Więcej informacji: Pregabalina w Narkopedii [H]yperreala
Na pregabalinie spędziłem może z trzy miesiące i musiałem ją odstawić bo coś za bardzo mnie nakręcała przez co miałem trudności z zapanowaniem nad wydatkami. Niby mam schizofrenię i pewnie nie do końca była to wina samego leku. Tylko co teraz począć na noc? Przed leczeniem pregą czasem się wspomagałem lorkiem ale wystarczał mi okruch z tabletki 1mg żeby zasnąć. Dzieliłem sobie wtedy tablętkę nożem na trzy części. Teraz muszę przyjąć całe 2mg żeby w ogóle zasnąć :/
Czy ja czasem nie wpakowałem się z deszczu pod rynnę przez zamianę leków?
23 lipca 2023mefistofeles85 pisze: Od wczoraj jestem na zero z pregabaliną. Psychicznie było coraz lepiej, stąd ta decyzja. Dzisiaj nie odczuwam zejścia z tygodniowo przyjmowanej dawki 75mg przed snem. Jest ni lepiej ni gorzej jak w ostatnich dniach, co mnie cieszy. Została mi jeszcze do odstawienia nikotyna i daję na to sobie max 2 tygodnie.
Ja po tygodniu na zero świadomie wróciłem do witaminy P, na 150 mg rano. Główny powod to powrót fibromialgii.
Zszedłem z 900 mg dziennie max na 150 mg, w sumie jestem zadowolony, zgodnie z planem.
Nie jestem gotowy żyć bez leków, nie mam wyrzutów sumienia etc
23 lipca 2023245trioxin pisze: Czy ja czasem nie wpakowałem się z deszczu pod rynnę przez zamianę leków?
ZAANGAŻOWANIE, POŚWIĘCENIE, MOTYWACJA i wsparcie bliskich to droga do sukcesu w walce z nałogiem. Najgorzej z motywacją, kiedy się pregę odstawia, ale ja taką motywację znalazłem w dzieleniu 300mg kapsułek na kreski i wciągając przez słomkę ten ochydny proszek do ust, a następnie popijając dwoma szklankami wody. Ohyda. Więc nawet na schodzeniu z pregi można odnaleźć jakąś motywację.
@nicki
Dzięki za troskę. Mam się coraz lepiej. Kobiety nie mam zamiaru rzucać. Ona też się poświęca i robi niesamowite rzeczy. Gorszy nie będę. Wspieramy się nawzajem. A papierosy rzucę i tak szybciej niż planowałem. Dobrze mi idzie czytanie książki Allen'a Carr'a.
W temacie o pregabalinie chciałeś lepszych wieści od osób, które wyrwały się ze szponów nałogu. Mam nadzieję, że śledzisz trochę moje zmagania począwszy od alkoholu, na tabletkach kończąc.
24 lipca 2023mefistofeles85 pisze:Doskonała książka, dzięki której sam trwałe rzuciłem palenie.245trioxin post_id pisze: Dobrze mi idzie czytanie książki Allen'a Carr'a.
Trochę więcej stresu i płynę.
Od kilku dni 450 albo 600mg pregaby na dzień. Zresztą, kurwa, na dzień, na raz de facto.
Trochę się boję tego schodzenia.
Jakieś rady?
Ja bym spróbował od wejścia w system 150-150-150 i zobaczyć jak będzie po kilku dniach i wtedy ucinać po 25mg przynajmniej jednej z dawek i powolutku do przodu lub jak jesteś bardziej "przystosowany" do ścinania bardziej hardkorowo to też jest opcja. Ja z 600mg/d do 300mg/d jesteś w stanie w mniej niż tydzień zejść, dopiero od 300 w dół robi się trudniej ale to w moim przypadku. Przy którymś razie po 3-4 miesięcznym ciągu na 600mg/d zszedłem na zero w 2 tygodnie. 2 miesiące było wszystko git ale samobójstwo kolegi z pracy spowodował u mnie powrót do tego przekleństwa. I pamiętaj ,że często zjeba po predze uderza po jakoś 2 dniach dlatego przeczekaj te 3-4 dni na redukcji i zobacz jak będzie, każdy ma inaczej. Musisz poznać siebie i swoje ciało/umysł jak reaguję na schodzenie z tego typu substancji. I ŻADNEGO ALKO PHENIBUTÓW I INNYCH WYNALAZKÓW!
Wczoraj 375mg.
Dzisiaj 150 mg.
Jest ok. Tylko strasznie spać mi się chce, ale to raczej nie od redukcji.
Śmierć na zamówienie. Z dostawą na oddział psychiatryczny
7 petycji przeciw reklamom i promocjom alkoholu, które mogą zmienić polskie prawo
Efekty terapii wspomaganej psychodelikami są zachwycające
Marihuana zaburza pamięć na różne sposoby
Palenie marihuany nie tylko pogarsza pamięć. Aktywny składnik konopi ją reorganizuje – odkryli badacze z Washington State University (USA).
Badanie naukowe, które porządkuje temat kiełkowania konopi
Wolne Konopie: "Od lat powtarzamy jedno, że wiedza jest lepsza niż strach, a odpowiedzialność lepsza niż czarny rynek. Nasze hasła „Zmień dilera na farmera” i „Nie kupuj jej, tylko siej” nigdy nie były zwykłą prowokacją. Chodziło nam o zmianę myślenia i w wielu przypadkach ta zmiana naprawdę się dokonała. Uważamy, że jeśli ktoś interesuje się konopiami, powinien robić to świadomie, rozumiejąc podstawową biologię rośliny, procesy jej wzrostu i mechanizmy funkcjonowania, zamiast opierać się na mitach czy czarnorynkowych schematach."
92% czy 1,9%? Jak nagłówki zmieniają odbiór badań o marihuanie
W ostatnich tygodniach w medium Medonet pojawił się alarmujący nagłówek mówiący o „92% wyższym ryzyku poważnych zaburzeń psychicznych u młodych osób używających marihuany”. Taka liczba silnie działa na wyobraźnię i niemal automatycznie wywołuje emocjonalną reakcję czytelnika. Zanim jednak potraktujemy ją jako dowód nadciągającej katastrofy zdrowotnej, warto przyjrzeć się samemu badaniu, jego metodologii oraz temu, co w języku statystyki ta liczba faktycznie oznacza.