Więcej informacji: Amfetamina w Narkopedii [H]yperreala
Chociaż tu nie ma dobrego wyjścia. Jak za często w nos, to śluzówka, zatoki, i nawet bakteryjne zakażenia. Jak w oralu - to krwawienie z przewodu pokarmowego. Doodbytniczo też, tylko krwawienie jest inne ;)
W sumie bardzo to jest jadowite, cała recepta to nie przesadzać z ilością i częstotliwością. Czyli nie wpieprzyć się w uzależnienie. Odpukać chyba mój własny organizm mnie przed tym uratował, skoro takie uboki wyłażą.
26 lipca 2023rxss pisze: Czy botoks na żwacze spowoduje całkowity brak zaciskania zębów i brukzimu? (Mam problem z bruksizmem w nocy nie biorąc nawet nic) może komuś to pomogło i pozbył się szczekosciku?
16 października 2023Stteetart pisze: "mam wyjebane na wszystkich i pierdole też Famasa".
podana dożylne jest zdecydowanie zdrowsza dla jamy ustnej niż sniff i oral - zęby nie maja styczności bezposrednio z substancja
Jeśli nie, to proszę nie pierdol takich rzeczy, że podanie dożylne jest w jakikolwiek sposób zdrowsze.
Narkotyk i tak dostaje się po koniuszki palców, przez krwioobieg.
Podobno najbardziej szkodzi na zęby susza w gębie. Odwodnienie i wypłukanie minerałów też pewnie nie pomaga jak i szczękościsk.
Nie jest to żaden powód do dumy oczywiście.
Zęby mam wszystkie zdrowe, a nawet dwa więcej.
Jak dla mnie to najważniejsze to dbać o siebie i suplementacja.
Tyle razy już pisałem żeby nie wcierać tego w dziąsła do cholery !
Dziwne, że życie ma smak tych ostatnich kilku godzin
To już młodszym będąc dekadę temu i paląc te fluorowe kanna ścierwa bardziej mi zęby się zjebały a napomknę jeszcze tylko że regularnie palę szlugi. Z higieną u mnie normalnie - po śniadaniu i przed spaniem (normalka, że czasem się zapomni), chociaż zawsze sporo mleka piłem więc może to miało finalnie jakiś wpływ bo jak wiadomo wapno to silne kości.
Mam sporo znajomków co z narkotykami za wiele wspólnego nie mają a zęby im się sypią gorzej jak emerytom, także z mojego punktu widzenia to po prostu (albo aż) genetyka - jeden urodzi się mądry, drugi z anemią a trzeci posiądzie zajebiste szkliwo zębów.
16 października 2023Stteetart pisze: "mam wyjebane na wszystkich i pierdole też Famasa".
Wątpie żeby fluor miał jakiś mega niszczący wpływ na zęby przecież jest w paście, masz też po zabiegu higenizacji zębów robią fluoryzację pianką.
Mleko? UHT? XDD To nie ma wpływu w ogóle. Nabiał/białą dietę poleca się po higenizacji zębów, jeśli np. rzadko robisz taki zabieg u higenistki stomatologicznej to zwykła kawa jak umiesz zęby i się jej napijesz przez barwniki - polifenole robi taką robotę że zęby będą jeszcze bardziej żółte lub pomarańczowe. Ogólnie jeśli chodzimy do dentysty co 6 miesięcy i utrzymujemy poprawną higiene jamy ustnej, przedewszystkim "okrągła główka" miękkość regular a nie jakieś tam turbo miękkie bo nam się to nie doczyści i najważniejsze nitkowanie to możemy pić kawę normalnie.
@mmigotka oczywiście ale daje 100% gwarancji że brak śliny już pomijam ale ma istotny wpływ na rozwój biofilmu potem kamienia a razem z kamieniem bakterii próchnicotwórczych. Jeśli mówimy o szczękościsku ludzi bez tolerancji na stymulanty to skończyć się to może ukruszeniem zęba.
@london5 skąd wiesz że masz zdrowe zęby? Robiłeś tomografie komputerową u dentysty? Tam będzie można też ocenić zmiany w zatokach bo zdjęcie "panoramiczne" potrafi dawać artefakty a kosztuje tyle co nic i często dentyści właśnie je wykonują bo po co robić dokładną diagnostykę.
Grzybki zmieniają połączenia w mózgu. Czy to dobrze?
Pacjenci szukają ulgi w bólu. Jak zmienia się podejście do medycznej marihuany w Polsce
Efekty terapii wspomaganej psychodelikami są zachwycające
Przełom w walce z depresją: jedna dawka DMT działa trzy miesiące
Wyobraź sobie, że jedna dawka substancji, trwająca zaledwie kilka minut, mogłaby rozpędzić ciężką depresję na pół roku. Naukowcy z Imperial College London przetestowali dimetylotryptaminę (DMT) u osób, u których standardowe leki zawiodły. Wyniki? Rewolucyjne. Czy to przełom w walce z depresją lekooporną, która dotyka milionów?
92% czy 1,9%? Jak nagłówki zmieniają odbiór badań o marihuanie
W ostatnich tygodniach w medium Medonet pojawił się alarmujący nagłówek mówiący o „92% wyższym ryzyku poważnych zaburzeń psychicznych u młodych osób używających marihuany”. Taka liczba silnie działa na wyobraźnię i niemal automatycznie wywołuje emocjonalną reakcję czytelnika. Zanim jednak potraktujemy ją jako dowód nadciągającej katastrofy zdrowotnej, warto przyjrzeć się samemu badaniu, jego metodologii oraz temu, co w języku statystyki ta liczba faktycznie oznacza.
Holandia: Marihuana zastąpiła kokainę w liczbie przejęć
Holandia była kiedyś uważana za europejskie centrum konopi, jednak w ubiegłym roku port w Rotterdamie został nagle zalany zagraniczną marihuaną. Jednocześnie liczba przechwyceń kokainy w porcie znacząco spadła. Według dziennika AD handel konopiami okazuje się dla przestępczego półświatka niemal tak samo dochodowy jak kokaina, ale przy znacznie mniejszym ryzyku.
