To moze byc jakis bardzo dziwny sort. Najgorsze jest to, ze ten wynalazek jest sprzedawany przez kogos o bardzo dobrej reputacji.
17 listopada 2022unit1 pisze: Czy to jest standardowa reakcja? Moze to 3MMC, ktore mam to jakis dziwny syf. Jezeli tak to ma dzialac, to jakim cudem to sie cieszy duzym zainteresowaniem, Tak nieprzewidywalny srodek wlasciwie nie nadaje sie do uzytku.
A tak duża wrzuta nagły spadek dopy i sero i zaczęła się noradrenalinowo tragedia
po 2 jakieś testery kolorymetryczne ? Nawet tak na dobrą sprawę nie wiemy co cpales. Od czasów bana na 3mmc w NL na rynku bardzo dużo śmieci.
Jeden z userow jako 3mmc kupił KU jakiś analog efylonu.
Gdybyś wrzucił takie KU w ilości 2000mg to byłby dramat. Szpital. Przy dobrych wiatrach tylko SOR przy gorszych SOR + OIOM + psychiatryk.
S tych czasach kupować zbanowane w NL substancje bez testerów to jak bawić się granatem. Dziś się uda, jutro też ald pojutrze jebnie.
https://hyperreal.info/talk/viewtopic.php?t=77897&start=700
Mile widziane krótkie uzasadnienie.
Bylem wiec bardzo ostozny z ta substancja i za pierwszym razem uzywalem malych dawek, dlugie przerwy miedzy dorzutkami, skonczylem na 300mg po jakich 4-5h. Wynik tego eksperymentu byl OK, te 300mg zadzialalo raczej tak jak powinno, zauwazalnie, ale nie silnie. Uznalem wiec, ze nie ma sie czym przejmowac. Moze ta dawka jest duza, psychonaut mowi, ze to jest silna dawka, tylko jakos u mnie rzeczy zaczynaja dzialac dopiero od wyzszych dawek. Zawsze tak bylo, to nie kwestia tolerancji.
Tym razem po pierwszej bąbie a potem dorzutce wszystko bylo OK, zadnych problemow ze stymulacja, sercem, czymkolwiek. Zreszta dzialanie bylo zauwazalne, ale nie jakies specialnie silne. Dobra koordynacja ruchowa, w zasadzie zadnych zaburzen poza dosc silna euforia. Temperatura ciala bliska normy, szczekoscisku w zasadzie brak. Nawet nie przyszlo mi do glowy, ze moge byc bliski jakiegos przedawkowania lub jakiegokolwiek problemu. Dodatkowo okres poltrwania to ok. 1h, wiec myslalem, ze i tak juz wieksza czesc zostala zmetabolizowana w momencie nastepnej dorzutki.
Nastepne 100mg to totalna zmiana wszystkiego.
Co to znaczy, ze przy nieco mniejszych dawkach byloby zlej? Nawet jezeli to byloby czyste 3MMC to takie zdarzenia sa mozliwe? Jezeli nie jestem w stanie z pewnoscia ustalic, ze nastepna dorzutka nie spowoduje jakis duzych problemow, to oznacza ze ta substancja jest skrajnie niebezpieczna. Moze ta stymulacja nie byla jakos specjalnie grozna dla zdrowia, to jednak byla tak nieprzyjemna, ze chcialbym miec jakies duze gwarancje, ze to sie nie powtorzy.
Czy potrafilbys przewidziec, ze mozliwa jest ta noadrenalinowa tragedia? Nie po dawkach ale po stanie organizmu? Zreszta jestem bardzo zaskoczony, ze takie cos jest w ogole mozliwe. Troche sprawdzalem jak to dziala, czego mozna sie spodziewac. O takiej mozliwosci nikt nie wspominal.
17 listopada 2022unit1 pisze: @Stteetart Robilem testy. Wyszly one niejednoznacznie. ....
Nie powiem, że to substancja super bezpieczna - bo tak na prawdę wszystko w odp. dawce może Cię zabić.
Brałem dawki "startowe" po 50mg i brałem startówki po 500mg ... i żyję. W trójce da sie wyczuć bardzo łątwo "złota dawkę. Lecz lepiej zacząc od małej i gdy eufo niedomaga wystarczy dorzucić niewielkiego weżoida... wiele to skomplikowane nie jest ale tez zależy od źródła i zanieczyszczeń. Które to moga ładnie spiepszyć zdrowie...życie.
Ogólnie DZIŚ radzę każdemu uważac z 3JKĄ bo trafić na dobry staff ( a są takie ) to jest sztuka. co vendor to inne działanie... trochę to dziwne, skoro substancja doraźnie nazywa się ...3MMC a jak widać, pochodzenie ma znaczenie.
17 listopada 2022unit1 pisze: Jezeli b-ketony moga byc az tak zanieczyszczone, to znasz moze jakies laboratorium ktore zrobi lepsze testy? Cos takiego podawales, ale trudno to znalesc.
17 listopada 2022unit1 pisze: . Zrobilem jednak dodatkowy test Zimmermannem i on pokazal cos bardzo dziwnego.
https://www.unodc.org/unodc/en/scientis ... rials.html
Tu masz jak reagują podstawowe b-k z Zimmermanem.
17 listopada 2022unit1 pisze: Czy potrafilbys przewidziec, ze mozliwa jest ta noadrenalinowa tragedia? Nie po dawkach ale po stanie organizmu? Zreszta jestem bardzo zaskoczony, ze takie cos jest w ogole mozliwe. Troche sprawdzalem jak to dziala, czego mozna sie spodziewac. O takiej mozliwosci nikt nie wspominal.
W badaniach które przytaczałem gdzieś indziej opisywano, że jedno / dwu- które podawanie niektórych b-k (chyba m.in 3mmc) działa prospołecznie ale już częstsze.wrzutki pro-lękowo.
Kiedyś był tu spór. Jak to jest, że "magia" bo się traci i czasem nawet po roku nie ma jej
Podobno jest magiczny proces w naszym organizmie który powoduje, że się poziomy hormonów wyrównują, receptory wyregulowuja ale to nieliczni o nim wiedzą. Niestety książki o nim milczą. A nikt nie chce mi podać jego nazwy.
Niestety doświadczenie tak moje jak i setek innych ludzi mówi, że raczej jest to bzdura.
A tak naprawdę to ketony w bardzo krótkim czasie jak i dużym stopniu rozregulowują pracę organizmu jak i mózgu. Jeśli nawet zadbasz o nawodnienie jak i uzupełnienie witamin i aminokwasów to pozostaja kwestie wspomnianych receptorów. A tylko przypomnę, że już wrzutka 150mg dobrej jakości b-k to zastrzyk neuroprzekaźników o 250procent więcej niż poziom bazowy.
A ludzie wrzucają 2-3 x więcej co tylko pogłębia negatywne zmiany.
Jeśli nawet iregulujesz jeden czy dwa procesy to jest ich znacznie więcej.
Więc w duzym skrócie - im więcej i częściej ćpasz tym zmiany będą większe o szybsze. Im mniej i rzadziej tym zmiany będą mniejsze ale będą.
Jeśli nawet nie na poziomie hormonów / przekaźników to na poziomie receptorów jak i behawioralnym. Jeśli bk Ci nie służą możesz obstawić się lekami benzo, neurolepy i inne śmieci tylko co będzie jak i tutaj wystąpią problemy ?
https://hyperreal.info/talk/viewtopic.php?t=77897&start=700
Mile widziane krótkie uzasadnienie.
a nawet dosłownie WKURWIĆ przed przyjebaniem sobie prawilnego sortu by spiepszyć doznania jakie moga byc , kiedy organizm funkcjonuje na 100%
Sttet... dobrze to wytłumaczył powyżej z naukowego pkt widzenia
prawda jest taka, że jak zadbamy o głowę/ciało to przy smyraniu jakiegokolwiek prioszku z pewnościa będzie lepiej, anijeżeli będziemy chodzili codziennie niedożywieni, niewyspani, przepracowani no i ...przećpani
zarówno" głupią kawą / głupimi szlugami czy głupimi browarkami z biedry...
zadbaj o siebie, organizm Ci z pewnością to wynagrodzi.
jakoś dwa miesiące temu kupiłem trochę 3mmc.
Zapach miało normalny, prawie niewyczowalny. Kolor mlecznoprzezroczysty.
Przełożyłem je do plastikowego pudełeczka po suplach i wrzuciłem do szafy i zapomniałem na jakiś czas.
Ostatnio sobie o tym przypomniałem i poszedłem sprawdzić - niestety część kryształów (te najmniejsze) zbrązowiała i stała się wilogtna i przykleiła się do pudełka. Czystsze przełożyłem do innego słoiczka, natomiast większość nabrała także lekko brązowego odcienia.
Niestety - cały towar zaczął strasznie śmierdzieć octem, nawet te czyste kryształki.
Moje pytanie brzmi, czy to jeszcze jest bezpieczne do spożycia? Co oznacza ten octowy zapach - jest naprawdę mocny, jak otwieram pudełko to czuć w całym pokoju.
Czy da się to jeszcze jakoś oczyścić?
Pozdrawiam
przeniesione do odpowiedniego topicu - WRB
Psychoaktywny kameleon. Dlaczego marihuana to nie psychodelik?
Gdy dilera zastępuje kasjer. Dlaczego po legalizacji nastolatkom trudniej o marihuanę
Dlaczego legalizacja marihuany jest lepsza od depenalizacji czy dekryminalizacji?
Ibogaina a uzależnienie od ketaminy: co pokazał jeden opis przypadku
Recenzowany opis przypadku opublikowany w „Frontiers in Psychiatry” opisuje 30-letniego mężczyznę, u którego po podaniu ibogainy ustąpił jednoczesny głód ketaminy, kokainy i alkoholu, a abstynencja utrzymała się przez 17 miesięcy. To relacja o jednym pacjencie (n=1), a nie badanie kliniczne — i właśnie od tego ograniczenia trzeba zacząć, żeby dobrze zrozumieć, co ta praca wnosi, a czego nie rozstrzyga.
Marihuana w Szwecji — jedno z najostrzejszych praw w Europie
Szwecja karze nie tylko posiadanie marihuany, ale samo bycie pod jej wpływem — to rzadkość na tle reszty Europy. Od ponad trzydziestu lat policja może zlecić test na miejscu przy samym podejrzeniu, a dostęp do konopi medycznych pozostaje w praktyce symboliczny.
Rozebrali LSD na części. Zostało działanie bez wizji
Zespół z Uniwersytetu Kalifornijskiego w Davis podszedł do LSD tak, jak inżynier podchodzi do urządzenia, którego nie rozumie: rozłożył je na części i sprawdził, bez których nadal działa. Praca ukazała się we wrześniu 2026 roku w „Proceedings of the National Academy of Sciences”, a jej autorem korespondencyjnym jest David E. Olson, dyrektor Institute for Psychedelics and Neurotherapeutics.
