To 4 albo 5 dawek, zdecydowanie za malo oraz za krotko aby ocenic ich wplyw.
Ale moim zdaniem LSD lepiej wychodzi wzgledem MD, bo dluzej trzyma i daje sporo energii.
Brałam leki na depresję i zamieniłam je na grzyby z nadzieją, że nie będę robotem i stanę się bardziej kreatywna niż na prochach, ale chyba moja osobowość mnie przytłacza, a grzyby to tylko uwypuklają...
Myślałam o LSD, ale czy to dobry pomysł to nie wiem... pełnej dawki nigdy nie brałam.
Jakiś czas temu korzystałem z mikrodosingu, muszę przyznać, że efekty były zauważalne w praktyce, za każdym razem gdy byłem w dniu korzystania z magicznych cząsteczek mocy, rzeczywistość się zakrzywiała, ale nie w mojej głowie, tylko na zewnątrz, w świecie nazwijmy go materialnym. Nagromadzenie przypadkowych sytuacji, zauważalnych nie tylko przeze mnie, ale także trzeźwe osoby w moim otoczeniu, było wyjątkowo duże. Nazwałbym to synchronicznością znaną z psychologii/ filozofii Junga.
Z czysto matematycznego punktu widzenia, prawdopodobieństwo wystąpienia tendencji, że akurat w momencie, kiedy jestem pod wpływem substancji działającej niczym felix felicis jest zwiększona ilość występowania tego typu zjawisk jest zastanawiające.
Moje pytanie do Was: czy też tak macie/mieliście?
Podziel się posiłkiem, chamie
Raport: w Europie pojawiają się nowe narkotyki o większej sile działania
Marihuana a demencja. Nowe badanie przyniosło zaskakujące wyniki
Psylocybina w praktyce klinicznej, nie w badaniu. Dane z Zurychu
Rozebrali LSD na części. Zostało działanie bez wizji
Zespół z Uniwersytetu Kalifornijskiego w Davis podszedł do LSD tak, jak inżynier podchodzi do urządzenia, którego nie rozumie: rozłożył je na części i sprawdził, bez których nadal działa. Praca ukazała się we wrześniu 2026 roku w „Proceedings of the National Academy of Sciences”, a jej autorem korespondencyjnym jest David E. Olson, dyrektor Institute for Psychedelics and Neurotherapeutics.
Gwałtowny wzrost w trzech województwach. Rozkręca się nowa epidemia
W trzech województwach zanotowano gwałtowny wzrost zatruć. Dane Głównego Inspektora Sanitarnego są zatrważające. Eksperci mówią już o groźnej epidemii.
Diler z Anglii przyjmował nietypową walutę. Uzależnieni spłacali długi rzadkimi kartami Pokemon
Nietypowa waluta w narkotykowym biznesie pod lupą angielskich śledczych. Podczas przeszukania domu 26-letniego dilera policjanci zabezpieczyli nie tylko kokainę, marihuanę i gotówkę, ale także pudełko z rzadkimi kartami Pokemon. Szybko wyszło na jaw, że służyły one uzależnionym do spłacania długów u przestępcy.
