Z tych objawów niektóre miewałem ale to samo zawsze przechodziło, chyba miałem szczęście i prolaktyna mi nie podskoczyła.
To pisałem w sumie o amisulprydzie ale flupentiksol też dość długo brałem i też bez problemu.
Ja to się zastanawiam czy nie wrócić do tego Solianu po bo tym całym fluanxolu mam tak raz mnie upierdala znuża raz pobudza tylko ciekawe czy po 15 dniach przerwy On znowu zadziała taka jak wcześniej i zapewne trzeba będzie znowu czekać 2 tyg
Tylko ze ja go brałem (Solian ) od 2018 roku i w końcu się coś pojebalo i przestał działać a ten zjebany fluanxol wycisza to fakt ale działa tylko 2/3 h Max i zmęczenie wyczerpanie jest na nim ogromne ze nawet się mówić nie chce
Tak właśnie chyba zrobię bo nawet moja Pani doktor mówiła ze mogę spróbować na rano nic nie brać i zobaczyć jak się będę czuł
Czy przyjmowane tego leku dalej ma sens jeżeli przez tydzień zupełnie nic sie nie zmienia? Sulpiryd zadziałał praktycznie od pierwszego dnia...
Marihuana w psychiatrii. Dlaczego „nie leczy” nie oznacza „nie działa”?
Rzetelna historia kryminalizacji konopi (USA + kontekst międzynarodowy)
GIF: Nielegalny handel w sieci lekami narkotycznymi zaczyna się od legalnej recepty [WYWIAD]
Zasłonili alkohol na stacjach paliw. Testy zakończone, Orlen nie dołączył
Sposób prezentacji alkoholu w sklepach ma realny wpływ na sprzedaż - wnioski z pilotażu prowadzonego na przełomie stycznia i lutego na trzech stacjach benzynowych w Polsce są jednoznaczne. Do inicjatywy nie dołączył Orlen, który ma swoje stanowisko w tej sprawie. Podobnie jak sieć sklepów z alkoholem Duży Ben.
Narkofabryka w dawnej stadninie
Funkcjonariusze CBŚP i SG zlikwidowali w województwie śląskim nielegalne laboratorium narkotyków syntetycznych. Podczas realizacji zatrzymano na gorącym uczynku dwóch mężczyzn, a także zabezpieczono ponad 44 kilogramy gotowego narkotyku Alfa-PVP o czarnorynkowej wartości szacowanej na 3,5 mln zł oraz tysiące litrów substancji wykorzystywanych do jego produkcji.
Nastolatek sprzedawał narkotyki kolegom. Pomagała mu 13-latka
Policjanci z Oruni rozpracowali sprawę, która zaczęła się od niepokojącego zgłoszenia o 13-latce handlującej narkotykami wśród rówieśników. Szybko okazało się, że dziewczynka nie działała sama. Jej "szefem" był 18-latek.