1. Czy trymowałeś na mokro, czy suszysz ze zdecydowaną większością liści.
2. Temperatura i wilgotność powietrza (ja tego nigdy nie kontrolowałem, ale zwykle przypadało to na jesień więc przy otwartym oknie były spoko warunki w zaciemnieniu).
3. Jak bardzo spuchły topy i ogólnie od ich struktury.
Może to potrwać zatem 4 doby, a może 2 tygodnie. Trzeba sprawdzać elastyczność łodygi - jak takie średniej wielkości zaczną strzelać przy łamaniu, to znaczy, że można pakować do słoików.
Dobrze jest kupić saszetki Boveda 62% odpowiednie do przechowywanej ilości - utrzymują stałą i optymalną do curingu wilgotność.
Krzaki w ogóle nie marudzą, są zdrowe i rosną bardzo dynamicznie. Jeśli jeszcze kiedyś zdecyduję się na kolejnego outdoor'a, to już w 100% z automatami. Jedyne co zmienię (poza odmianami), to wielkość smart potów z 15 na 20 L. Taka pojemność wydaje mi się najbardziej optymalna.
W zeszłym sezonie miałem 1 auto (TrainWreck), a reszta to sezony. Auto doszedł w połowie września (późno posadzony), a sezony pod koniec października.
Jeśli chodzi o moc, w zasadzie się nie różnią, choć to inne odmiany.
Auto posadziłem w śmiesznie małej doniczce 5 L więc miał 1 m wysokości - nie trenowałem go w ogóle więc zbiór był rzędu 12-15 g.
W tym sezonie przygotowałem się dużo lepiej. Kupiłem 15 L, materiałowe doniczki dla automatów i wykiełkowałem je w połowie czerwca. Fotki można śledzić tutaj post3629997.html#p3629997
Byłem wczoraj na spocie i 2 najstarsze auto są dużo bardziej imponujące, niż w zeszłym sezonie - szczególnie auto Big Gelato, które rozrosło się baaardzo. Zbiór będzie zapewne z 5 x większy, niż rok temu z tego TW. Pozostałe, kwitnące już auto też są niczego sobie.
Nie mogę nic napisać o mocy, bo pierwsze 2 sztuki dojdą pewnie jakoś pod koniec sierpnia.
Jeśli pogoda będzie dobra (jak w zeszłym roku), to powinno być dobrze.
Jak już wspominałem, nie mam jeszcze dużego doświadczenia z auto, ale właściwie każdy bloger twierdzi, że różnica w mocy między auto i sezonami się zatarła (mowa o auto najnowszej generacji, a nie jakiś lowryder'ach, gdzie ponad 90% masy to liście).
Nowoczesne auto mają kilka kilka % genów ruderalis, które zapewniają auto flowering i szybkie dojście. Selekcja, selekcja, selekcja... To już nie są te same odmiany, co jeszcze 5 lat temu.
Wegetacja oczywiście jest krótka, ale jak widać, da się w tym czasie "stworzyć" pokaźnego krzaka. Ten auto Gelato ma gałęzie wysokości 1m, ale jest ich z 8. Wymaga to sporego nakładu czasu, pracy, pielęgnacji (treningi, karmienie) oraz przyswojenie wiedzy, jak się z automatami obchodzić, bo one są zwyczajnie sporo trudniejsze w uprawie. Tu nie ma miejsca na błędy, niedobory, popalenia itp.
Generalnie wszystko zależy od genetyki, pogody oraz warunków uprawy (pojemnik, ziemia, nawozy) oraz oczywiście momentu posadzenia. Moim zdaniem optymalnie jest to zrobić w połowie czerwca, żeby te 70-80 dni przypadało na najlepsze miesiące.
Naproksen i LSD w bałtyckich krabach. Jak leki trafiają do morza?
Psychoaktywny kameleon. Dlaczego marihuana to nie psychodelik?
Marihuana "podbija" US Open. Tenisistka nie wytrzymała: "Nie mogę oddychać"
Ruszył US Open, a więc ostatni turniej wielkoszlemowy w tym sezonie. Jak co roku w Nowym Jorku, powraca temat różnych zapachów, które pojawiają się nad kortami położonymi obok Corona Park. Niemiecka tenisistka Tamara Korpatsch mówi wprost, że czuła marihuanę. - Nie mogę oddychać i nie mogę zaczerpnąć powietrza - tłumaczyła Korpatsch.
Ibogaina a uzależnienie od ketaminy: co pokazał jeden opis przypadku
Recenzowany opis przypadku opublikowany w „Frontiers in Psychiatry” opisuje 30-letniego mężczyznę, u którego po podaniu ibogainy ustąpił jednoczesny głód ketaminy, kokainy i alkoholu, a abstynencja utrzymała się przez 17 miesięcy. To relacja o jednym pacjencie (n=1), a nie badanie kliniczne — i właśnie od tego ograniczenia trzeba zacząć, żeby dobrze zrozumieć, co ta praca wnosi, a czego nie rozstrzyga.
Amerykanie zamieniają alkohol na konopie. Media straszą uzależnieniem, a statystyki pokazują sukces
Nagłówki amerykańskich i światowych mediów znowu uderzyły w alarmistyczne tony. Wszystko za sprawą najnowszych badań opublikowanych na łamach prestiżowego czasopisma JAMA Psychiatry, z których wynika, że w USA rośnie odsetek osób zmagających się z problematycznym używaniem marihuany (CUD) – szczególnie wśród mężczyzn powyżej 35. roku życia.
