natomiast z opowieści znajomych - tak, sildenafil jak najbardziej pomaga
Kieruje do Was pytanie
Mam zaplanowany wieczór z dziewczyną w klimatach bdsm (dildosy, kneble itd.) i zastanawiałem się, czy jak wrzucę sobie pixe (mogę zdobyć philip plein , hexagon, z dwóch stron czacha - nigdzie nie mogłem doszukać jej w sieci) to nie rozleniwię się i nie porzucę planu zwierzęcego seksu - czego bym bardzo nie chciał.
Mogę również spotkać mateusza, ale ze względu na szkodzliwość raczej chciałbym odpusicić.
Chociaż wiem jak by na mnie zadziałał.
Zawsze można wybrać najgorszą opcję - alkohol... ale w sumie nie wiem co gorsze dla zdrowia.
Jeżeli chodzi o expa, to pixy jadłem 2 razy, mateusza spotałkałem max 5 razy na przestrzeni 5 lat.
W takich okolicznościach niestety niejestem długodystansowcem, a zaplanowałem mnóstwo zabaw- więc rozwazam jak się tu wspomóc.
Może jakieś inne rady?
przeniesione do wątku który już istnieje - niepotrzebnie pisać nowego o takim samym/podobnym temacie /Merx
Dlaczego ograniczenie marihuany do listy chorób to katastrofa dla pacjentów – historia Adriana
Efekty terapii wspomaganej psychodelikami są zachwycające
Śmierć na zamówienie. Z dostawą na oddział psychiatryczny
Długie trzymanie dymu z marihuany – czy zwiększa fazę? Fakty o wchłanianiu THC
To widok znany z każdego filmu o stonerach i wielu imprez. Ktoś bierze potężnego bucha z bonga lub jointa. Zaciska usta, robi się czerwony na twarzy. Wierzy, że trzymanie dymu w płucach sprawi, że marihuana zadziała mocniej.
Marihuana warta ponad milion upchana w Dacii. Szybka akcja CBŚP pod Warszawą
Niepozorna czerwona Dacia, a w niej ponad 20 kg marihuany upchanej w trzy kartonowe pudła! Przesyłki warte ponad milion złotych nadane zostały kurierem z Królestwa Hiszpanii. Przez Polskę przewoził je 51-letni Polak. Został zatrzymany w szybkiej akcji CBŚP w podwarszawskich Jankach.
Mikrodawkowanie LSD przegrywa walkę z depresją ze zwykłą kawą?
Przez ostatnią dekadę w Dolinie Krzemowej (ale nie tylko) funkcjonowało przekonanie, że mikrodawkowanie psychodelików to „szwajcarski scyzoryk” dla mózgu – poprawia fokus, libido i leczy depresję. Najnowsze, rygorystyczne badanie kliniczne pokazuje jednak coś zupełnie innego. Pacjenci przyjmujący placebo (w tym przypadku kofeinę) radzili sobie z depresją lepiej niż ci na LSD.