- Staraj się określać połączenie jako pozytywne, bądź negatywne – bazując na doświadczeniu, uwzględniając czy miałeś dobry set&setting.
- Każda substancja się liczy, chyba że nie ogarniasz. Niewiadome ilości też należałoby podać.
- Nie doradzaj, jeśli to nie jest oczywiste. Łatwiej zapytać, aby dyskusja mogła nastać. To nie jest takie proste.
Pozdrawiam
przeniesiono - detronizator
ok 22.00 zacząłem żreć piko (znane też jako metaamfetamine ) miałem 0.25 i te zostało zeżarte do godziny 00:40 ( w tym czasie szły petki i wypiłem 2 piwka bardziej dla smaku) po dwóch godzinach od ostatniego nita zeżarłem 1080 pregi czyli ok 3.00 . Po 1h jak weszła poczułem że jeszcze czegoś brakuje i dojadłem 4mg flubromazepamu i 0.5 klona...... Wierzcie lub nie ale to co przerodziło by się w meta-zwałowisko idealnie się zgrało z lekami. Dalej mam spida, gadkę, chęć na działanie a leki mnie uspokoiły , zabiły zwalca , i zarazem zdeczka wyzbyły barier społecznych xD teraz mniej wiecej co godzinkę piję piwko i popalam szlugami które są w tym stanie niczym ambrozja .
Nie polecam tego mixu nikomu normalnemu. Jedynie wjebanym na maxa ćpakom którzy szukają dobrej pizdy ;P
Kilka ciekawszych połączeń, też się zdarzało. tramadol plus benzo.
GBL plus clonazepam. Raczej przeginałem na związkach pojedynczych z ilością.
Z tych omdlewających, w zeszłym roku.
2fdck plus adb butinaca, sturlalem się z łóżka i wzywałem pomocy, gdyż nie potrafilem się podnieść. Wpadłem w panikę, bo nie mogłem się unieść.
Wzywałem pomoc domową... nogi zaczęły uginać się po uplywie 10minut.
A moim wymarzonym miksem, jest
ketamina i.v plus DMT plus stymulant lekki, jakiś orzech bettel lub przeżuwanie liści kokainy. Mógłby też być doping stosowany przez sportowców, przykładowo ten na którym wygrywał kilka razy z rzędu amerykański kolarz w wyścigu dookoła Francji. Kilka lat nieuchwytny. Po karierze ujawniony, odebrano mu tytuły.
Oddania forsy się nie domagano.
"Do mniejszych dawek trzeba dorosnąć"
Z beki czuję zakwasy na brzuchu, jeszcze o 4 rano do mnie psy podjechały gdy ziomek kimał w furze a ja za nią zdysoocjowany browara ze szlugiem zażywałem, że chce wyjebać katalizator mu z furki. dobrze, że się obudził i mnie uratował bo po kecie gadałem tak, że o wytrzaźwiałce gadali.
Świadomość, że posiadamy różne rodzaje narkotyków w aucie a ja w skarpecie mam niecałe 0,5g ketaminy nie pomagała.
Polska 2026 wygląda jak Stany Zjednoczone w 1996
O polskim systemie leczenia uzależnień opioidowych - z perspektywy pacjenta po dziewięciu ośrodkach.
Grzybki zmieniają połączenia w mózgu. Czy to dobrze?
Mundur nie izoluje od rzeczywistości. O hipokryzji, która pęka na komisariatach
Pozostałości nielegalnej destylarni whisky w szkockim Highlands
Dobrze, że wcześniej nie znalazła tego skarbówka, bo zniszczyłaby ten piękny kawałek historii. Na szczęście przetrwał i dostarczył silnego dowodu, że kamienna struktura w Ben Lawers National Nature Reserve służyła do nielegalnej produkcji whisky.
Badanie: użytkownicy psychodelików mogą inaczej przetwarzać emocje
Użytkownicy psychodelików inaczej przetwarzają emocje, m.in. szybciej rozpoznają zagrożenie - wynika z badania UJ. Kierujący nim prof. Michał Bola podkreślił, że przeciera ono szlaki w obszarze neuroobrazowania użytkowników psychodelików, jednak pełne zrozumienie ich wpływu na mózg wymaga wielu lat pracy.
MZ: Nielegalna marihuana i legalny alkohol to balans pomiędzy zdrowiem publicznym, a innymi dziedzi
Do Ministerstwa Zdrowia trafiło zapytanie „Czy Ministerstwo uznaje, że alkohol jest substancją mniej szkodliwą niż marihuana? Czy też uznaje, że poziom szkodliwości nie jest jedynym kryterium regulacyjnym? A jeśli tak to jakie są te kryteria?”. Autor zapytania chciał się w ten sposób dowiedzieć, z czego faktycznie wynika status prawy marihuany w kontekście statusu alkoholu. W odpowiedzi resort zdrowia wyjaśnił w jaki sposób ocenia się szkodliwość danej substancji oraz przyznał, że szkodliwość używania konopi jest znacznie mniejsza od szkodliwości alkoholu i to na każdym polu – zarówno w przypadku wpływu bezpośrednio na użytkownika ale także na społeczeństwo. MZ w swoim piśmie przyznaje też, że nie o zdrowie publiczne tu chodzi. Oto więcej informacji.
