...czyli jak podejść do odstawienia i możliwie zminimalizować jego konsekwencje
ODPOWIEDZ
Posty: 12 • Strona 2 z 2
  • 70 / 18 / 0
Po pierwsze, 3-4 dni po odstawce to zdecydowanie za mało. Jeśli bierzesz w ciągu, to moim zdaniem tak ze 2 tygodnie bezpiecznie odczekać. No minimum tydzień, ale można zaliczyć spore nasilenie skręta i się zrazić. No i druga kwestia - jeśli masz tak uży problem z utrzymaniem abstynencji, to nie wiem czy warto brać nalteks. Jednak głody psych. osłabia jeśli już, to nieznacznie. Chcąc się przebić ryzykujesz w najlepszym razie silne objawy abst., w najgorszym depresję oddechową. Trudno to kontrolować. Ja za pierwszym razem wzięłam po 2 dniach przerwy od naltreksonu - 20 mg na start - 0 efektu, więc podbijałam do nie wiem dokładnie ilu, ale coś koło 60 mg. Miałam ochotę na kolejne dorzutki, a jednak po 4 mc abstynencji 100 mg i.v. wydaje się być kiepskim pomysłem...

Co do obniżonego nastroju po Nalteksie - ja nie zauważyłam takich skutków ubocznych. początkowo wręcz poprawa nastroju, później w zasadzie bez wpływu, tak negatywnego, jak pozytywnego. Trzeba przetestować na sobie.
  • 10 / 2 / 0
Cześć.
Jestem ponad 2 miesiące po detoksie z opiatów. Wczoraj poleciałem trochę z koko, finalnie rano na poprawę nastroju zjadłem 2 paki thio 16. Jest ryzyko że będę musiał wziąć dziś lub jutro pół tab naltreksonu. Czy po 2 miesięcznej abstynencji od opio nie licząc tej niewielkiej kody odczuje efekty odstawienne po blokerze?
ODPOWIEDZ
Posty: 12 • Strona 2 z 2
Artykuły
Newsy
[img]
Długie trzymanie dymu z marihuany – czy zwiększa fazę? Fakty o wchłanianiu THC

To widok znany z każdego filmu o stonerach i wielu imprez. Ktoś bierze potężnego bucha z bonga lub jointa. Zaciska usta, robi się czerwony na twarzy. Wierzy, że trzymanie dymu w płucach sprawi, że marihuana zadziała mocniej.

[img]
Rząd za, kantony przeciwko: Czy Szwajcaria zalegalizuje marihuanę?

Parlament federalny chce zdekryminalizować konopie indyjskie w Szwajcarii. Jednak już etap konsultacji pokazuje, że sprzeciw wobec projektu jest duży.

[img]
Mikrodawkowanie LSD przegrywa walkę z depresją ze zwykłą kawą?

Przez ostatnią dekadę w Dolinie Krzemowej (ale nie tylko) funkcjonowało przekonanie, że mikrodawkowanie psychodelików to „szwajcarski scyzoryk” dla mózgu – poprawia fokus, libido i leczy depresję. Najnowsze, rygorystyczne badanie kliniczne pokazuje jednak coś zupełnie innego. Pacjenci przyjmujący placebo (w tym przypadku kofeinę) radzili sobie z depresją lepiej niż ci na LSD.