Poczujesz, ale nie spodziewaj się fajerwerek.
29 maja 2023jak89 pisze:A co miałeś ze skórą, jeśli mogę więc?27 maja 2023Retrowirus pisze: No właśnie ja też się kiedyś wpakowałem w przyzwyczajenie praca= koda
I faktycznie- byłeś fajniejsza wersją siebie
No ale dzien w dzień to żołądek i skóra się zaczęły psuć .pomijając już kwestie kosztów i ewentualnego dola\skrecika przy przerwie
No i tolerka.
To akurat przez sulfo,.bo wiadomo- thio wygodny i szybki.
"Rutyna to rzecz zgubna "
30 maja 2023lesdoxem pisze: @yakubu86
Poczujesz, ale nie spodziewaj się fajerwerek.
To zależy od organizmu. Kolega beta-ketoniarz ostatnio wziął pierwszy raz 150 mg i zwymiotował. Koleżanka beta-ketoniara też jest wyczulona na opio, ma nudności i wymiotuje. My natomiast z kolegą opiowraki reagujemy dobrze, on przed kodą bierze zawsze tabletkę Apapu Noc. Ja nie biorę już od długiego czasu niczego przed kodeiną, bo odpowiadam dobrze - ostatnio nawet nie dostaję uporczywego swędzenia, a przyjmuję zazwyczaj około 700 mg. Jak wolisz dmuchać na zimne, to weź sobie pół godziny przed tabletkę Aviomarinu lub Apapu Noc i wszystko będzie cacy - działają na nudności, swędzenie i wymioty.
... przerażające.
31 maja 2023peter44 pisze: ale po ok. 1,5 godziny pojawia mi sie pewnego rodzaju lęk czy niepokój.
Czy da się coś zrobić? Mi pomaga jak nie mam żadnych planów do końca dnia i nigdzie nie muszę się spieszyć. Najlepiej jak jakieś ~3h po wrzuceniu mogę spokojnie pójść w kimę.
Może to też być wynik wyrzutu histaminy, więc spróbuj avio czy apap noc godzinę+ przed kodą. Czasami nie łapie typowa swędziawa, tylko bardziej nieprzyjemne pobudzenie.
A swoją drogą to ostatnio podupadłem. Nie dość, że kasy brak i kupuję wyłącznie kaszlaka, to zacząłem go rozpuszczać w wodzie, żeby lepiej zaskakiwało. Inaczej wchodzi nawet do 90 minut i brak tej przyjemnej ulgi.
3 duże paki w 100ml wody to doświadczenie, które szczerze polecam każdemu zaczynającemu 'przygodę' z opio. Istna eksplozja smaku
28 maja 2023peter44 pisze: wczoraj jednak zdecydowałem sie zarzucić 150mg i coś czuje że to jest początek długiej przygody :) już przy sześciu tabletkach miałem wrażenie że coś czuje ale sie upewniłem przy tych dziesięciu na czym polega działanie kody. nie moge sie doczekać następnego razu, a pewnie nawet nie mam jeszcze wyrobionych tych receptorów w 100% :3
@Krzysiu86Dr czyli aboslutnie bardzo dobrze to opisałeś, przez cały wieczór aż do zaśnięcia nie czułem się jakoś wyśmienicie po przez myśl mi nie przeszła nawet jedna negatywna myśl, po jakbym wszystkie problemy zostawił za sobą, może troche sie zasmuciłem kiedy mi sie niedobrze przez chwile zrobiłem i myślałem że będę wymiotował, troche to psuje efekt thioco w moich oczach, ale świat nie jest idealny.
@polymerase chce rozpocząć swoją przygodę z opiatami ponieważ
1. prowadze smutne życie
2. nie mam zadnych talentów, nic nie umiem
3. nie mam żadnych znajomych, nie umiem rozmawiać w ogóle z ludźmi
po prostu nie nadaje sie do życia w tym świecie, a skoro jest możliwość chociaż sobie troche ulżyć to czemu nie spróbować? wiem co robią używki z ludźmi, mój tata jest alkoholikiem, ja kiedyś paliłem paczke fajek dziennie (dalej mnie ciągnie, ale wiem ze bede znowu to musiał rzucić co jest trudne więc po co do tego wracać?) no i kiedyś w liceum zamawiałem dużo smakołyków z cebuli ale to same psychodeliki były a według mnie to są zupełnie inne rzeczy niż opio czy alkohol.
"A jeśli czujesz jakieś np. choroby psychiczne to zapraszam do lekarza" xDDDDDDDD nie jestem ułomkiem żeby nabierać się na to że jakieś gadanie lekarzyny w kitlu w czymkolwiek pomoże, prawda jest taka że psychiatrzy istnieją po to tylko żeby przypisywać leki.
Proszę nie wyśmiewaj się, dobrze jeśli nie psychiatra to psycholog lub terapia.
I co jak weźmiesz kodeinę to nagle potrafisz coś zrobić ? Czy ocb ?
Domyślam się że masz ręce i nogi.
No spoko twoje życie ale jestem przekonany że będziesz tego żałował jeśli nastąpi jakiś okres w twoim życiu że np. nie będziesz miał opio, że wnętrzności (jelita, żołądek itd) dostaną wpierdol czy po prostu będziesz miał tego dość bo nastąpi taki moment za kilka lat ciągu.
Dobra nie mniej życze ci jak najdłuższego i pięknego życia, pozd ; )
Marihuana w psychiatrii. Dlaczego „nie leczy” nie oznacza „nie działa”?
Śmierć na zamówienie. Z dostawą na oddział psychiatryczny
Mentzen radzi młodym, by pili alkohol i palili. "Nie piją (...), nie ma z tego dzieci"
Zdaniem Sławomira Mentzena młodzi ludzie powinni robić tylko trzy rzeczy: uczyć się, pracować i... pić alkohol. Swoimi przemyśleniami prezes Nowej Nadziei i lider Konfederacji podzielił się w środę, 20 maja, podczas spotkania z mieszkańcami Świebodzina.
Już 1 drink dziennie zwiększa ryzyko zgonu. Alkohol nie przynosi żadnych korzyści
W Journal of Studies on Alcohol and Drugs ukazało się jedno z najbardziej kompleksowych badań dotyczących wpływu alkoholu na zdrowie populacji amerykańskiej. Zostało przeprowadzone przez ponad trzydziestu badaczy z wiodących instytucji naukowych, w tym z Columbia University, University of California, Mayo Clinic, University College London czy Harvard Medical School. Dostarcza ono precyzyjnych szacunków ryzyka zgonu powodowanego przez spożycie alkoholu z uwzględnieniem płci, wieku i poziomu konsumpcji.
Palenie marihuany zmniejsza chęć na alkohol? Nowe badania kliniczne przynoszą zaskakujące wnioski
Coraz więcej osób na świecie eksperymentuje z zastępowaniem alkoholu konopiami indyjskimi, a trend ten zyskał w popkulturze miano „California sober”. Choć do tej pory opieraliśmy się głównie na niejednoznacznych obserwacjach, najnowsze badanie opublikowane na łamach American Journal of Psychiatry rzuca nowe światło na ten fenomen. Kontrolowany eksperyment udowadnia, że doraźne zapalenie marihuany znacząco zmniejsza ilość spożywanego alkoholu i opóźnia moment sięgnięcia po pierwszego drinka.
