Nie, panie debilixon. Szkoda, że wróciła.
Wróciła i po dwóch, trzech dniach znów leci - widzisz tu związek przyczynowo-skutkowy?
Ciągle tylko gadałyście o jednym i tym samym.
Już Ci odpowiadam odrazu - to nic, że wyzywałyście ten nałóg od najgorszych. Szlaki pamięciowe uruchamiają się te same i prowadzą w końcu z bodźca do użycia.
Trza jak najmniej o tym myśleć i gadać, na chuj poświęcać temu tyle czasu. Trzeba go zmniejszyć i zgnieść jak robala - nie poświęcać czasu na gadaniu o tym, nie nadawać mu sensu żadnego.
Pamiętaj jednak, że to tylko koło, które się kręci. Zaleczenie - nawrót - odwyk - terapia - poprawa stanu... i od nowa.
Pełno ludzi dało radę, więc japa tam. Niebezpieczna jesteś.
Widzę taki związek, że ty nie chcesz rzucić a ona chciała i Ci ch@#ja wierzę.
Trza jak najmniej o tym myśleć i gadać, na chuj poświęcać temu tyle czasu. Trzeba go zmniejszyć i zgnieść jak robala - nie poświęcać czasu na gadaniu o tym, nie nadawać mu sensu żadnego.
A Ty co byś jej polecił? Pewnie coś na oczyszczenie jelit i jakąś ashwagandę czy inne ziele z Mati Pati?
Opamiętajcie się z ta waszą Nieograniczoną kurwa Wszechwiedzą bez pokrycia, bo ktoś Wam może w Wasze brednie uwierzyć![]()
Pełno ludzi dało radę, więc japa tam.
Marne to Wasze wyleczenie z narkozależności, jeśli nienawiść do siebie i świata pozostanie i będzie kwitła. To ja już tysiąc razy wolę narkotyki, niż nie umieć czuć nic innego prócz nienawiści :/
You will always be in my dreams
The last and final moment is yours
My agony is your triumph
Próbuję wrócić do pl właśnie i trochę się wyspać chociaż...ale to się kurwa nie stanie.
Znowu to miasto mnie zabralo, a ja sie poddałam każdej sytuacji byle by z niej wybrnąć.
you make it, or you die.
Jebana walka o przetrwanie.
Chyba najbardziej of tego scheiße jestem uzależniona. Nawet nie od chemii.
W ogóle wiecie czemu tu latam co chwilę, niemieckie ćpuny nie są nawet w połowie tak skurwiałe, jak polskie.
Nie wiem czym to idzie.
Najlepsza jest Hessen. Polecam w chuj na selbstzabój.
Ale... dopóki nie masz tego multikulti gówna w drugach (sorry. Nie jestem rasist, ale ciapate to kurwy jednak w chuj wobec kobiet), z nimi możesz czuć się o w chuj bezpieczniej niż z tymi kurwami za 5 zlotych, z Wwa, beispielsweise. Gorsze szmaty niż ciapate.
Kurwa, najgorsze jest to, że teraz znowu bym chciała być tam, gdzie nikt o zdrowych zmysłach nie chce być.
Hah wiedziałem, że epopeje jakąś zapierdolisz i sobie poczytam do obiadku, bo youtuba przejrzałem całego i się nie zawiodłem, nawet szybko Ci to poszło
12 czerwca 2022badzingla pisze: Koło może się zatrzymać na jednym z tych stanów "branie"/"niebranie" - ale zwykle się nie zatrzymuje.
12 czerwca 2022badzingla pisze: Ma ok. 1% na to, żeby całkowicie z tego wyjść
12 czerwca 2022badzingla pisze: A Ty co byś jej polecił? Pewnie coś na oczyszczenie jelit i jakąś ashwagandę czy inne ziele z Mati Pati?![]()
o kurwa co to za życie nudne...
ale tu już dobrze obliczyłać jej 30 lat jakieś podzielić na sześć gramów dziennie no tu już wychodzi rzeczywiście pinć
12 czerwca 2022badzingla pisze: (leki mogą pomóc, nie muszą - ale jeśli mają pomóc, to dobrane przez lekarze nie przez @hubiiego)
kto Ci tak powiedział.
Podaj jej namiar tych speców co Tobie pomogli
10 czerwca 2022badzingla pisze:Ja z Wrocławia, moglibyśmy się spotkać na granicy (w sprawie urlopixa to na tak ważne sprawy można wykorzystać nawet dniówkę NŻ xD Chociaż oczywiście lepiej zabukować zwykły)09 czerwca 2022Wompierz pisze: Ja się chyba w tym roku do czech wybieram z Gdańska jak se urlop załatwie albo l4
A jaki mniej więcej planujesz termin? Ja się zastanawiałam tak nad 20 czerwca
Dla mnie w tym gównie było i tak zawsze najgorsze, że Ci ludzie, jeszcze bardziej pojebani niż ja — bo im zależało na mnie bardziej niż mi samej na sobie– wpierdalało się w rozpacz, z tytułu mojego nie radzenia dobie z własną rozpaczą.
To, co mi mój Brat mi teraz pisze w sms...to jest dokładnie to samo gówno, jakie ja mu pisałam swojego czasu, jak on pił w cugu do padaczek.
To samo...
"Zdechnij kurwo w męczarniach, nienawidzę cię, weź się zabij w końcu najgorszy śmieciu, myślałem, że tym razem* faktycznie,
...."
(bo tak cię kocham, że nie mogę znieść tego jak się tak sama tak najgorzej możliwie zabijasz..eh)".
Dla mnie to w tym jest zawsze najgorsze.
Ja se i tak nie poradzę bez znieczulenia tym gównem. I nie ma szans bez ofiar.
Już tęsknię za tym jednym typem, bosh, najgorsze ćpuny jednak mają sie do siebie tak bardzo, bardzo,ale kocham go w chuj. Wiem, jakkolwiek moja milosc wygląda, jest zjebana jak wszystko we mnie.
I nigdy nie zapomnę ever never. On mnie też, to jest ta klątwa we mnie.
I jak zawsze to było, love to the hate ,w ciągu 5 minut. Takie robię ludziom fazy swoją sobą. Jak dali, nie musze brać drugs, I am drugs, hahahha.
Ale to jest kurwa warte przeżycia, najbardziej w życiu.
Czuć tak intesywnie, niech to będą nawet najgorsze nawet emocje, ale niech będą intensywne.
Nie trzeba mi chuja w piździe, żeby coś takiego poczuć, to jest to, ale to też inny temat wgl na opisanie.
I nic z tego nigdy nie będzie i tak.
Używam helu do niszczenia sobie emocji, a one jakby wręcz przeciwnie, są jeszcze bardziej intesywne. Ale ich wtedy nie czuję...tego bólu?. Nwm jak to opisać. Czuję emocje, ale obecnie mnie nie ranią tak bardzo wtedy. Coś w tym stylu. Niby od tych emocji chcę się odciąć, ale dla mnie w tym gównie najbardziej inspirujące są właśnie te intesywne emocje.
Sorry ziomki, że się nie odnoszę na razie bezpośrednio do dyskusji, doceniam w chuj, co tu każdy napisał od siebie, wierzcie mi, choć jestem ostatnią osoba której można wierzyć w cokolwiek.
ale widać chyba nawet po samym moim pisaniu że noooo..jest znowu tak jak zawsze xD ile jeszcze dam radę?
Na razie lecę zurück, jakoś sie udało na Flughäfen, jebnę sobie sb w szyję na wysokości za chwilę w samolotowym kiblu (dżizz, był tu jeden wariat w moim stylu, żałuję że wcześniej nie pisalam, ale pozdrawiam @Mastah, "teach me, mastah, genau genau genau, koniec świata).
To jest win win and win, wysokość, bliska żyła do mózgu i ulubiony miks.
To jest... mistrzostwo świata tego skurwienia, jestem chyba godną reprezentantką?
edit...w ogóle nie lubie jak się kurwa kłócicie, ale lubię jednocześnie w chuj.
Bo to te emocje, hahah, badźiunla, hubii, kurwa dajcie se moje podejście scheißegal na główne i jakoś będzie xD
Jak? Jak widać.
12 czerwca 2022Melodyne pisze: Chyba najbardziej of tego scheiße jestem uzależniona. Nawet nie od chemii.
12 czerwca 2022hubii pisze: Nie koło tylko kurwa kwadrat po pierwsze.
Nie jeden tylko półtora % - nie zaokrąglaj sobie. Napisz jeszcze raz te obliczenia to Ci wytłumaczę po kolei
Ale jak ktoś już jest na ostatnim poziomie drabinki, próbował morfiny, heroiny, oksykodonu, fentanyli; jebie IV; ma ponad 5 lat stażu - to jak myślisz, duże ma szanse wyjść? (Możesz rozpisać jakie i chętnie spojrzę na badania w tym zakresie, jeśli jakiekolwiek masz, w co jednak śmiem srogo wątpić)
Paprotke z korzeniami bym jej do ryja włożył a co?
Podaj jej namiar tych speców co Tobie pomogli
- morfina
- kodeina
- fentanyl
a poza tym to jeszcze mój chłopak, przyjaciółka i mama. Ale tak ogólnie to wolę pomoc chemiczną, nie ludzką. Brzydzę się żebrać o pomoc od ludzi i być może mnie to kiedyś zabije (ale do wszystkich mających nadzieję, że tak się stanie; nie zanosi się na to).
12 czerwca 2022Continus pisze: Również jestem z wro. Mogę jechać z Tobą jakbyś chciała, ale dopiero 25 czerwca
Inna myśl, prosze nie scalać, możliwe, że to są moje ostatnie wgl, ale warto myślę je opublikować.
W ogóle utkwiło mi w pamięci takie jedno zdanie z "Mojej heroiny" Kozłowskiego - "długoletnim ćpunom pozostaje już jedynie doraźny spryt."
Niech każdy sobie to zinterpretuje po swojemu.
***
W ogóle ujebałam się ostatnio 142,5mg DXMu, 1mg klona i 720mg Thiocodinu niemalże do nieprzytomności. Wystrzeliło mnie aż za mocno, aż bolało. Jak wyszłam z psem żeby zapalić fajki, to po odpaleniu pierwszej szybko szukałam ławki, bo myślałam, że zemdleję. Później siedziałam na tej ławce, w ciemnościach, przysypiając ze smyczą w ręce, łeb mi leciał w dół jak pojebany. Dobrze, że było ciemno i nikt nie widział "dogorywającego ćpuna". A jak wreszcie się jakoś pozbierałam i wróciłam do domu i chciałam się zalogować na maila, to trwało to 5 minut, bo co wpisałam dwie literki - przysypka. Tak mi tolerancja spadła przez 1,5 miesiąca ćpania na sportowo. Jeszcze pod koniec marca 135DXM+1200mg kodeiny = akurat. Dziś 50mg morfiny IV to absolutnie zadowalająca dawka. Ach, gdyby mogło być tak zawsze...
So perfekt ist der Moment
Doch weiter läuft die Zeit
Augenblick, verweile doch
Ich bin noch nicht bereit
Zeit
Bitte, bleib stеhen, bleib stehen
Zeit
Das soll immer so weitergehen
You will always be in my dreams
The last and final moment is yours
My agony is your triumph
Od tego jestem uzależniona, od tego stylu autodestrukcji, od bycia w tym gównie po same uszy.
@sclero2014 , tyś to też jest dla mnie od początku jedną z najlepszych cierpiących tu duszyczek
Zamieniłam cytat w spoiler, dla lepszej czytelności — Catch
Psylocybina w praktyce klinicznej, nie w badaniu. Dane z Zurychu
Mundur nie izoluje od rzeczywistości. O hipokryzji, która pęka na komisariatach
Raport: w Europie pojawiają się nowe narkotyki o większej sile działania
Bezpieczna likwidacja nielegalnych laboratoriów – specjalistyczne CBŚP
Na terenie Centrum Szkolenia Policji w Legionowie, w ośrodku ITCCCL (International Training Center for Combating Clandestine Laboratories) prowadzonym przez CBŚP, policjanci wzięli udział w szkoleniu dotyczącym likwidacji nielegalnych laboratoriów narkotyków syntetycznych z wykorzystaniem zespołów specjalnych CBŚP i kontrterrorystów. Przedsięwzięcie zorganizował Wydział do Zwalczania Zorganizowanej Przestępczości Narkotykowej Centralnego Biura Śledczego Policji.
Gwałtowny wzrost w trzech województwach. Rozkręca się nowa epidemia
W trzech województwach zanotowano gwałtowny wzrost zatruć. Dane Głównego Inspektora Sanitarnego są zatrważające. Eksperci mówią już o groźnej epidemii.
Psylocybina na objawy po wstrząśnieniu mózgu
Badania nad psylocybiną krążą od lat wokół tych samych wskazań: depresji lekoopornej, uzależnień, lęku w chorobie terminalnej. Zespół z Monash University w Melbourne wchodzi na teren, którego dotąd nikt systematycznie nie sprawdzał — uporczywe objawy po wstrząśnieniu mózgu. To pierwsze takie badanie w Australii.
