Jednak dodałbym, że fenylo może pomóc komuś kto utknął w całkowitej stagnacji i po prostu nie ma motywacji, żeby nawet chcieć mieć motywacje (masło maślane). Taki szok, że może być lepiej i można zainteresować kogoś kwestią nootropów. Ja tak robiłem i dawało dobre rezultaty.
Dodatkowo brany codziennie po 200mg nie miał swoich speedowych właściwości, ale działał tak w tle, że przebijał inne racetamy w kwestii motywacji i zapamiętywania. O dziwo działał prawie cały dzień, a nie jak napisali 1-3 godziny, możliwe też dlatego, że pomagał w rozruchu z rana, a potem już szło z górki, bo się człowiek odpalał na resztę dnia tym co robił rano (rano tryb downa i u mnie resztę dnia definiuje to co zrobię rano).
W czasach suszy została mi ostatnia dawka fenylo na jakieś święto czy coś. Jak tak dalej pójdzie to zamówię ze 100g z Chin i będę walczył z celnikami na kartki papieru
24 lipca 2022GermanskiOprawca pisze: Fenylo jest strasznie cpunski, ja bym celował w inne nootropy.
Poza tym aktualnie nigdzie nie jest dostępny.
Mi się po hydrazydzie z ekstraktów chciało wymiotować, nigdy więcej.
post3635428.html#p3635428
Moje posty Ci pomogły - podziękuj mi za post!
11 września 2022tajemniczy25 pisze: Mam takie pytanie.Od jakiś dwóch tygodni stosuje fenylopiracetam,jednocześnie miałem przerwę od pregabaliny dobre pół roku.Zobaczylem ja w szafce i tak sobie myślę a jest sobota to po takiej przerwie będzie boom.Prega strasznie podbija mi nastrój i nakręca jeżeli stosuje doraźnie a tu oprócz nie miłego stanu otumanienia i problemu z koordynacja ruchowa nic.Zero efektów psychicznych jak lepszy nastrój itp.Nawet więcej bo mam jakieś shizy,zaostrza mi fobie społeczna.Czy to wina fenylopiracetamu?
Psychodeliki w szczepionkach i piwie. Ujawniono tajne dokumenty CIA
Psychoaktywny kameleon. Dlaczego marihuana to nie psychodelik?
DMT, meskalina i psylocybina mogły wyewoluować jako narzędzia ekologiczne
Chińscy naukowcy uważają, że naturalne substancje halucynogenne mogły ewoluować przede wszystkim jako narzędzia ekologiczne, pomagające organizmom przetrwać, bronić się i wchodzić w interakcje z innymi gatunkami.
Czysta fikcja. Dlaczego MSWiA udaje, że nie ma rąk ubrudzonych wojną z narkotykami?
Klasyczny urzędniczy unik w Polsce opanowano do perfekcji. Gdy obywatele pytają o absurdalne koszty i społeczne dramaty wynikające z obecnej polityki narkotykowej, Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji (MSWiA) zasłania się procedurami: „Idźcie do Ministerstwa Zdrowia”. Problem w tym, że w rzeczywistości nie lekarze w kitlach, ale policjanci w mundurach zamykają rocznie tysiące ludzi za przysłowiowego grama. Czas wreszcie zacząć o tym rozmawiać.
Marihuana pod kontrolą czy na sprzedaż? Badanie pokazuje różnicę
Debata o marihuanie zwykle sprowadza się do prostego pytania: legalizować czy nie? Analiza opublikowana w The Lancet Psychiatry wskazuje jednak, że ważniejsza jest odpowiedź na pytanie, jak wprowadzona jest legalizacja.
