Poirytowanie ciągłe, nie wiedziałem co ze sobą zrobić, a wcale nie miałem ochotę na działanie. Męczarnia.
dodano poprawne nazwy - 909
biorę do tego rispolept jeszcze i pramolan (1mg rispoleptu i pramolanu jakas mniejsza dawka też)
co 3 minuty czuje senność a jak się położę, to zaraz się wybudzam
PROSZĘ O scalenie
mam pytanie odnośnie farmakokinetyki Arypiprazolu względem stosowanych dawek.
Czy zastosowanie najmniejszej dawki tj. 10mg na dobę w systemie 5mg-5mg-0, będzie działać w sposób antydepresyjny, i jako aktywizator skoro dojdzie do odhamowania dopaminy?
Z tego co wiem, to neuroleptyki atypowe mają to do siebie, że mogą tak działać, jeśli stosuję się małe dawki.
W jakimś badaniu przeczytałem, że Arypiprazol stosuje się nawet przy neuroleptykach, aby zbić prolaktynę.
Grzybki zmieniają połączenia w mózgu. Czy to dobrze?
Pacjenci szukają ulgi w bólu. Jak zmienia się podejście do medycznej marihuany w Polsce
Efekty terapii wspomaganej psychodelikami są zachwycające
Przełom w walce z depresją: jedna dawka DMT działa trzy miesiące
Wyobraź sobie, że jedna dawka substancji, trwająca zaledwie kilka minut, mogłaby rozpędzić ciężką depresję na pół roku. Naukowcy z Imperial College London przetestowali dimetylotryptaminę (DMT) u osób, u których standardowe leki zawiodły. Wyniki? Rewolucyjne. Czy to przełom w walce z depresją lekooporną, która dotyka milionów?
92% czy 1,9%? Jak nagłówki zmieniają odbiór badań o marihuanie
W ostatnich tygodniach w medium Medonet pojawił się alarmujący nagłówek mówiący o „92% wyższym ryzyku poważnych zaburzeń psychicznych u młodych osób używających marihuany”. Taka liczba silnie działa na wyobraźnię i niemal automatycznie wywołuje emocjonalną reakcję czytelnika. Zanim jednak potraktujemy ją jako dowód nadciągającej katastrofy zdrowotnej, warto przyjrzeć się samemu badaniu, jego metodologii oraz temu, co w języku statystyki ta liczba faktycznie oznacza.
Holandia: Marihuana zastąpiła kokainę w liczbie przejęć
Holandia była kiedyś uważana za europejskie centrum konopi, jednak w ubiegłym roku port w Rotterdamie został nagle zalany zagraniczną marihuaną. Jednocześnie liczba przechwyceń kokainy w porcie znacząco spadła. Według dziennika AD handel konopiami okazuje się dla przestępczego półświatka niemal tak samo dochodowy jak kokaina, ale przy znacznie mniejszym ryzyku.