PS:proszę o scalenie bo nie mogę edytować poprzedniego posta
Dodam jeszcze do poprzedniego swojego postu, że zażywany przed snem likwidował koszmary senne tzn. może nie to że śniły się miłe rzeczy, co że nic się podczas tych snów nie czuło.
Scalono posty {Demis}
Z powodów zdrowotnych od lat brałem baclo. Neurolog zlecił mi odstawkę bo to 4x 25 nie dawało już efektów. Ciężko szło i tak trafiłem na Fosoracetam/ Biorę od tego samego chłopa co kolega wyżej.
Dziś pierwszy raz 50, potem 75. Nadal przy tym biorę baclo, w tej chwili 4x 5, w towarzystwie 10 żeby nie wyglądać jak wydygany szczur.
Działąnie tego odczuwalne jest już po paru minutach gdy jeszcze nie do końca znikło spod języka. Gorzkie, podobne w smaku do noopeptu, ma tą nutę smakową.
Jestem pacjentem medycznej marihuany. Ostatnimi czasy jeden buszek z wapka to był max żeby nie wjechały paranoje, myśli te z najgorszych. Powiem że bardzo przyjemnie się komponuje z THC.
Jutro grill i piwko. Dobrze że przeczytałem wyżej o złych interakcjach by miałem w planie zarzucić przed wydarzeniem.
Zamówiłem sobie szwajcarski Fasoracetam na neutralizację lęków przy schodzeniu z dawek fenibuta, mam nadzieję że zda egzamin i pozwoli rzucić to gówno!
In contrast to previously reported cases, our patient was also taking fasoracetam which stimulates metabotropic glutamate receptors, up-regulates GABAB receptors, and stimulates the release of acetylcholine from central cholinergic neurons [10]. It is absorbed rapidly after oral administration and has a bioavailability of 79%-97%. The elimination half-life ranges from 4-6.5 hours and is predominately excreted in the urine as unchanged drug [10].
Czyli biodostępność po podaniu doustnym jest wysoka i nie widzę powodów do podawania go podjęzykowo. Chociaż nie ma przeciwwskazań a metabolizm może być trochę inny.
Źródło pracy naukowej: https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/20166767/
Pełny dostęp do pracy naukowej: https://sci-hub.et-fine.com/10.1016/j.xphs.2017.01.016
7 petycji przeciw reklamom i promocjom alkoholu, które mogą zmienić polskie prawo
Pacjenci szukają ulgi w bólu. Jak zmienia się podejście do medycznej marihuany w Polsce
Logika Valium, a nie LSD: narkotyki, artyści, mieszczaństwo i codzienność do znieczulenia [WYWIAD]
Mikrodawkowanie LSD przegrywa walkę z depresją ze zwykłą kawą?
Przez ostatnią dekadę w Dolinie Krzemowej (ale nie tylko) funkcjonowało przekonanie, że mikrodawkowanie psychodelików to „szwajcarski scyzoryk” dla mózgu – poprawia fokus, libido i leczy depresję. Najnowsze, rygorystyczne badanie kliniczne pokazuje jednak coś zupełnie innego. Pacjenci przyjmujący placebo (w tym przypadku kofeinę) radzili sobie z depresją lepiej niż ci na LSD.
Czy kawa zmniejsza skuteczność leczenia depresji?
Naukowcy odkryli, że podstawą terapii stosowanych w leczeniu depresji opornej na leczenie jest wzrost stężenia adenozyny. Do tych metod leczenia zalicza się podawanie ketaminy oraz terapię elektrowstrząsową (ECT). To odkrycie skłoniło badaczy do zadania na nowo pytania o wpływ spożycia kawy na depresję. Czy częste picie kawy rzeczywiście działa ochronnie, jak wykazują liczne badania, czy może utrudniać skuteczność leczenia?
Młodzi dorośli piją więcej alkoholu, gdy łączą go z marihuaną
Nowe badania wskazują, że wśród młodych osób dorosłych sięgających zarówno po alkohol, jak i marihuanę, dni, w których używają obu substancji, wiążą się z wypiciem większej ilości drinków. To właśnie ta zwiększona ilość alkoholu jest kluczowym mechanizmem prowadzącym do bardziej negatywnych konsekwencji.
