ODPOWIEDZ
Posty: 467 • Strona 43 z 47
  • 605 / 89 / 0
@CieplaPoduszka Chodziło mi o przewagę uboków nad ilością pozytywnych efektów :)
Chyba fenylki/tryptaminy tak mają, że gdy są zbyt długo przechowywane w chujowych warunkach, to można mieć słabszego tripa kosztem silniejszego bodyload'u. Albo bad tripa :)

Stąd to pytanie.

Dziękuję za rozwianie moich wątpliwości :)
LUBIĘ GRZEŚKI CZEKOLADOWE.
  • 3619 / 598 / 1
Niedawno Hamilton Morris przeprowadził ciekawy wywiad z chłopem co robił na potęgę MDA w USA.
Historia bogata, gość całkiem spoko. We wspomnieniach pojawiają się nawet greateful dead. Historia kończy się na Hawajach razem ze śmiercią Boba.
"Które dragi brać, żeby nie musieć brać żadnych dragów?"

"Rutyna to rzecz zgubna "
  • 30 / 2 / 0
Tu fragment W.W materiału.
https://www.youtube.com/shorts/AB51pJCQULI
Polecam od siebie również inne materiały z serii.
https://www.youtube.com/watch?v=FtTZ-CZ_a4Q
  • 975 / 179 / 0
cut

Do tego typu dyskusji służy dział S+ / 909
  • 496 / 149 / 0
@tajemniczy25 z tego co mi wiadomo to tak. Może nie jest to łatwo dostępne, ale czasem się gdzieś pojawia.

Czy zasada 3 miesięcy przerw od MDMA tyczy się również MDA i jak się jedno weźmie to należy przed którymkolwiek poczekać drugie tyle?
  • 111 / 20 / 2
Właśnie też szukam odpowiedzi na to i na zagranicznych forach rabini są podzieleni. Czesc twierdzi, że tak czesc twierdzi, że nie aż w takim stopniu co MDMA. Mówią ze 1 miesiac przynajmniej i powinno byc ok. Na psychonauts wiki pisze, ze tolerancja wraca do poziomu podstawowego po tygodniu po zażyciu MDA. Za tydzien albo dwa przetestuje i ci powiem %-D
Co ciekawe gdzie na reddicie przeczytałem, że shulgin mial eksperyment, ktory polegał an podaniu MDA tydzien po MDMA i podobno MDA zadziałał z pełną moca tak jak powinno ale musiałbyś sam doszukać informacji o tym i zweryfikować to bo glowy sobie uciąć nie dam.
%-D %-D %-D %-D %-D %-D %-D %-D %-D %-D
  • 496 / 149 / 0
W sumie to pewnie tak czy inaczej będę robić przerwy od jednego i drugiego większe niż 3 miesiące, bo jednak ja najbardziej gustuje w psychodelikach.

MDA i MDMA to po części psychodeliki, a po części co innego. Na razie poznałem działanie MDMA, następnie MDA spróbuję jak trafią się jakieś fajne okoliczności, a potem pewnie będę myślał o jakimś candyflipie. W sumie to jak próbowałem MDMA niewiele brakowało do flipa, bo wziąłem je na noc tego samego dnia którego rano brałem LSD. Lekkie CEVy się pojawiły więc zastanawiam się czy to jeszcze były resztki kwasu i namiastka candyflipa czy to normalne przy Emce. Z tego co czytałem w tym wątku to MDA jest bardziej psychodeliczne. Opisy brzmią nieco bardziej psychodelicznie niż to czego doświadczyłem, ale spodziewam się, że różnica między MDA a MDMA od względem psychodeli może być jeszcze większą niż będzie to w moim odczuciu. No ale co będzie to się okaże.

Jak już o candyflipie wspomniałem to jak sprawa wygląda z MDA+LSD?
  • 111 / 20 / 2
Hm nie testowałem ale zjadlem wczoraj/przedwczoraj 3 dorzuty pp 140/150/160 mg i niezle pierdolneło. Substancja naprawde aktywa. Mniejaza empetia niz przy MDMA ale euforia wiekszy i rpzy pierwszej wrzucie calkiem spory speed potem po nastepnych juz ciężko ruszyc dupe z kanapy. Dosyć szybko kolory staja sie bardziej jaskrawe i ładniejsze podczas zejścia zaczynaja się lekkie wizuale ale wydaje mi sie, ze jak sie zwiekszy dawke to moz byc ciekawiej pod tym wzgledem. Ja zmieszałem teoche ketaminy rpzy drugiej wciepie i zadziało jak MDMA z keta wiec LSD+ MDA powinno byc podobno tylko jeszzce bardziej psycjodeliczne.
%-D %-D %-D %-D %-D %-D %-D %-D %-D %-D
  • 920 / 163 / 0
Siema.
Jadłem wczoraj MDA.
Najpierw pigułka 100mg.
Wejście ciężkie aż musiałem się położyć. Po 30min mdliło przez 1-1.5h. Przy zamkniętych oczach CEVy geometryczne kolorowe. jak już się załadowało to było mega. Jest radość uczucie szczęścia muzyka porusza do tańca.
Po 3h działania dorzuciłem 70mg nosem. Bodyload też meczący ale krótszy. Po doładowaniu podkręcilo jeszcze miłe doznania.
Po 2 h od kreski MDA zjadłem syte obiado kolacjo śniadanie (o22) bo mało jadłem w tym tygodniu.
Było pyszne. I odżywcze. Zazwyczaj jak jestem mega głodny to odczuwam wiekszą radość z jedzenia.

Po jedzonko postakowilem sprawdzić jak miesza się z koko. 40mg niestety okazało się za dużo. Spięło całe ciało, trudno się oddychało. Więc z godzinę męczyłem się z tym stanem. Po prostu przestymulowało.

Jak już puściło znów powróciło rozluźnienie i przyjemność. Nie na długo bo za jakąś godzinę może 1.5 czułem że to już koniec działania MDA.
Przyjaralem zioła (co zresztą robiłem kilkukrotnie w trakcie MDA owania i całkiem fajnie się komponuje jedno z drugim gdzie przy MDMA muszę wyczuć moment kiedy zapalić żeby nie tłumić MDMA) i poszedłem spać.

Dwa uboki jakie doświadczyłem to wachania odczuwania temperatury ciała. Zimno ciepło przy bodyloadzie.
I szczękościsk. Dziś czuje że mam zęby....
Ogólne wrażenia super.
Mógłbym tym częstować wszystkich.
Pozdro dla Mango za możliwość spróbowania.

Mam nadzieję że na stałe zagości w ofercie.
  • 496 / 149 / 0
wziąłeś w prochu czy piguły?
ODPOWIEDZ
Posty: 467 • Strona 43 z 47
Newsy
[img]
Marihuana a ciąża i płodność – badacze z UM Wrocław: „Nie ma bezpiecznej dawki”

Normalizacja marihuany w debacie publicznej idzie w parze z rosnącym przekonaniem, że to „naturalna” i mniej inwazyjna alternatywa dla farmakoterapii. Jednak najnowszy przegląd 64 badań przeprowadzony przez naukowców z Uniwersytetu Medycznego we Wrocławiu pokazuje, że THC nie jest obojętne dla układu rozrodczego ani dla rozwijającego się płodu. Eksperci wskazują, że kannabinoidy wpływają na centralne mechanizmy płodności, a skutki ich działania mogą być długofalowe – także dla przyszłych pokoleń.

[img]
Konopie i tytoń: niebezpieczne połączenie dla mózgu

Naukowcy z McGill University w Kanadzie odkryli, że używanie zarówno marihuany, jak i tytoniu, prowadzi do wyraźnych zmian w mózgu. Badania wskazują, że osoby korzystające z obu tych substancji częściej doświadczają depresji i lęku. Wyniki badań opublikowano w magazynie „Drug and Alcohol Dependence Reports”.

[img]
Flara wyniuchała narkotyki. Były ukryte w paczce

Ponad pół kilograma amfetaminy przechwycili funkcjonariusze Pomorskiego Urzędu Celno-Skarbowego podczas rutynowej kontroli przesyłek w sortowni w Pruszczu Gdańskim. Narkotyki ukryte w paczce zostały wykryte dzięki czujności psa służbowego Flara.