Więcej informacji: Benzodiazepiny w Narkopedii [H]yperreala
05 lutego 2021polymerase pisze: @m4bXp
Dobra, trochę tego przerobiłeś + troszku troszku innych leków.
Powiem ci tak na klona tolerka rośnie mega szybko, już po kilku dniach trzeba zwiększać dawkę aby czuć się np. naćpanym. Na rolki trochę wolniej ale wiadomo na wszystko tolerancja leci.
klon z akinetonem to jest sieczka w mózgu, znaczy się bardzo dobry mix jeśli na kogoś akineton działa euforycznie to z benzo jest mistrzostwo świata, akineton nie powoduje wzrostu tolerki na bezo, alkohol i zolpi już tak!
No i twoje ostatnie pytanie jak zbić tolerkę, oj :D trudny temat który każdy go obala :D|
No tak jak piszesz, pierwsze co to przerwa - to najlepsze rozwiązanie, ja miałem ostatnio 18 dni przerwy od benzo, w 19 dniu zjadłem 2mg i mnie zrobiło w chuj, prawie jak za pierwszymi razami, no ale już tak 3-4-5-6 dzień tolerka poszła w górę i o tym stanie co miałem w 19 dniu mogłem zapomnieć do dziś, bo cały czas jestem w ciągu.
I pytanie o łączenie benzo z chlorprotiksenem, tak możesz połączyć ale w rozsądnych dawkach, ja sam czasem, czy nawet ostatnio częściej łączę klona (o czym wspominałem że obecnie go biorę) to kilka dni temu zjadłem 2mg klona, posiedziałem trochę i wrzuciłem 100mg kwetiapiny (ketrel) - dobry i mocny neuroleptyk na sen i wszystko było spoko.
A kwetiapina czy tam chlorprotiksen to prawie to samo, oczywiście kweta lepsza (moim zdaniem).
No i to tyle, w razie czego to pisz - to dalej pomogę, liczę ponownie na wciśnięcie przez ciebie przycisku 'dzięki' :)|
pozdrówka
No tak przy odstawce sen jest prawie że najważniejszy a wiadomo jeśli nie ma leków a skręt jest dosyć mocny to bezsenność murowana, dlatego dobrze piszesz że w dzień albo roleczka albo nawet teraz tak wpadłem na pomysł może z 50mg hmm, różne są sposoby ale ta na pewno nie neuro w dzień... chyba że ktoś już naprawdę dobrze toleruje jakiegoś neuroleptyka.
A co do leków na sen to ja zawsze polecam kwetiapine, ten timing jest najlepszy, dosłownie wrzucasz wieczorem i wstajesz i już nie ma działania kwetiapiny, no może tak z 20min jeszcze sucho w ryju jest, ale do takiego chloroprotiksenu to niebo a ziemia, bo chloro to jeszcze przez pół dnia chodzisz zamulony.
17 lutego 2021Wyjadacz300 pisze: Racja, ketrel th 6h a mirtor 26h około. Jak biore mirte na noc to cały dzień chodzę zmulony. Ketrel 25mg słabo mnie juz ubija do spania. Pracuję na 2 zmiany więc ciężko z ta mirta bo na 2 dzień cały dzień jestem zmulony. Zastanawiam się czy nie zwiększyć dawki ketrelu do 50ng i nie brać mirty. Lub zostać przy 25mg i podlać się trochę kroplami walerianowymi. Umnie to wygląda tak rano 5mg diazepanu 0.5mg alpry potem o 14 po pracy pół alpry a na noc 25 mg ketrel, jak nie zasypiam wrzucam mirtor 15mg i zasypiam ale cały dzień jestem zmulony. Jak myslisz lepiej zwiękeszyć dawke ketrelu do 50mg na noc czy zostać przy 25mg i doprawić się kroplami walerianowyni + jakas meliska ?
Przez miesiące brałem alpre z rzędu 2-3mg codziennie w 1 dawce. Teraz minęło kilka miesięcy i po wzięciu 2.5mg było fajnie tyle że działało też nie zbyt długo, ale po tych 3 dnich brania trochę mnie poniosło i wziałem 8mg tego dnia, i problem jest taki że w sumie to nic nie czuję zbytnio efektów. Tymi 8mg mogłem właśnie se wyjebać totalnie tolerancje czy może to jednak efekt fałszywej trzeźwości to jest? Będzie git jak za kilka dni wezmę z 3mg i powinno być normalnie czy już se zrąbałem tolerke na amen?
Pytanie brzmi co obniża tolerke na benzo
(Głównie chodzi o alpre , i nie chodzi mi o dorzucanie DXM , alkohol coś co podbija ) tylko o coś co faktycznie to zmniejszyłoby - raz po detoksie kilkumiesięcznym conajmniej pół roku to to tylko jeden raz wziąłem i tak poleciałem jak chciałem ale nie chce takich przerw tylko częściej móc sobie wziąć xany normalnie i czuć ten błogi stan , słyszałem o różnych lekach ale nikt tej tezy nie potwierdzil i liczę na waszą pomoc
Z góry dziękuję i pozdro
akceptuje, ale to nie ten dział. nastepnym razem postaraj sie poszukać istniejacego watku a przynajmniej dobrego działu. /Devixo
przeniesiono do istniejacego już watku /Devixo
26 lutego 2021KarmiKlasik pisze: A taki thritico 75mg na noc, przez tydzień powiedzmy, da to coś?? A picie zmniejsza tolerkę czy zwiększa?
Czechy luzują prawo konopne. Duży krok naprzód, ale z gwiazdką
Śmierć na zamówienie. Z dostawą na oddział psychiatryczny
Rzetelna historia kryminalizacji konopi (USA + kontekst międzynarodowy)
Palenie marihuany zmniejsza chęć na alkohol? Nowe badania kliniczne przynoszą zaskakujące wnioski
Coraz więcej osób na świecie eksperymentuje z zastępowaniem alkoholu konopiami indyjskimi, a trend ten zyskał w popkulturze miano „California sober”. Choć do tej pory opieraliśmy się głównie na niejednoznacznych obserwacjach, najnowsze badanie opublikowane na łamach American Journal of Psychiatry rzuca nowe światło na ten fenomen. Kontrolowany eksperyment udowadnia, że doraźne zapalenie marihuany znacząco zmniejsza ilość spożywanego alkoholu i opóźnia moment sięgnięcia po pierwszego drinka.
Farmakoterapia przewlekłego bólu w USA – nowy i nie do końca bezpieczny wzorzec
Okryte złą sławą leki opioidowe przez lata stanowiły w USA. fundament farmakoterapii przewlekłych dolegliwości bólowych. Naukowcy z Uniwersytetu Michigan zdecydowali się sprawdzić czy opioidy są nadal tak często wykorzystywane w leczeniu chronicznego bólu.
MZ: Nielegalna marihuana i legalny alkohol to balans pomiędzy zdrowiem publicznym, a innymi dziedzi
Do Ministerstwa Zdrowia trafiło zapytanie „Czy Ministerstwo uznaje, że alkohol jest substancją mniej szkodliwą niż marihuana? Czy też uznaje, że poziom szkodliwości nie jest jedynym kryterium regulacyjnym? A jeśli tak to jakie są te kryteria?”. Autor zapytania chciał się w ten sposób dowiedzieć, z czego faktycznie wynika status prawy marihuany w kontekście statusu alkoholu. W odpowiedzi resort zdrowia wyjaśnił w jaki sposób ocenia się szkodliwość danej substancji oraz przyznał, że szkodliwość używania konopi jest znacznie mniejsza od szkodliwości alkoholu i to na każdym polu – zarówno w przypadku wpływu bezpośrednio na użytkownika ale także na społeczeństwo. MZ w swoim piśmie przyznaje też, że nie o zdrowie publiczne tu chodzi. Oto więcej informacji.