hajpowego Mastodona - kliknij„link na końcu”i dołącz do naszej społeczności! — https://hyperreal.cyou
A co do psychicznego stanu no to nie zawsze czuję się źle, 80% czasu jest ok (czytaj nie gorzej niż normalnie). Mam jedynie jakieś drobne lęki, czy ja czegoś nie odwaliłam wczoraj (mimo, że w życiu miałam tylko dwie przypałowe akcje i to lata temu, one też spowodowały, że przez prawie dwa lata nie piłam nic). W gorszych momentach lęki są mocniejsze i dotyczą różnych rzeczy, zwłaszcza tych którymi się przejmuję na co dzień (ale bez alko mam też takie stany, więc to nie jest tak, że to jedyny wyzwalacz, raczej tylko podbija te stany). W czwartek zaczynam terapię i chcę na niej przepracować głównie kwestie lęków, ciekawe jak to wpłynie.
Chcesz wspomóc narkopedię swoją wiedzą? Pisz na — martwamysz/at/tuta.io
Dołącz do Hajpowego Mastodona - kliknij„link na końcu”i dołącz do naszej społeczności! — https://hyperreal.cyou
A jakie sposoby na kaca miałaś? Jakieś konkrety? Wiesz, ja teraz nie mam ale chętnie z ciekawości wspólnie możemy wzbogacić ten temat o coś nowego. Mi się przypominało, że jak woda sama z siebie nie wchodziła, to lubiłem nawadniać się arbuzem (po mocno zakrapianej imprezie). Sama woda średnio smakowała, a arbuzek wtedy nie dość, że mocno uwodniony, to nosił jeszcze walory smakowe.
Chcesz wspomóc narkopedię swoją wiedzą? Pisz na — martwamysz/at/tuta.io
Dołącz do Hajpowego Mastodona - kliknij„link na końcu”i dołącz do naszej społeczności! — https://hyperreal.cyou
Naproksen i LSD w bałtyckich krabach. Jak leki trafiają do morza?
Od daru bogów do codziennej ucieczki. Co antropologia mówi o naszym związku z alkoholem
Austria: pozew o uprawę własną medycznej marihuany
Pięćdziesięciosześcioletnia mieszkanka Wiednia ze stwardnieniem rozsianym domaga się przed sądem zgody na uprawę konopi na własne potrzeby. Austria nie dopuszcza suszu do obrotu aptecznego — na receptę wydaje się tam dronabinol, czyli samo THC. Pacjentkę finansuje organizacja ARGE CANNA, która wcześniej przegrała tę samą sprawę w Brukseli.
Bezpieczna likwidacja nielegalnych laboratoriów – specjalistyczne CBŚP
Na terenie Centrum Szkolenia Policji w Legionowie, w ośrodku ITCCCL (International Training Center for Combating Clandestine Laboratories) prowadzonym przez CBŚP, policjanci wzięli udział w szkoleniu dotyczącym likwidacji nielegalnych laboratoriów narkotyków syntetycznych z wykorzystaniem zespołów specjalnych CBŚP i kontrterrorystów. Przedsięwzięcie zorganizował Wydział do Zwalczania Zorganizowanej Przestępczości Narkotykowej Centralnego Biura Śledczego Policji.
Włochy: Pies-poszukiwacz trufli znalazł zakopaną w ziemi kokainę
Pies-poszukiwacz trufli znalazł w lesie we włoskiej Abruzji zakopaną w ziemi czystą kokainę o wartości około 25 tysięcy euro - podała w środę agencja Ansa. Wyprawa po te cenne grzyby nieoczekiwanie zamieniła się w operację antynarkotykową.

