To 4 albo 5 dawek, zdecydowanie za malo oraz za krotko aby ocenic ich wplyw.
Ale moim zdaniem LSD lepiej wychodzi wzgledem MD, bo dluzej trzyma i daje sporo energii.
Brałam leki na depresję i zamieniłam je na grzyby z nadzieją, że nie będę robotem i stanę się bardziej kreatywna niż na prochach, ale chyba moja osobowość mnie przytłacza, a grzyby to tylko uwypuklają...
Myślałam o LSD, ale czy to dobry pomysł to nie wiem... pełnej dawki nigdy nie brałam.
Jakiś czas temu korzystałem z mikrodosingu, muszę przyznać, że efekty były zauważalne w praktyce, za każdym razem gdy byłem w dniu korzystania z magicznych cząsteczek mocy, rzeczywistość się zakrzywiała, ale nie w mojej głowie, tylko na zewnątrz, w świecie nazwijmy go materialnym. Nagromadzenie przypadkowych sytuacji, zauważalnych nie tylko przeze mnie, ale także trzeźwe osoby w moim otoczeniu, było wyjątkowo duże. Nazwałbym to synchronicznością znaną z psychologii/ filozofii Junga.
Z czysto matematycznego punktu widzenia, prawdopodobieństwo wystąpienia tendencji, że akurat w momencie, kiedy jestem pod wpływem substancji działającej niczym felix felicis jest zwiększona ilość występowania tego typu zjawisk jest zastanawiające.
Moje pytanie do Was: czy też tak macie/mieliście?
Podziel się posiłkiem, chamie
Jedna dawka "molekuły duszy" może pokonać depresję na pół roku
Mundur nie izoluje od rzeczywistości. O hipokryzji, która pęka na komisariatach
Jedna dawka i tygodnie ulgi. "Magiczne grzybki" dają nadzieję na nowe leczenie bólu
Psylocybina
Czysta fikcja. Dlaczego MSWiA udaje, że nie ma rąk ubrudzonych wojną z narkotykami?
Klasyczny urzędniczy unik w Polsce opanowano do perfekcji. Gdy obywatele pytają o absurdalne koszty i społeczne dramaty wynikające z obecnej polityki narkotykowej, Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji (MSWiA) zasłania się procedurami: „Idźcie do Ministerstwa Zdrowia”. Problem w tym, że w rzeczywistości nie lekarze w kitlach, ale policjanci w mundurach zamykają rocznie tysiące ludzi za przysłowiowego grama. Czas wreszcie zacząć o tym rozmawiać.
Niebezpieczny proceder na lotniskach. Tak działają przemytnicy narkotyków
Przestępcy znaleźli nowy sposób na przemyt narkotyków, wykorzystując do tego dane nieświadomych pasażerów samolotów. Proceder polegający na podmianie zawieszek bagażowych z nazwiskami klientów linii lotniczych ujawniły kanadyjskie media. O ustaleniach kanadyjskiej stacji CTV News pisze też amerykański serwis podróżniczy Travel + Leisure.
