21 lutego 2024slonskrytobojca pisze:W sierpniu weszła nowa ustawa regulująca właśnie wystawianie recept przez internet, obecnie nie można w taki sposób zdobyć recepty na leki o potencjale uzależniającym.14 lutego 2024Merx pisze: @lila2288 Proszę nie wprowadzać innych użytkowników forum w błąd, albo rozwinąć wypowiedź o konkretny receptomat który faktycznie ma w regulaminie wyszczególnione zabronione wypisywanie leków na receptę RPW, bądź z konkretnej grupy na przykład benzodiazepin czy opioidów. Osobiście nigdy nie miałem większego problemu z ogarnięciem MPH od pierwszego lepszego lekarza pierwszego kontaktu posiadając odpowiednią dokumentację i doświadczenie w rozmowie z lekarzami. Na setki razy prosząc o receptę na MPH spotkałem się maksymalnie trzy razy z odmową i zwrotem pieniędzy za wizytę.
O to moje recepty wystawione przez e-konsultacje na leki o potencjale uzależniającym od sierpnia zeszłego roku chronologicznie od najnowszych do najstarszych:
"Narkotyki to syf i mega biznes czaisz? ktoś żyje z Ciebie i Twoich ziomali"
Teraz inny temat: od miesiąca mniej wiecej unikam słodyczy, cukru staram się jeść dobrze i zdrowo, (PS. Miedzywierszami może ktoś polecić dobry erytrytol lub inny słodzik który zastapi mi 2 łyżeczki cukru do kawy których niestety ciężko mi sobie odmówić a kaw pije 1-3 dziennie) staram się więcej sypiać, unikać porno i masturbacji, która to od 18 lat też jest moja zmora i( bez metylo byla wampirem energetycznym) pomimo że od 11 lat jestem w związku z kobietą a od 6lat w związku malzeniskim to obecnie i tak raz dziennie muszę zjechać na recznym xD
Swoją drogą zastanawiam Sie czy zmniejszenie ilości metylofenidatu a dołożenie atomeksyny nie pomogłoby mi z tym problemem przez który zdarza mi Sie zarwać noc gdy za bardzo się wkręcę?
Obecnie od dwóch tygodni oprócz metylofenidatu biorę duloksetyne pierwszy tydzień to było coś wspaniałego duloksetyna przebiła mój ulubiony antydepresant, który coś ewidentnie zmienił u mnie na plus czyli bupropion po nim też od pierwszej tabletki miałem faze jak po koksie przez 3-5 dni ale duloksetyna pkazala sie byc jeszcze lepsze czego wogule nie oczekiwalem po miernych badz wrecz szkodliwych dla mnie testach SSRI *sertralina, citalopram, fluoksetyna, po duloksetynie przez 8 dni byłem w niebie i to dosłownie 20minutach. Dostałem ja od kolegi przez przypadek i rsxej spodziewałem się nieprzyjemnego dzialania badz na poziomie placebo jak w przypadku citalopramu, ktory jako jedyny SSRI z wymienionych wcześniej bylem w stsnie orzyjmowac dluzej niz 5 dni. Bo reszta powodowala nieakceptowalne dla mnie silne skutki uboczne, citalopram przynajmniej nie szkodzil ale dawac rez dawal pozytywnego niewiele. Ale wracajac Po przyjęciu pierwszych 30mg duloksetyny miałem bombę jak po koksie a momentami nawet lepsza, 7 dnia przez 3 godziny czulem się jak w niebie jakbym na nowo się narodził lub cofnął w czasie do dziecinstwa, niesamowite przeżycie najsilniejsze przyjemne przeżycie jakie miałem zyciu, a wielu środków. W życiu próbowałem, przez te pierwsze 8dni na duloksetynie czulem że to w zasadzie ona mnie nakręca pobudza jak speed miałem wrażenie że 400mg metylofenidatu które przyjmowałem w ciągu doby nie odczuwałem nawet tak jak 30mg duloksetyny, zacząłem czuc się lepiej niż nawet na dexamfetaminie, wykonałem ogrom pracy, załatwiłem wiele spraw które odkładałem nawet od dwóch lat, 6-7 dzień byłem na duloksetynie i minimalnych jak dla mnie dawkach metylofenidatu 0-40mg, oczywiście jak to ja odrazu praktycznie w drugi albo 3 dzień brakem już 3-4 x30mg duloksetyny co chyba było dużym błędem, cały dzień chodziłem nakręcony pozytywnie, skupiony l, skoncentrowany jak po dexamfetaminie, a przy tym gdy postanawialem położyć Sie spać o 23 to kładłem Sue i momentalnie zasypiałem bo czulem wreszcie luz, spokój, którego mi brak gdy jestem na samym metylo i to utrudnia mi zasypianie, niestety 9 dnia nagle przyszło ogromne zmęczenie,ok 15:00 jakiego nie miałem chyba nigdy, ledwo dotarłem z pracy do domu bo oprócz zmęczenia miałem straszny nieogar w głowie, kolejnego dnia na szczęście miałem zaplanowany urlop, bo miałem coś załatwiać ale nic nie załatwiłem bo przespałem całą noc I dzień wybudzając się tylko na siku lub jedzenie strasznym wysiłkiem było iść do kibla a także do kuchni ale apetyt miałem ogromny, nawet chwilowe rozmowy telefoniczne czy napisanie krótkiego smsa to hyl straszny wysiłek pech chciał że nie zdążyłem ogarnąć recept na metylofenidat, a mój nieogar w głowie powodowal że przez kolejne 6dni nie byłem w stanie umówić nawet wizyty z lekarzem, okazało się że już na samej duloksetynie nie jestem w stanie funkcjonowac wydaje mi się że te dawki 90-120mg praktycznie od początku za. Bardzo mnie zamuliły, bo pomimo wielkiego fizycznego osłabienia cisgle miałem dobry nastrój i czulem spokój i gdyby i gdyby 6 dnia kolega. Ie poratowalby mnie metylofenidatem to ten stan pewnie trwałby dalej, na poczatku nawet metylofenidatu nie czulem ale po 60mg poczulem się jak po dexamfetaminie i utrzymywało się to przez 2,5h, tego dnia już nawet postanowiłem nie brać więcej duloksetyny i miałem te 30h przerwy ale następnego dnia wrzuciłem jednak ale tylko 30mg duloksetyny do metylofenidatu który działa na mnie bardzo dobrze teraz, nie wiele ustępując dexamfetaminie i co mnie cieszy w coraz to mniejszych dawkach (przez cały dzień 125mg gdzie jeszcze nie tsk dawno norma u mnie było 300-600mg z żadnym lub miernym dzialaniem) co o tym sądzicie bo zastanawiam sie czy ta duloksetyna to dobry pomysł bo jednak 10x mocniej blokuje serotonine niż noradrenaline, a u mnie raczej porządna jest noradrenalina/dopamina dlatego myślę czy atomeksyna w miejsce duloksetyny nie sprawdzi się lepiej I sprawi że nie będę potrzebował chorych ilosci metylofenidatu. Ogólnie diagnoza ADHD zmieniła wiele w moim życiu w rok naprawdę zrobiłem duży krok w przód względem 4 lat poprzednich, które nie dość że nie posuwały mnie do przodu to wpędzały w depresje i upadek, przez rok ciągle brakowało mi napędu i chęci do działania, a taki byłem od urodzenia gdzieś do 2013 od wtedy powoli popadałem w stagnację, oststni miesiąc wreszcie dal mi dużo pozytywnej energii i napędu ktory dawały mi tylko amfetaminy jescze 2-3 miesiace temu nie widzialem u sievie innej opscji niz dexamfetamina tak deberwowalo mnie niestabilne i nieprzewidywalne dzialanie metylofenidatu zreszta przez rok czasu w zasadzie nigdy metylofenidat
nie dzialal na mnie tak by moglbym powiedziec ze daje zblizone efekty do dexamfetaminy, teraz widze ze gdy czlowiek sie triche postara i zna chodz troche mechanizmy odpowiedzialne za dzialanie metylofenidatu moze in dzialac porownywalnie, zacząłem chodzić na siłownię ćwiczyć, zaczęły cieszyć mnie male rzeczy jak dawniej, bardziej wczuwam się znów w rolę ojca, sprawia mi to niesamowita frajdę wreszcie mam energię dla syna który ma niesamowite poklady energii większe niż nawet ja gdy byłem dzieckiem, on to bardziej w mojego ojca sie wdał nawet z wyglądu bardziej jego przypomina (bez domysłów..)
Wiem że te wypociny wyglądają jak metylofenidatowe nue kończące się opowieści oswieconego stymulantem filozofa bo sam mam często tendencje po metylofenidacie właśnie do takich wywodów, ale nie brałem metylo od godziny 17:00 i mam wrazeniecze dopiero teraz załącza mi się ta pozytywna jazda która miałem po dukoksetynie w zeszłym tygodniu, a dzisisj zazylem tylko rano 30mg duloksetyny wydawalo mi sie ze kompletnie jej nie czuje ze teraz to jednak metylofebidat gra pierwsze skrzypce ale jakby teraz na wieczór dopiero wkrecako mi się to dulo.
P.s. ja bym ograniczył duloksetynę na kilka dni do 15mg by później znów wstrzelić się w 30 i takie tam kombinowałbym ;)
Fuzja - D5
Jako ciekawostkę wspomnę do przedostatniego mojego postu że gdy skończył mi się metylofenidat dokładnie wieczorem we wtorek tydzień temu, to będąc na samej duloksetynie miałem napady głodu życia, w niedziele ojebalem zakupy za ponad 100zl w pół godziny I prawie Się zzygalem w 5 dni przytyłem 4,5kg xD co raczej ja nie należę do osób mających tendencje do tycia.
"Narkotyki to syf i mega biznes czaisz? ktoś żyje z Ciebie i Twoich ziomali"
05 marca 2024animalplanet pisze: Dowiedziałem się, że nie przepiszą mi medikinetu bo "biorę neuroleptyki i leki znosiłyby nawzajem swoje działanie". Prawda to, czy mnie robią w wała?
neuroleptyki zmniejszają działanie/ilość neuroprzekaźników w pewnych miejscach (zajmując ich miejsca w receptorze)
a MPH zwieksza ich ilość (w przestrzeni miedzysynaptycznej?) w teorii
ale w praktyce organizm jest o wiele bardziej skomplikowany, i to są różne siły, różne miejsca w ciele, różne organy, fortepian
tak czy siak dobrze mówią, powinny wzajemnie znosić swe działanie na papierze wg mnie
Psychoaktywny kameleon. Dlaczego marihuana to nie psychodelik?
Naproksen i LSD w bałtyckich krabach. Jak leki trafiają do morza?
Palacze wiedzą, że tytoń wywołuje raka, gorzej znają zagrożenia dla serca
Nowe badanie obejmujące ponad 240 tys. palaczy w 46 krajach wskazuje, że wciąż słabo rozumiemy szkody sercowo-naczyniowe wywołane przez tytoń, co rodzi pytania, czy dziesięciolecia ostrzeżeń zdrowotnych przynoszą skutek.
Indonezja: Najstarszy dowód na użycie substancji psychoaktywnej - sprzed 25 tys. lat
Mieszkańcy indonezyjskiej wyspy Sulawesi już 25 tys. lat temu wykorzystywali orzechy betelowe jako substancję psychoaktywną - wykazały nowe badania. Nawyk, który początkowo mógł być sposobem na złagodzenie bólu zębów, stał się najstarszym na świecie dowodem używania substancji psychoaktywnej.
Marihuana "podbija" US Open. Tenisistka nie wytrzymała: "Nie mogę oddychać"
Ruszył US Open, a więc ostatni turniej wielkoszlemowy w tym sezonie. Jak co roku w Nowym Jorku, powraca temat różnych zapachów, które pojawiają się nad kortami położonymi obok Corona Park. Niemiecka tenisistka Tamara Korpatsch mówi wprost, że czuła marihuanę. - Nie mogę oddychać i nie mogę zaczerpnąć powietrza - tłumaczyła Korpatsch.

