Więcej informacji: Beta-ketony w Narkopedii [H]yperreala
Co do zapachu kwestia gustu też. Dla jednego ambrozjak, dla drugiego obrzydlistwo. Znałem takich, co im nawet śmierdziała trawa i była paskudna. A znajdą się nawet fani zapachu papierosów. Chociaż to już inna bajka - odchodząca od tematu ketonów.
Parafrazując i wracając do tematu - tak, przytaknę, BK mocno przepalają styki, zmiany w mózgu pojawiają się bardzo szybko, do tego problemy z odejściem również przychodzą w tempie ekspresowym. Prostym chyba przykładem jest mefedron. Ćpaków i fanów mefa w naszym pięknym mieście nad "Odrą" oraz "Jeziorem Dąbie" mamy mnóstwo.
Była sytuacja nawet poruszana na jutubie, jak łebolom popaliło styki i chyba poprzestawiało się po ćpaniu mefa, kazali łebolowi na filmie robić jakieś dziwne rzeczy (kąpać się za kasę w błocie) skakać do śmietnika i takie tam.
Jedni powiedzą, że na potrzeby filmu. Ja powiem, że poprzepalane styki po beta-ketonkach właśnie. A, że kasy sporo, to i można było bawić się codziennie.
Chcesz wspomóc narkopedię swoją wiedzą? Pisz na — martwamysz/at/tuta.io
Dołącz do Hajpowego Mastodona - kliknij„link na końcu”i dołącz do naszej społeczności! — https://hyperreal.cyou
Chcesz wspomóc narkopedię swoją wiedzą? Pisz na — martwamysz/at/tuta.io
Dołącz do Hajpowego Mastodona - kliknij„link na końcu”i dołącz do naszej społeczności! — https://hyperreal.cyou
Chcesz wspomóc narkopedię swoją wiedzą? Pisz na — martwamysz/at/tuta.io
Dołącz do Hajpowego Mastodona - kliknij„link na końcu”i dołącz do naszej społeczności! — https://hyperreal.cyou
Niefortunnie w większości przypadków jest to równoznaczne z zawraną nocką na oglądaniu pornografii. #ketonoweokoliczności, co poradzisz?
https://www.youtube.com/watch?v=c7zN-D5vg7c
Fakt, podciągnąłbym to pod spory skutek uboczny. Nie dość, że wpadasz w ketona, to jeszcze w masturbację. Dwa nałogi w jednym. Mistrzostwo.
Chcesz wspomóc narkopedię swoją wiedzą? Pisz na — martwamysz/at/tuta.io
Dołącz do Hajpowego Mastodona - kliknij„link na końcu”i dołącz do naszej społeczności! — https://hyperreal.cyou
Ale tak, klefedron i metaklef to raczej ciągłe gonienie za czymkolwiek co podbije Ci jeszcze mocniej dopaminę. Przez muzykę, po różne aktywności, aż na pornografii kończąc ;)
Standard - gonienie wspomnienia, którego się już ni chuja nie dogoni.
https://www.youtube.com/watch?v=c7zN-D5vg7c
Problem gonienia za wyrzutem dopaminy nie rozpoczyna i kończy się na samym klefedronie czy innych pierdołach. To szeroko zakrojony problem, który nawet swoje podłoże posiada w takim głupim i prostym narkotyku, jakim jest alkohol. Kolejne butelki dopijasz, żeby podbijać dopaminę. Czasem nawet kapucyna się łapie i męczy bydlaka bezpośrednio po alko, bo faza lepsza wchodzi, a wyrzut dopaminy jest — no jest, chociaż to rzadkość.
Ja takich rzeczy nie praktykuje, akurat nie mam potrzeby.
Sporo widziałem dziwnych odpałów po dragach, ale jak usłyszałem na tym forum historię 16 godzinnego męczenia kapucyna dziennie (3 dni z rzędu - po 16h) to mnie zatkało i stwierdziłem, że faktycznie uszczerbek na psychice po takich dragach musi być gruby.
Chcesz wspomóc narkopedię swoją wiedzą? Pisz na — martwamysz/at/tuta.io
Dołącz do Hajpowego Mastodona - kliknij„link na końcu”i dołącz do naszej społeczności! — https://hyperreal.cyou
https://www.youtube.com/watch?v=c7zN-D5vg7c
Ciemna strona zieleni: Wszystko, co musisz wiedzieć o negatywnych skutkach nadużywania konopi
Rzetelna historia kryminalizacji konopi (USA + kontekst międzynarodowy)
Narkomani i nędza. Niemcy wolą się tu nie zapuszczać. "Sytuacja nie do przyjęcia"
Liczba recept na medyczną marihuanę znów rośnie. Rzecznik Praw Pacjenta reaguje
Ponownie wzrosła liczba recept wystawianych na opioidy i marihuanę medyczną. Wcześniejszy spadek był efektem zmiany prawa mającego uniemożliwić wystawianie recept na wspomniane substancje w drodze teleporady. O sprawie pisze Rynek Zdrowia.
Rząd za, kantony przeciwko: Czy Szwajcaria zalegalizuje marihuanę?
Parlament federalny chce zdekryminalizować konopie indyjskie w Szwajcarii. Jednak już etap konsultacji pokazuje, że sprzeciw wobec projektu jest duży.
Mikrodawkowanie LSD przegrywa walkę z depresją ze zwykłą kawą?
Przez ostatnią dekadę w Dolinie Krzemowej (ale nie tylko) funkcjonowało przekonanie, że mikrodawkowanie psychodelików to „szwajcarski scyzoryk” dla mózgu – poprawia fokus, libido i leczy depresję. Najnowsze, rygorystyczne badanie kliniczne pokazuje jednak coś zupełnie innego. Pacjenci przyjmujący placebo (w tym przypadku kofeinę) radzili sobie z depresją lepiej niż ci na LSD.
