Karta jest raczej niezastąpiona. Skoro nie masz jakiejś na zbyciu to weź z jakiegoś sklepu - ja miałem jedną z Polomarketu, a teraz mam mam taką do zbierania punktów Payback, którą kiedyś wziąłem w Kauflandzie. Obie są plastikowe i chyba nadal dostępne, a tak to Rossmann ma karty lojalnościowe, Auchan, Carrefour itd.
09 maja 2023pocieklalezka pisze: a ja mam troche inne pytanie a propos karty bankowej:D
ja, głupiutka i początkująca kruszyłam temat moją kartą płatniczą. jeszcze rok do końca jej daty ważności, a karta praktycznie zgina się w pół… nie mam problemów z płaceniem, ale wygląda to ewidentnie niepokojąco, bo kto to widział żeby wzdłuż karty był pożółkły pasek:d jakbym chciała ją wymienić to czy potrzebuje bankowi jakoś udowadniać stan karty? kogoś to w ogóle obchodzi? jak to wygląda?
a i troche offtop kolejny - czym polecacie dzielić i kruszyć zamiast karty? mam dużo kart z jakiśch drogerii, ale one wszystkie są tekturowe a nie plastikowe, więc od razu się wyginają. da sie gdzies dostać kartę z takiego sztywnego plastiku z jakiego jest oryginalna karta bankowa? moje ulubione narzędzie pracy niestety tak jak pisałam ucierpiało XD
W aplikacji banku wystarczy ze zastrzezesz kartę i zamówisz nowa i za kilka dni będziesz miała.
Co do karty to kup starter sim i tam masz, albo idź na cpn i powiedz ze chcesz zacząć zbierać punkty i dostaniesz kartę (wiem ze na stacji amic jeszcze są karty)
Jak grube robić ścieżki?
Jak głęboko i pod jakim kątem wkładać zwije?
Jak mocno sniffowac?
Co robić jak wpada od razu do gardła?
Co jak spływa w dół nosem i ucieka?
Przechylać głowę? Jeśli tak to po jakim czasie i pod jakim kątem?
Dmuchać nos?
Co to znaczy dokładnie spływ? Bo nie bardzo rozumiem to pojęcie - co z nim robić?
Jak wciągam lekko to osadza się na początku nosa lub po chwili ucieka z taką wodą. U mnie nigdy nie przychodzi kichanie, a prędzej odruch wymiotny
Załóżmy że rozbije 1 kreskę 200mg na 4 - w ile czasu to wciągnąć? Pytania może głupie, ale poważne - chciałbym, żeby robić wszystko tak jak trzeba
Fuzja - D5
19 lipca 2023Verbalhologram pisze: Jest też sposób żeby zamiast kreski zrobić tzw kopiec kreta, czyli przy niewielkiej ilości grudkę na jedno wciągnięcie.
Kopiec odpada bo leci mi to od razu do gardła albo tworzy w zatokach? takiego gluta w pół sekundy. Jeszcze nawet towar cały nie doleci, a już mam gluta
Najlepiej ja robię w ten sposób że robię krechę na cztery palce u jednej ręki i cztery palce u drugiej ręki bez kciuków tak o jej długość robię jak najcieńszą i wciągam do połowy kreski jedną dziurką później przekładam do drugiej dziurki i wciągam kolejną połowę czyli kolejne cztery palce u ręki tak to mniej więcej u mnie wygląda im cieńsza kreska tym lepiej bo jak jest gruba to po prostu wszystko tylko nam spłynie do gardła i nici ściągania jak najbardziej cienka i jak najdłuższa powinna być i powinna być wciągana w średnim tempie nie za wolno i nie za szybko znowu. A tak szczerze to przy 120 kresce dochodzimy już do wprawy. Po wciągnięciu kładziemy się na łóżko podkładamy pod głowę poduszkę i gdy zaczyna nam się lekki spływ że czujemy że coś nam schodzi albo do gardła albo gdzie indziej to przekraczamy się z jednej strony się przekręcamy na drugą stronę lekko głową tak żeby nam nie spłynęło a jeżeli musimy koniecznie chodzić to wtedy następuje spływ bo stoimy pionowo i towar ścieka nam w dół pod wpływem grawitacji no to wtedy musimy się albo wysmarkać albo coś z tym zrobić najlepszym rozwiązaniem jest zawsze się po kresce położyć na te pierwsze 15 minut po niej.
Śmierć na zamówienie. Z dostawą na oddział psychiatryczny
Pacjenci szukają ulgi w bólu. Jak zmienia się podejście do medycznej marihuany w Polsce
Liczba recept na medyczną marihuanę znów rośnie. Rzecznik Praw Pacjenta reaguje
Ponownie wzrosła liczba recept wystawianych na opioidy i marihuanę medyczną. Wcześniejszy spadek był efektem zmiany prawa mającego uniemożliwić wystawianie recept na wspomniane substancje w drodze teleporady. O sprawie pisze Rynek Zdrowia.
Mikrodawkowanie LSD przegrywa walkę z depresją ze zwykłą kawą?
Przez ostatnią dekadę w Dolinie Krzemowej (ale nie tylko) funkcjonowało przekonanie, że mikrodawkowanie psychodelików to „szwajcarski scyzoryk” dla mózgu – poprawia fokus, libido i leczy depresję. Najnowsze, rygorystyczne badanie kliniczne pokazuje jednak coś zupełnie innego. Pacjenci przyjmujący placebo (w tym przypadku kofeinę) radzili sobie z depresją lepiej niż ci na LSD.
Spotkanie z MSWiA. Nadszedł czas na odpowiedzialność, a nie kolejne tragedie
Wczoraj oficjalnie złożyliśmy [tj. Wolne Konopie] w Ministerstwie Spraw Wewnętrznych i Administracji wniosek o pilne spotkanie z Ministrem Marcinem Kierwińskim. Równolegle przekazaliśmy list otwarty dotyczący tragicznej śmierci 19-letniego Aleksandra oraz innych dramatów, które w ostatnich latach wstrząsnęły opinią publiczną.